x

Polecamy przeczytać

Polecany artykuł

Test Infiniti FX diesel -Drogowy TGV

29.09.2013, 20:43 przez Bogusław Korzeniowski

Przejazd ponad tysiąc kilometrów z Krakowa do Frankfurtu i powrót z Frankfurtu do Krakowa, który za każdym razem wyniósł (z przerwą na jedzenie) poniżej dziewięciu godzin przypomniał mi wrażenia jakie ma pasażer pociągu TGV. Zacząłem przypominać sobie tamtą przygodę i… dostrzegłem wiele cech wspólnych.

1.  Sylwetka: TGV - niezwykły pociąg, Infiniti Fx – niezwykły samochód

TGV nie wygląda jak normalny pociąg. Ma wprawdzie gabaryty wskazujące iż nie jest to kolejka wąskotorowa, ale też stosunku do normalnych zestawów kolejowych wygląda jak człowiek XXI wieku naprzeciw neandertalczyka w garniturze. Podobnie jest z Infiniti FX. Niby jest to klasyczny SUV, ale trudno doszukiwać się w nim formy „macho” jaką mają Jeep Grand Cherokee, czy Mercedes Klasy M, albo reprezentowany przez Hyundai’a ix 35 i Forda Kuga cukierkowaty styl. Ten samochód ma formę tak nafaszerowaną sportowym DNA, że nawet pobieżne spojrzenie na karoserię bardziej przywodzi na myśl Porsche, Ferrari, czy Aston Martina niż jakiegoś SUVa. Przekonują o tym zarówno przednia partia z zawadiacko wznoszącymi się błotnikami i reflektorami o zarysie kropi wody rozmazanej przy szybkiej jeździe, boczny zarys z ogromnym przodem i przestrzenią pasażerska przesuniętą wyraźnie do tyłu, jak i tylna partia o charakterystycznej, masywnej formie z zaokrągloną klapą tylną. Dodatkowo sportowa stylizację, pocisku wystrzelonego z ogromną prędkością, podkreśla zarys szyb bocznych, z których szybka na tylnym błotniku sięga poza oś tylnej osi. Atutem są także ogromne koła o średnicy 21 cali.

Mimo sportowego DNA pojazd ma wymiary jak Jeep Cherokee, czy Mercedes M. Długość modelu to 4865 mm, szerokość – 1925 mm, a wysokość – 1680 mm.

Chcąc podkreślić fakt, iż Infinitu FX -zainspirowany wyglądem i proporcjami samochodu sportowego- jest dynamicznym przedmiotem pożądania, koncern wprowadził w Europie limitowaną wersję pod nazwą Black and White Edition, oferowaną w kolorze: czarny (Obsidian Black) albo biały (Moonlight White). Dodatkowo modele te wyposażone są w unikalne, 21-calowe, aluminiowe felgi „turbinowe" w kolorze srebrnym. I to był właśnie nasz czarny testowy FX.

2.  Wnętrze: TGV – pociąg klasy biznes, Infirniti FX – zapiera dech…

Wsiadając do pociągu TGV oczekujemy czegoś odmiennego od tradycyjnych wagonów pasażerskich i nie rozczarowujemy się. Układ foteli i komfort siedzisk przypomina podróżowanie w samolocie w klasie biznes. Wygodne, ergonomiczne siedziska i ilość miejsca na nogi przewyższają pod tym względem nawet samoloty w klasie biznes.

Podobnie jest w  Infiniti FX, gdzie wewnątrz znajdziemy luksusowe wykończenie z takimi elementami jak czarny lakier i sportowe fotele, wykonane z miękkiej skóry licowej. Ich elegancję podkreślają dodatkowo jasnoszare przeszycia, które zastosowano również na gałce dźwigni zmiany biegów, listwach wykończenia drzwi i wokół kierownicy. Ponieważ seria Black and White Edition oparta jest na wersji Premium S, standardowo ma zamontowanych wiele zaawansowanych technologicznie elementów, takich jak na przykład ułatwiająca parkowanie panoramiczna kamera 360° (AVM – Around View Monitor), z czujnikami, funkcją wykrywania ruchomych obiektów (MOD – Moving Object Detection) i asystentem parkowania. Wszystkie te elementy są nieocenioną pomocą podczas manewrowania przy niskich prędkościach.

czytaj dalej »

Podobne artykuły

Testy samochodów
Test Infiniti FX50 – samochód, który uczy respektu
brak komentarzy
Aktualności
Jastrzebski Wegiel rozjedzie Ligę Mistrzów z Infiniti?
brak komentarzy

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Artykuły polecane

Premiery

Aktualności

Copyright © 2018 CR PLUS Sp. z o.o.