Nissan walczy w Le Mans

29.05.2014, 16:18 przez Bogusław Korzeniowski

Nissan przygotowuje model GT-R do konfrontacji z Audi, Porsche i Toyotą w Le Mans w 2015 r. Fabryczny zespół z dwoma samochodami LM P1 będzie także rywalizował w cyklu Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA 2015. W klasie LM P1 markę reprezentować będzie GT-R LM NISMO – pojazd czerpiący z 30-letniej sportowej tradycji i spokrewniony z flagowym seryjnym Nissanem GT-R. Nissan ogłosił swój program LM P1 w sercu najszybciej rozwijającej się strefy cyfrowych innowacji w londyńskiej dzielnicy East End, w Old Truman Brewery przy Brick Lane, dokąd przybyli dyrektor ds. planowania i wiceprezes zarządu Nissana Andy Palmer, prezes NISMO Shoichi Miyatani oraz globalny dyrektor ds. marki, marketingu i sprzedaży NISMO Darren Cox. Obecny był także prezydent ACO Pierre Fillon. „Innowacyjność jest podstawą wszystkiego, co robimy” – powiedział Palmer. „Trudno o lepsze miejsce na prezentację innowacji niż nowe europejskie centrum cyfrowego marketingu marki Nissan. Wybraliśmy to miejsce – i zorganizowaliśmy uroczystość zamiast kolejnej konferencji prasowej – aby podkreślić fakt, że nasze przygotowania do wyścigu także nie są konwencjonalne”. Jako innowator w marketingu sportowym Nissan świadomie przyjął odmienne od tradycyjnego podejście do F1, kojarząc prestiżową markę Infiniti z zespołem Red Bull Racing. Poza sportem samochodowym Nissan angażuje się w piłkę nożną – od przyszłego sezonu marka będzie oficjalnym partnerem Ligi Mistrzów UEFA, z którą wiąże ją nowy, czteroletni kontrakt. Nissan jest także Oficjalnym Partnerem Motoryzacyjnym Igrzysk Olimpijskich w Rio w 2016 r. „Podziwiamy ACO i FIA za pracę, jaką obie te organizacje wykonały przy opracowywaniu regulaminów” – kontynuował Palmer. „LM P1 to nie tylko „wyścig zbrojeń” – nasi rywale w tej klasie stosują zróżnicowane podejście techniczne, a my nie jesteśmy pod tym względem wyjątkiem. Niemniej chcemy wygrać w zupełnie inny sposób niż nasi przeciwnicy. Nie zamierzamy po prostu pokazać się publiczności w samochodzie, który byłby kolejną hybrydą podobną do Porsche, Audi czy Toyoty. Według mnie wszystkie te samochody wyglądają identycznie, my zaś postanowiliśmy zaproponować pewną odmianę”. W ostatnich czasach Nissan stopniowo zwiększał obecność w sporcie samochodowym poprzez innowacyjne programy, takie jak Nissan PlayStation GT Academy, czy start w kategorii „Garage 56” w Le Mans. „Nissan angażuje się w sport samochodowy na wiele sposobów poprzez dział NISMO odpowiedzialny za pojazdy wyczynowe” – powiedział Cox. „W ostatnich latach realizowaliśmy nowe podejście do tej dziedziny sportu – zamiast ścigać się dla samego ścigania starannie analizowaliśmy powody stawania do rywalizacji z naszą globalną konkurencją”. Nissan GT-R NISMO GT3 startuje teraz w wyścigach na całym świecie, a nie tylko w Europie, a prowadzą go zwycięzcy GT Academy, którzy dziś są kierowcami NISMO. Silnik LM P2 Nissana w ostatnich latach cieszy się dużym uznaniem w klasie P2, a startując w kategorii Garage 56 w Le Mans firma dała wyraz swojej pasji do podejmowania technicznych wyzwań. Doświadczenia zdobyte na torze Nissan wykorzystuje w samochodach seryjnych, wprowadzając techniczne innowacje we wszystkich swoich modelach. „Innowacje w marketingu są dla nas ważne, a Le Mans to doskonała platforma marketingowa” – kontynuował Cox. „Jesteśmy dużą, pełną entuzjazmu i innowacyjną marką, która chce