x

Polecamy przeczytać

Polecany artykuł

Test Toyota Auris Diesel – 90 KM to wystarczy

28.07.2013, 09:56 przez Bogusław Korzeniowski

Zanim rozpocznę opis wrażeń spotkania z samochodem, muszę zdradzić jak wygląda „od kuchni” dziennikarstwo motoryzacyjne.

W firmach importerskich samochody testowe są zazwyczaj (nie zawsze, ale bardzo często) wersjami, w których zapewniono pełne wyposażenie i topowe wersje silnikowe. Bierze się to z dwóch powodów. Po pierwsze żadna z firm nie ma budżetu, aby zapewnić do prezentacji wiele pojazdów i stąd w jednym modelu stara się zgromadzić maksimum wyposażenia, jakie jest dostępne w ofercie cennikowej, aby zaprezentować możliwe dodatki. Po drugie zaś lepiej wyposażony samochód, z lepszym silnikiem to gwarancja lepszego samopoczucia kierowcy, a to przekłada się na „przyjaźniejsze spojrzenie na produkt firmy” i korzystniejsze recenzje dziennikarzy. Zważywszy zaś, że wielu z grona piszących w Internecie to „fachowcy” którzy nie mają żadnego doświadczenia, zagranie PR-owskie z przekazaniem „smakowitego ciasteczka”, warunkuje sukces w opisie samochodu.

To dlatego większość modeli przekazanych przez importerów ma silniki, które nie są handlowym hitem, a jedynie obiektem westchnień. Niestety, wypaczają one spojrzenie na ofertę handlową producentów pokazujących wersje popularne, gdyż „fachowcy” patrzą na wszystko przez pryzmat osiągów silnika (sytuacje taką przedstawiałem opisując test Chevroleta Sparka, o czym można przeczytać w tekście Test Chevrolet Spark – Awangardowy maluch. Właśnie na takie „wypaczenie poglądów” byliśmy narażeni podczas testowania Toyoty Auris z silnikiem 90 KM. Silnik bowiem nie jest „ciasteczkiem” dla oszołomów piszących o samochodach. To wersja handlowa…

Nadwozie – sportowe ubranko

Model Auris mieliśmy już okazję prezentować i dokładnie przedstawiliśmy jego genezę powstania oraz zalety karoserii (więcej piszemy w tekście Test Aurisa: Auris tak, automat nie). Przypominamy zatem jedynie, że Auris drugiej generacji posiada -jak poprzednik- taka samą nazwę, oraz podobny rozstaw osi i szerokość. Jest jednak od niego o 55 mm dłuższy i o 55 mm niższy. Szczególnie ta ostatnia cecha jest dla patrzącego bardzo istotna. O ile pierwsza generacja Aurisa wyglądała jak powiększony miejski Yaris i dach był nieco zakrzywiony, o tyle aktualny Auris ma sportowy styl z płaską powierzchnią dachu. Ten sportowy zarys karoserii nie spowodowała jednak tylko zmniejszona wysokość i charakterystyczna płaszczyzna dachu. To wizualne „przyklejenie do nawierzchni” jest efektem całej stylizacji nadwozia. Z przodu są to charakterystyczne  światła w formie „zmrużonych oczu” (przypominam, że Auris pierwszej generacji miał duże płaszczyzny lamp), reflektory przeciwmgielne na krańcach obrysu i duży czarny wlot powietrza. Z boku sportowy styl podkreślają zwężająca się powierzchnia szyb bocznych, charakterystyczne przetłoczenie na linii barkowej przechodzące przez całą długość karoserii, oraz wyraźnie podkreślone zarysy kół w nadkolach. Nie zapomniano również o tylnej partii. Zamiast zrobić jedynie „masywną bryłę”, czyli element podkreślający w stylistyce samochodu sportowe DNA, w Aursie dopracowano wiele szczegółów. Stąd też na klapie tylnej mamy ostre linie zarysu lamp, a zderzak uformowano jakby skrywał w dolnej części i w bocznych pionowych szczelinach kierownice nakierowujące strugę powietrza z chłodzonych hamulców i strugę przepływającą pod samochodem.

Wnętrze – więcej sportu

Także wnętrze Toyoty Auris uległo zasadniczym zmianom. W poprzedniej generacji starano się wprawdzie zachować pozory „sportowego stylu” poprzez nachylenie konsoli środkowej, ale dało to efekt jakby piłkarza ligi okręgowej ubrano w dres reprezentacji. Poza opakowaniem nie było nic ciekawego. W przypadku obecnej wersji nie powielono już tego samego błędu, a wnętrze od początku do końca ma sportowego ducha. Stad też mamy twarde fotele dobrze przytrzymujące ciało, deskę rozdzielczą gwarantującą przejrzysty styl i łatwość obsługi, oraz likwidację wszelkich fantazyjnych ozdóbek. Patrząc do wnętrza obecnego Aurisa można nawet pokusić się o stwierdzenie, iż model jest spartańsko wykończony. Jednakże kilkaset kilometrów tym modelem w mieście i ponad tysiąc kilometrów na trasach pozwalają wysnuć wniosek, że wszystko jest w idealnym porządku. Fotele są wygodne nawet podczas długich podróży, wskaźniki przejrzyste i pozwalające na szybkie zdiagnozowanie parametrów jazdy, a schowki zapewniają pochowanie wszelkich drobiazgów (w drzwiach mieści się nawet butelka wody mineralnej 1,5 l). Na uwagę zasługuje także dobór dźwigni zmiany biegów, która idealnie pasuje do ręki kierowcy.

czytaj dalej »

Podobne artykuły

Aktualności
Toyota najlepszą marką samochodową
1 komentarz
Premiery
Auris Touring Sports – powrót kompaktowego kombi Toyoty
2 komentarze

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Artykuły polecane

Premiery

Aktualności

Copyright © 2018 CR PLUS Sp. z o.o.