x

Polecamy przeczytać

Polecany artykuł

Test Suzuki Swift – sympatyczny maluch

27.06.2014, 16:37 przez Bogusław Korzeniowski

W roku 1994 modelem Swift, użyczonym przez Suzuki Motor Poland, byłem w po raz pierwszy na Salonie Samochodowym w Paryżu (korzenie mego dziennikarstwa!), co dało mi doskonałe wyobrażenie o tym pojeździe. Później, do roku 1999, wielokrotnie jeździłem różnymi Swiftami tej generacji (była ona produkowana od 1989 do 2004), ale potem Suzuki odeszło w zapomnienie, gdyż moją duszą zawładnęło Audi, Alfy Romeo, BMW, Lancie, Mercedesy, czy Volvo.

Tymczasem z ręką na sercu muszę przyznać, że dziennikarz nie powinien zachwycać się jedynie zabawkami nieosiągalnymi dla niego i większości ludzi, ale powinien mówić o wersjach nabywanych, popularnych i wzbudzających rozterki „czy warto kupić”. Zrozumiałem to wprawdzie już dawno, ale dopiero praca w portalu internetowym uwypukliła ten problem. O ile bowiem w gazecie każdy chce widzieć fajne obrazki, super fury i patrzeć na ich osiągi, to w Internecie szuka się najczęściej opinii pomagających w podjęciu decyzji o zakupie.

Stąd też prezentacja Suzuki Swift, pojazdu fajnego ale trochę niedocenionego, jest wręcz wskazana.

Wielkość – dopasowany do miasta

Jak wspomniałem od roku czasu mam w garażu Swifta i jest to pojazd którym żona codziennie dojeżdża do pracy, pokonując tygodniowo ok. 250 km. Wprawdzie była ona bardzo niechętna przy zakupie modelu, gdyż wcześniej jeździła Chevroletem Captiva, ale po miesiącu użytkowania wszelkie opory znikły. Okazało się, że modelem jedzie się w mieście tak samo szybko, za to spala o ponad połowę mniej (jest to Swift diesel i spalanie w mieście to niecałe 5 l/100 km), a jego zaparkowanie nie wymaga kilkukrotnego objeżdżania miejsc parkingowych, aby znaleźć wystarczająco dużą przestrzeń. Nic więc dziwnego, że to ją potraktowałem jako „kierowcę testowego”, aby dowiedzieć się i przekazać co się zmieniło na lepsze.

Zacznijmy jednak od początku, czyli od stylizacja nadwozia. Pod tym względem nie zmieniło się prawie nic. Aktualnie oferowany w salonach pojazd (a jest to IV generacja, która oferowana jest od roku 2010) ma podobnie jak poprzednik sportowy dynamiczny design, podobnie jak on ma długość karoserii poniżej 4 metrów, koła prawie na obrysie karoserii i prawie identyczne wymiary. Jednakże „prawie” robi wielką różnicę. Nadwozie jest bowiem dłuższe (+90 mm) i ma większy rozstaw osi (+50 mm), a to sugeruje więcej miejsca w środku. Jedyne rozpoznawalne różnice to kierunkowskaz zabudowany w lusterku zewnętrznym i światła do jazdy miejskiej.

Wnętrze – jest lepiej

Wprawdzie poprzedni model Swifta z rozstawem osi 2380 mm wydawał się znacznie mniejszy niż konkurenci, ale odpowiednia zabudowa foteli i rozmieszczenie kół na rogach karoserii sprawiało iż w środku siedziało się wygodnie.

Podczas prac nad wnętrzem kabiny aktualnej wersji, inżynierowie Suzuki wykorzystali swoje ogromne doświadczenie w projektowaniu przestrzeni małych samochodów. Dzięki temu –jak mówi slogan Suzuki- „użytkownicy znajdą w nim dostatecznie dużo przestrzeni i komfortu”. Wydłużone nadwozie (+90 mm) pozwoliło uzyskać więcej miejsca dla pasażerów na tylnej kanapie oraz w bagażniku (pojemność od 211 do 892 litrów). Nowe, ergonomiczne fotele dbają o świetne samopoczucie podczas każdej podróży, a zdecydowana linia stylizacji i solidne wykończenie zapewniają przyjemne doznania oraz podkreślają sportowy charakter.

czytaj dalej »

Podobne artykuły

Aktualności
Rekordowe zyski Suzuki w 2013
brak komentarzy
Aktualności
Lato z Suzuki
brak komentarzy

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Artykuły polecane

Premiery

Aktualności

Copyright © 2020 CR PLUS Sp. z o.o.