x

Polecamy przeczytać

Polecany artykuł

Test Seata Leon ST – sportowy styl kombi

02.07.2014, 09:33 przez Bogusław Korzeniowski

Budowa samochodu kombi to wbrew pozorom bardzo trudne przedsięwzięcie stylistyczne. Należy bowiem pogodzić kilka aspektów:

1.  styl samochodu, aby wersja kombi idealnie wpisywała się w rodzinę modeli,

2.  duży bagażnik, aby zagwarantować większą użyteczność,

3.  zadbać o stylistykę, aby model nie był kanciastą szafą na kółkach.

Jak tego dokonać?

Styl kombi

Początki samochodów kombi odnaleźć możemy w USA, gdzie starano się stworzyć model duży, wygodny i pozwalający na zapakowanie sześciu koszykarzy, piłek, strojów i… całego boiska. Styl ten oczywiście był przesadą (jak wszystko co jest rodem z USA) i aby zaadoptować ten styl w Europie samochody musiały przejść pewną transformację.

Dotyczyła ona głównie wielkości, gdyż zamiast krążowników szos na Starym Kontynencie jeździły samochody w rozmiarach europejskich. Niemniej pierwsze modele kombi jakie zaczęły pokazywać się na rynku były adaptacją stylu amerykańskiego i  oparte zostały na bazie dużych wersji (przykładem jest należący do koncernu GM - Opel Olympia Rekord Caravan z roku 1953). Wprawdzie modele mniejsze także budowano wówczas jako wersje kombi (np. Kadett A Station Wagon z lat 1962-1965), ale prawdziwy boom na „małe, kompaktowe kombi” nastał dopiero od końca lat 80-tych. Wtedy to powstały modele takie jak Opel Kadet E (później Opel Astra I), VW Golf, czy Ford Escort, które naprawdę rozpowszechniły ten rodzaj karoserii. Ich powstanie jest związane z coraz większym zaangażowaniem w tworzenie brył aerodynamicznych, przez co pojazdy kombi przestały utożsamiać się z wersjami dostawczo-osobowymi, ale stały się ładnymi pojazdami osobowymi o oryginalnym kształcie. Pisząc o nadwoziu kombi nie można zapomnieć o dwóch producentach, którzy z bryły samochodu uczynili dzieło sztuki stylistycznej. Są to Audi i Alfa Romeo. Sądzę, że to przybliżenie historii w przypadku prezentowanego Seata Leona ST ma tym większy sens, że w modelu tym widzimy wszystko to co w samochodach kombi wyewoluowało w ciągu ostatnich lat.

Nowy SEAT Leon ST to połączenie sportowego charakteru i wyjątkowego designu, które wyróżniają całą linię samochodów SEAT Leon. Przednia partia to znane z klasycznych wersji hatchback proste, kubistyczne formy świateł, grilla, czy proste wyprofilowania poszerzające błotniki. Wyraźna różnica miedzy wersjami trzy- i pięciodrzwiowymi, a kombi jest oczywiście w tylnej partii nadwozia, ale jeżeli popatrzymy na tylny błotnik, to w każdej wersji nadwozia  możemy zauważyć przeprofilowanie, poszerzające obręcz barkową, poprowadzone dokładnie od górnej linii świateł tylnych. Charakterystyczne też są dwa elementy tego kombi: drzwi tylne o ramce okiennej nachylonej  w kierunku przodu i aerodynamicznej, opadającej linii tylnej klapy.

Ta charakterystyczna sylwetka skrywa bagażnik o pojemności 587 litrów. Ważne też, że w łatwy i szybki sposób można go powiększyć do 1470 litrów. W tym celu nie trzeba uchylać bocznych drzwi i otwierać zabezpieczeń na tylnych fotelach. Zamiast tego uchylamy klapę bagażnika, na poszyciu bocznym z lewej i prawej strony pociągamy dźwigienki i oparcie tylnej kanapy składa się. W efekcie w mgnieniu oka otrzymujemy bagażnik o  pojemności ponad 1400 litrów i długości pozwalającej (przynajmniej tak pokazywała reklama) do przewozu rowerów.