istnieć na światowej scenie. NISMO to nie tylko wielki gmach w Jokohamie pełen najwyższej klasy specjalistów w dziedzinie sportu samochodowego. NISMO to synonim tego wszystkiego, co kochamy w ściganiu się. W tym roku mamy w Le Mans czterech zawodników, a dzięki temu, że sir Chris Hoy szlifuje formę, startując z nami w British GT, w przyszłości na torze de la Sarthe będzie nas reprezentował prawdziwy olimpijczyk”. Nowy Nissan GT-R LM NISMO daje Nissanowi szansę powrotu do Le Mans. „Projekt i budowa Nissana GT-R LM NISMO to globalne przedsięwzięcie, którego DNA wywodzi się z Japonii” – wyjaśnił Miyatani. „W skład zespołu wchodzą inżynierowie i ekipa techniczna z Japonii, USA i Europy. Wiemy, że walka w klasie LM P1 jest niezwykle zacięta, a producenci bardzo poważnie traktują tę rywalizację. Jesteśmy skoncentrowni na tym, aby nasze samochody liczyły się w tej rywalizacji i planujemy odważnie stawić czoło naszym przeciwnikom”. „Nazwę „GT-R” wybraliśmy dlatego, że symbolizuje ona najwyższe osiągi Nissana. Ta marka mierzy naprawdę wysoko; GT-R ma swoich fanów, a nasi klienci uwielbiają nim jeździć i czerpać przyjemność z jego posiadania. W sporcie samochodowym wykorzystujemy GT-R już od wielu lat, w wyścigach Super GT i GT3. LM P1 to dla nas ostateczny test. W Le Mans mamy do dokończenia pewną sprawę, a właśnie nadarza się okazja, by sięgnąć po zwycięstwo, startując tam Nissanem GT-R LM NISMO”. Nissan to marka dostępna dla kierowców wyścigowych i dla fanów sportów motorowych, czego dowodem jest udział NISMO w trwającej obecnie kampanii #eatsleepRACErepeat, służącej zacieśnieniu więzi z kibicami sportu samochodowego. NISMO.TV nieustannie tworzy niesamowite ujęcia ze wszystkich możliwych stref oraz bezpośrednie transmisje dla kibiców, a z Le Mans kanał będzie nadawał na żywo ze sponsorowanej przez NISMO Le Mans Village, zabierając widzów w sam środek wydarzeń. LM P1 Nissana już dziś wystartował w wyścigu, którego metę wyznaczono na linii startowej na torze de la Sarthe w 2015 r. W odpowiednim czasie opublikowany zostanie komunikat o składzie ekipy kierowców Nissana GT-R LM NISMO. Będą to zawodnicy wywodzący się zarówno z obecnego zespołu Nissana, jak i z zewnątrz. Data pierwszego wyjazdu nowego samochodu na tor oraz jego pełna specyfikacja techniczna zostaną ujawnione w kolejnych miesiącach, ale intencje firmy są jasne. „Do Le Mans nie jeździ się tylko dlatego, że wypada się tam pokazać” – powiedział Palmer. „Zespołowi wyznaczono zupełnie inne zadania: zaprezentowanie nowej technologii, którą można by wykorzystać w samochodach seryjnych, a także innowacyjnego i atrakcyjnego podejścia. Oraz oczywiście wygranie tego wyścigu”. „Naprawdę uważam, że ten samochód zapisze się w historii i będzie jednym z tych, o których długo się będzie pamiętać – nie tylko z racji ewentualnego zwycięstwa w Le Mans, ale także dlatego, że ponownie pokaże prawdziwe znaczenie NISMO jako ogniwa łączącego sukces na torze z sukcesami na zwykłych drogach”. NISSAN I... NUMEROLOGIA? Program LM P1 został ogłoszony 23 maja, co powinno stanowić dobrą wróżbę. W języku japońskim 2 wymawia się jako „ni”, a 3 jako „san” – więc 23 to szczęśliwa liczba Nissana. Maj to piąty miesiąc roku, a datę 23 maja Japończycy zapisują jako „5.23”. 5 po japońsku to „go” (czyli „naprzód”), więc 5.23 brzmi jak „Naprzód, Nissan!”. 

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Premiery

Aktualności

Copyright © 2020 CR PLUS Sp. z o.o.