x

Polecamy przeczytać

Polecany artykuł

Test Alfa Romeo MiTo – (NIE) zapomniane alfiątko

23.06.2014, 12:31 przez Bogusław Korzeniowski

Pamiętam pierwsze spotkanie z Alfą Romeo MiTo. Sportowy kompakt spod znaku włoskiego stylu zaprezentowano wieczorem w Castello Sforzesco w Mediolanie, a jego publiczną odsłonę poprzedziła prezentacja rodziny zabytkowych pojazdów Alfy Romeo. Modele te, stojąc na dziedzińcu zamku, przypominały najpiękniejsze czasy marki i były jakby szpalerem gwiazd witających nową gwiazdę.

A trzeba przyznać, ze MiTo była pierwszym modelem zrealizowanym po 8C Competizione, ikonie stylu i technologii Alfy Romeo i przejęła od niej pewne cechy charakterystyczne: wyjątkowy kształt przeszklenia tylnej części, czy kształt reflektorów oraz tylnych świateł z technologią LED. Atutem modelu, oprócz przyciągającego spojrzenie stylu, była też jego wielkość z „spod znaku miniaturyzacji”. To jedno z kluczowych pojęć dzisiejszych zasad projektowania samochodów, dotyczy bowiem nie tylko silników, ale i masy oraz wymiarów pojazdu. „Miniaturyzacja" oznacza bowiem poprawę skuteczności energetycznej, zmniejszenie emisji CO2 i ułatwienie prowadzenia oraz parkowania w mieście. Nowe podejście konstrukcyjne nie oznaczało jednak rezygnacji ze sportowego charakteru. Wręcz przeciwnie - Alfa MiTo, to najlepszy dowód na to, że obydwie koncepcje da się ze sobą pogodzić. Tutaj swoim kunsztem popisali się styliści i wokół reflektorów oraz tylnych świateł można odnaleźć charakterystyczny element podkreślający styl i agresywność, a szyby boczne w drzwiach są bez ramek jak w klasycznych modelach sportowych.

Ponadto nadwozie wykonano z materiałów pozwalających na osiągnięcie doskonałej sztywności skrętnej będącej podstawową zaletą umożliwiającą uzyskanie szybkiej i precyzyjnej reakcji pojazdu. Proporcje pojazdu świadczą ponadto ewidentnie o tym, że mamy do czynienia z autem turystyczno-sportowym. Jego długość to 406 cm, wysokość 144 cm, a szerokość 1,72 m, co czyni z modelu pojazd o dobrym komforcie podróżowania na trasie i w mieście, a przy tym mającego „sportową sylwetkę”.

Wnętrze MiTo charakteryzuje się zaś wyjątkową indywidualnością deski rozdzielczej i siedzeń, stanowiąc najdoskonalszy wyraz stylu „Made in Italy", przyjaznego i sportowego, o wysokiej jakości materiałów i niepowtarzalnej dbałości o szczegóły.

To było sześć lat temu.

Dokładnie tak pamiętam moje pierwsze spotkanie z MiTo. Potem były liczne testy wersji z silnikiem benzynowym i dieslem, które trwały w zimie i na wakacyjnych szlakach. W efekcie Alfą MiTo pokonałem w ciągu czterech pierwszych lat  kilkanaście tysięcy kilometrów i… zapomniałem o  niej. Pochłonęły mnie bowiem nowości które trafiały na nasz rynek, a mały sportowy zawadiaka nie był w sferze mych zainteresowań. Test modelu okazał się koniecznością, gdyż wersja którą miałem zapisaną w kalendarzu została uszkodzona i Alfa Romeo MiTo uratowała mnie przed brakiem transportu. I nagle gdy podszedłem do tego czarnego „Alfiątka” przypomniałem sobie wszystkie poprzednie spotkania: prezentację we Włoszech, jazdy w zasypanych śniegiem górach, szybkie podróże na niemieckich autostradach itd. Nie szukałem już zatem stylizacyjnych, efektownych rozwiązań, gdyż wszystko doskonale znałem. Co więcej, samochód nadal jest superatrakcyjny wizualnie, a znajomi –wiedząc jak często jeżdżę nowymi modelami i biorąc pod uwagę, iż MiTo nie jest pojazdem zbyt rozpowszechnionym- chwali, tę NOWĄ, ŁĄDNĄ ALFĘ!!! Tak więc zamierzenie stylistów Alfy, aby wzbudzać podziw, nie ustało nawet po sześciu latach i pojazd nadal jest super atrakcyjny.

A wnętrze?

Z tego co pamiętałem, wnętrze Alfy Romeo, charakteryzowało się wyjątkową indywidualnością deski rozdzielczej i siedzeń, stanowiącą najdoskonalszy wyraz stylu „Made in Italy", przyjaznego i sportowego, o wysokiej jakości materiałów i niepowtarzalnej dbałości o szczegóły. Także tutaj nic się nie zmieniło. Już po zajęciu miejsca poczujemy, że jest to prawdziwa Alfa Romeo, czyli model stworzony do wygodnej jazdy z elementami sportowymi. Przekonają nas o tym siedzenia, których profil zapewnia dobre trzymanie na zakrętach, ale jednocześnie wypełnienie fotela stworzone jest z dwóch warstw o różnej sztywności, zapewniające poczucie komfortu na trasie. Ustawienie nachylenia oparcia i podparcia części lędźwiowej kręgosłupa jest zaś rodem z komfortowych wersji. O sportowym stylu przekonuje również szata graficzna prędkościomierza, wyskalowana do 260 km/h w której w najwyższym punkcie umieszczono liczbę 160 km/h. Dodatkowym smaczkiem jest graficzny obraz stopnia doładowania. Na wyświetlaczu między zegarami prędkościomierza i obrotomierza, poza wskazaniami komputera pokładowego, mamy bowiem wskaźnik pokazujący stopień działania turbosprężarki. Wprawdzie kierowca jadąc modelem o mocy 135 KM nie ma czasu patrzeć na tę grafikę, gdyż przyspieszenie 0-100 km/h w czasie 8 sek jest wartością zmuszającą do pokory, ale przy delikatnej jeździe warto zauważyć jak brak włączania turbosprężarki sprawia, iż pojazd jedzie naprawdę ekonomicznie (spalanie średnie katalogowe to 5,5 l/100 km w teście 6,4 l/100km). 

Nowością w modelu był za to system Uconnect z kolorowym 5-calowym ekranem dotykowym firmy Continental a dostępnym również z nawigacją TomTom. Zastąpił on proste rozwiązania radio w dotychczasowych wersjach i obecnie wystarczy jedno dotknięcie ekranu, aby ściągać i słuchać dobrej muzyki i aby podróżować w rytmie rock&rolla. 

czytaj dalej »

Podobne artykuły

Porównanie OC AC
Ubezpieczenie OC AC Alfa Romeo 159 Sportwagon
brak komentarzy
Premiery
Alfa Romeo Giulietta MY 2014 i MiTo MY 2014 - odnowiona pasja
brak komentarzy

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Artykuły polecane

Premiery

Aktualności

Copyright © 2018 CR PLUS Sp. z o.o.