Wnętrze – Leon z plusem

Siedząc na miejscu kierowcy nie odczujemy żadnej różnicy między wersją hatchback, a wersją kombi. Ta sama przejrzysta deska rozdzielcza (opisując model FR nazwałem ją nawet sportowym, stonowanym design), ta sama zabudowa konsoli środkowej z dużym ekranem obsługującym sprzęt audio, oraz umieszczona poniżej automatyczna klimatyzacja.

Ponieważ jazda modelem FR była tak fascynująca, iż główną uwagę zwracałem na walory jezdne, obecnie mogłem zainteresować się rozwiązaniami stylistycznymi i dodatkami. Jako pierwsze warto podkreślić szatę graficzną i stopniowanie prędkościomierza. Ma on wyraźną różnicę na podziałce do 60 km/h i powyżej tej wartości. Niby jest to niewiele znaczące rozwiązanie, ale w praktyce to naprawdę bardzo ergonomiczne ustawienie. Przecież ograniczenia prędkości do „40”, „50”, „60”, czy „70” to najczęstsze znaki na drogach, wiec warto dokładnie wiedzieć jaką prędkością jedziemy. W przypadku przekroczenia 140 km/h jedziemy zaś tak szybko, że nie musimy już dokładnie sprawdzać prędkości. Tutaj liczą się umiejętności kierowcy.

Drugim elementem na który obecnie zwróciłem uwagę był aktywny tempomat. Wprawdzie nie ustawiało się go poprzez przyciski na kole kierownicy, a poprzez dodatkową dźwignię z lewej strony kierownicy jak klasyczny tempomat (ustawienie odległości między samochodami, następowało poprzez ruch pokrętłem na górnej części dźwigni), ale działanie było jak najbardziej poprawne.

O ile z przodu nie ma żadnej różnicy między wersją hatchback, a kombi, to znaczną różnicę odczują siedzący z tyłu. Dłuższy, dalej poprowadzony dach, jest bowiem wyższy, przez co siedzący mają odczucie znacznie większej przestrzeni (faktycznie wysokość od siedzenia do dachu różni się poniżej 5 mm i poczcie większej przestrzeni jest złudne). Ponadto… to jest kombi.

Jako osoba która miała prywatnie dwa modele kombi, naprawdę polecam to nadwozie. Posiadając taki model nie musimy wszystkich pakunków i toreb składać, wciskać i kombinować czy się zmieszczą. Po prostu wkładamy je i tyle. Jest to możliwe nie tylko dzięki większej przestrzeni bagażowej, ale także dzięki unoszonej klapie i swobodnemu dostępowi do kufra.

No i to co pokazywała reklama – przewóz rowerów. Jak sprawdziłem jest to... niemożliwe. Po ściągnięciu w rowerze koła przedniego i siodełka, nie udało mi sie zapakować go do wnętrza (rower miał koła 28 cali). Jedynym wyjściem z sytuacji jest zamontowanie na dachu poprzecznych ramion bazowych i umieszczenie na nich bagażnika. Jak sprawdziłem te bazowe ramiona (służące później do montażu bagażnika rowerowego, boxu, czy bagażnika na narty) dobrych firm kosztują od 390 zł do 900 zł.

Tak wiec osobiście gdybym miał wybierać wersję hatchback, albo kombi, mimo ceny wyższej o 3500 zł, bez zastanowienia biorę kombi.

A walory jezdne?

Różnica między wersją hatchback, a kombi praktycznie jest nieodczuwalna. Przy szybkiej jeździe na trasie, kombi który prezentujemy, nie był czuły na boczny wiatr, przy parkowaniu na parkingach nieco większe nadwozie (rozstaw osi i zwis przedni są takie same jak w wersji pięciodrzwiowej, ale większy zwis tylny sprawia ze długość wzrosła o 165 mm do 4535 mm) nie sprawia żadnego problemu, a średnica zawracania wynosi w obu wersjach 10,2 metra.

Dobrze skonfigurowane jest także zawieszenie, nie powodujące wahań nadwozia (jechaliśmy pojazdem nie obciążonym). Jedyny minus jaki jest odczuwalny to „dudnienie” po otwarciu szyb tylnych.

