x

Polecamy przeczytać

Polecany artykuł

Test: Subaru Impreza WRX

02.06.2012, 18:59 przez Bogusław Korzeniowski

Kiedy testując BMW M5 podjechałem do znajomego, ten patrząc na samochód stwierdził krótko: „ale bandyta”. Stwierdzenie to przypomniałem sobie, kiedy naciskając na pedał gazu w testowanym Subaru Impreza WRX wcisnęło mnie w fotel. Tyle tylko, że testowany pojazd był... „bandytą z wyższym wykształceniem”.

Nie miałem jeszcze okazji jeździć Subaru, więc po odebraniu kluczyków, podchodząc do samochodu miałem pewne obawy, czy nie jest to zbyt „usportowiony" samochód. Moje obawy wzrosły, gdy zobaczyłem, że Impreza wylakierowana w charakterystycznym dla Subaru kolorze „WR Blue Mica”, ma we wnętrzu sportowe kubełki.

Sportowy samochód, sportowe fotele i rajdowa sława robiły swoje. Jednakże już pierwsze kilometry pokazały, że wszelkie obawy były bezzasadne. To ja wybierałem czy moja Impreza miała jechać jak wygodny rodzinny samochód, czy też jak sportowy pojazd pochłaniający drogę (i paliwo). Zajrzyjmy zatem do wnętrza. Jak wspomniałem na początku widząc fotele kubełkowe w testowanym pojeździe nie czułem entuzjazmu.

Wprawdzie zapewniają one doskonałe trzymanie boczne i podczas jazdy na wirażach czy gwałtownych ruchach kierownicą czujemy się „zrośnięci” z samochodem, ale podczas normalnej eksploatacji kubełki to horror. Nie dość, że brak amortyzacji fotela przenosi wszystkie drgania na kręgosłup jadącego, to jeszcze klasyczny „kubełek” ma bardzo małą możliwość regulacji, co dodatkowo obniża komfort jazdy. Jednakże to, czego doświadczyłem w wielu samochodach o sportowych aspiracjach, w Subaru nie miało żadnego potwierdzenia.

Fotele mimo doskonałego kształtu przytrzymującego ciało jadących i uniemożliwiające „pływanie” po fotelu na zakrętach, były wygodne i zapewniały regulację jak normalne siedzenia. Widać nie była to tylko moja pozytywna opinia, gdyż czytając spostrzeżenia innych na temat samochodu natrafiłem na określenie, iż fotele te są w swojej dziedzinie jak „wzorzec metra”.

Po zajęciu miejsca w pojeździe i „dopasowaniu się” do kierownicy (oprócz regulacji fotela mamy też kierownicę nastawianą dwóch płaszczyznach) od razu ruszam z miejsca, gdyż wszystkie przełączniki ustawiono w sposób logiczny i ergonomiczny, a co jest z tym związane ich obsługa nie wymaga myszkowania po desce rozdzielczej i poszukiwania nastaw. I tutaj od razu zaskoczenie – idealne reakcje na ruchy kierowcy.

czytaj dalej »

Podobne artykuły

Aktualności
Subaru BRZ w Polsce
1 komentarz
Testy samochodów
Test: Subaru Impreza diesel – łamacz stereotypów
brak komentarzy

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Artykuły polecane

Premiery


Aktualności

Copyright © 2018 CR PLUS Sp. z o.o.