x

Polecamy przeczytać

Polecany artykuł

Suzuki Vitara V6 - czy warto kupić?

24.06.2013, 14:00 przez Bogusław Korzeniowski

Jeszcze pod koniec lat siedemdziesiątych użytkownicy samochodów terenowych byli wybrańcami, których stać było na zakup Land Rovera, Jeep’a czy Toyoty Land Cruiser.

Byli to głównie profesjonaliści, dla których samochód był środkiem transportu, a bezdroża po których się poruszali uniemożliwiały zakup klasycznych modeli. Dopiero pojawienie się małych samochodów terenowych produkcji japońskiej spowodowało trwającą do dzisiaj modę na jazdę „terenówką”.

Pierwszym z takich modeli był niewielki (długość - 300 cm, szerokość - 1,24 cm) samochód wyprodukowany przez Suzuki. Model ten oznaczony LJ 10 napędzany był silnikiem o pojemności 360 cm sześć. W ciągu kolejnych lat produkcji „mała Suzuka” przechodziła modernizacje i zmiany nadwozia, a ostatnią z nich dokonano w roku 1988. Od tego czasu model nosi nazwę Samurai.

Równocześnie w lecie 1988 Suzuki zaprezentowało kolejną terenówkę. Tym razem był to pojazd większy, bardziej komfortowy i posiadający nowoczesną, chwytającą za oko sylwetkę. Pojazd oferowany na rynki europejskie otrzymał nazwę Vitara, a oferowany w USA - Geo Tracker. Od roku 1991 oprócz wersji dwudrzwiowej (Cabrio) i trzydrzwiowej (Station Wagon) na rynki trafił model pięciodrzwiowy oznaczony Station Wagon Longbody.

Ideą powstania tego pojazdu było stworzenie modelu pośredniego, będącego pomostem między najmniejszymi samochodami terenowymi (Vitara, samurai, Daihatsu Rocky-Feroza), a pojazdami większymi o kilka klas (Nissan Patrol, Mitsubishi Pajero, Toyota Land Cruiser). Bazą była dotychczasowa Vitara 1,6 w której przedłużono ramę (rozstaw osi wzrósł z 2200 mm do 2480 mm) i zmieniono układ siedzeń. Dzięki tym zabiegom pojazd stał się wygodną pięcioosobową limuzyną (krótkie wersje, zarówno Cabrio jak i Station Wagon są czteroosobowe) przystosowaną do jazdy w terenie. Ten model otrzymał m.in. jednostkę V6.

Karoseria

Przy projektowaniu samochodu styliści kształtują sylwetkę opierając się opiniach potencjalnych nabywców, wykorzystując możliwości zabudowy na ramie i utrzymując kanony stosowane w danych klasach. To właśnie dzięki temu mała dwu- i trzydrzwiowa Suzuka otrzymała sportowy charakter podkreślony krótkim rozstawem osi i przetłoczeniami na błotnikach. Zwarta bryła i dobór wymiarów tak aby były samochód doskonale sprawował się w terenie, na plaży i w ruchu miejskim spowodował, że model szybko odniósł sukces. Nieco gorzej było ze startem modeli pięciodrzwiowych. Stylistyka zaproponowana przez inżynierów Suzuki nie przypadła do gustu kupującym. W samochodzie utrzymano linię przetłoczeń na przednim i tylnym błotniku (z tyłu linia ta sięga aż na drzwi) i zaokrąglone kształty, ale „naciągnięcie karoserii” i dodanie dodatkowych drzwi spowodowało powstanie stylistycznej hybrydy która była długa, wysoka i nieproporcjonalnie wąska. Styliści niezbyt wiedzieli jak niskim nakładem kosztów zbudować samochód o sylwetce nawiązującej do wersji krótszej, a jednocześnie bardziej proporcjonalnej. Taką udoskonaloną wersję nadwozia zaprezentowano dopiero cztery lata po rozpoczęciu sprzedaży modelu w Europie - w styczniu 1995.

Zmiany nie były zbyt kosztowne, a należy przyznać, że są bardzo efektowne. Na poszyciach drzwi i zderzakach dodano srebrne nakładki z tworzywa sztucznego. Dzięki temu model został „wizualnie poszerzony” (w praktyce wzrosła także rzeczywista szerokość pojazdu o 6 cm) i jego proporcje bardziej odpowiadają większej długości. Ten „srebrny spód” powoduje, że samochód sprawia wrażenie jakby złożono go z dwóch części. Szczególnie widoczne jest to w przypadku ciemnego lakieru nadwozia, który kontrastuje z jasną, dolną częścią. Zmiany kosmetyczne objęły także przednią partię nadwozia. Zamocowano tam nowe światła i osłonę chłodnicy, a  całość „opakowano” gumową nakładką imitująca osłony rurowe.

Nakładki z tworzywa sztucznego i gumowy przód mają jeszcze dodatkową zaletę: ochronę karoserii. Wykonanie ich z wytrzymałych tworzyw bitumicznych powoduje bowiem, że są one bardziej odporne na uderzenia małymi kamykami i żwirem wyrzucanym spod kół podczas jazd w terenie, niż lakierowane oblachowanie. Także ewentualne zetknięcie z krzakami, czy nawet małymi drzewami nie pozostawia tam żadnych uszkodzeń.

Dodatkiem zwiększającym atrakcyjność modelu V6 były ponadto koła ze stopów lekkich (z szerokimi oponami o wymiarze 215/65 R 16) i chromowana osłona koła zapasowego z dużym napisem Vitara V6.

czytaj dalej »

Podobne artykuły

Testy samochodów
Test: Opel Agila vs Suzuki Splash
brak komentarzy
Testy samochodów
Test Suzuki Kizashi: ładny, sportowy, za drogi
brak komentarzy

Dodaj komentarz

Komentarze

Roman

Od miesiąca jestem właścicielem Suzuki Vitara 1.6 16v wersja podobno kanadyjska 1995 r większych problemów nie mam-jedyny brak to brak instrukcji obsługi.

6 marca 2015 00:56:43 | ocena: 0 | oceń: |Odpowiedz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Artykuły polecane

Premiery


Aktualności

Copyright © 2017 CR PLUS Sp. z o.o.