Silnik? 1,4 122 KM to Ideał

W wersji Leon FR hatchback zachwycałem się silnikiem 180 KM, ale to właśnie jednostka w prezentowanym modelu jest warta wszystkich nagród. W kombi zastosowany był silnik 1400 ccm o mocy 122 KM. Wydaje się to najwspanialsza jednostka dla przeciętnego użytkownika. Moment obrotowy wynoszący 200 Nm w zakresie od 1400 do 4000 obr/min (idealnie spasowana turbosprężarka) sprawia, iż zawsze po naciśnięciu na pedał gazu mamy energiczne przyspieszenia. Dodatkowo zaś turbina ta nie zmusza do „żyłowania” silnika na wysokich obrotach, co zaowocowałoby dużym spalaniem. Wersja testowa na trasie Warszawa-Kraków, przy średniej prędkości 90 km/h i ogromnym deszczu (30 czerwca 2014) spaliła 6,8 l/100 km. Jest to wprawdzie znacznie więcej niż podają dane katalogowe (4,4 l/100 km), ale w normalnych warunkach spalanie z pewnością można było obniżyć o ok. 1 litr. W mieście natomiast katalogowe 6,5 l/100 km uległo tylko nieznacznej zmianie i wersja testowa spalała 6,9 l/100 km).

Oczywiście jak ktoś chce „depnąć” na pedał gazu i ekonomia nie ma istotnego znaczenia, może poczuć dobrą dynamikę jednostki. Prędkość maksymalna ponad 200 km/h i przyspieszenie 9,6 sek z pewnością wystarczą każdemu, kto jeździ tylko w mieście i na normalnych, ogólnodostępnych (nie rajdowych!) trasach.

Jeden samochód trzy charaktery

Pojazd oferowany jest w trzech wersjach, z których każda ma nieco odmienny charakter, dzięki czemu bez trudu wybierzesz idealną dla siebie:

·  SEAT Leon ST Reference jest gotowy, by wyruszyć w każdą trasę. Wersja Reference została wyposażona w idealnie dopasowany zestaw udogodnień, jak zamek centralny na pilota, komputer pokładowy, klimatyzację, radio i odtwarzacz CD/MP3, lusterka boczne i klamki w kolorze karoserii, podświetlany schowek, chromowane otwory wentylacyjne.

·  SEAT Leon ST Style został wyposażony w jeszcze większą ilość nowych funkcji, które poprawiają wygląd samochodu oraz podnoszą komfort jazdy. Wśród nich znalazły się 16-calowe felgi aluminiowe, które podkreślają dynamiczną i sportową sylwetkę auta czy wielofunkcyjna kierownica, która umożliwia nie tylko kierowanie pojazdem, ale także regulację dźwięku w naszym systemie nagłośnienia. Do tego dodano system utrzymania stałej prędkości jazdy.

·  Wybierając SEAT-a Leon ST w wersji FR, można oczekiwać:  precyzyjnie skonfigurowanego zawieszenia, 17-calowe felgi aluminiowe, kontrole klimatyzacji osobno dla kierowcy i dla pasażerów, oprogramowanie SEAT Drive Profile, przedni i tylny czujnik parkowania oraz przyciemnianą szyba tylna.

Zatem dla kogo?

Jak w przypadku każdego kombi piszę DLA KAŻDEGO. Naprawdę, kombi jest ideałem pod względem uniwersalności i użyteczności, a  przy tym nie jedzie gorzej niż wersja hatchback. Nie jest także bardziej paliwożerne. Pytanie zatem kto będzie zadowolony z tego modelu? Odpowiedź jest prosta – każdy. Dla rodziny – to idealny, pojemny pojazd. Dla biznesmena – to model obrazujący jego styl: wolność i silny charakter. Dla szukającego sportowych wrażeń – niczym nie odbiega od wersji hatchback.

Zatem osobiście polecam ten pojazd każdemu, bardziej niż hatchbacka.

Bogusław Korzeniowski

Podobne artykuły

Testy samochodów
Test Seat Leon 180 KM – sportowe ubranko Golfa?
brak komentarzy
Porównanie OC AC
Ubezpieczenie OC AC Seat Leon
brak komentarzy

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Artykuły polecane

Premiery

Aktualności

Copyright © 2018 CR PLUS Sp. z o.o.