x

Polecamy przeczytać

Polecany artykuł

Tour de Pologne i STRAŻAKI MIEJSKIE niszczące mit o inteligenckim Krakowie

09.08.2014, 21:25 przez Bogusław Korzeniowski

Nie jesteśmy portalem zajmującym się sportem rowerowym, ale z pokorą chylę głowę przed dwoma faktami:

1. Wiele firm motoryzacyjnych rozpoczęło swe życie od produkcyji bicyklów,

2. Rowerzyści to pełnoprawni uczestnicy ruchu.

Jeżeli do tego dodamy wypowiedź Czesława Langa –dyrektora i organizatora wyścigu Tour de Pologne  „Z ogromną radością witam Grupę Fiat - Chrysler  - naszego najbardziej lojalnego Partnera, z którym od 22 lat ramię w ramię wspólnie organizujemy to największe sportowe wydarzenie w Polsce. Nie wyobrażam sobie dziś Tour de Pologne bez wsparcia Fiat Auto Poland” oczywistym było, że na mecie w moim rodzinnym Krakowie musiałem się pojawiać.

Zanim jednak przejdę do widzianego od kuchni wyścigu finałowego, warto zauważyć, co właściwie znaczył sponsoring Fiata. To przekazanie 50 samochodów, które były nieodzowne w procesie logistyki i transportu organizatorów i wreszcie ufundowanie nagrody głównej - nowego Fiata 500L Trekking, Samochody Fiat faktycznie widoczne były zarówno na trasie wyścigu z Rynku Głównego, poprzez ulicę Kamińskiego i Wielicką do Wieliczki i z powrotem, jak i wokół Rynku Głównego, a na centralnym miejscu Rynku na zwycięzcę czekał żółty Fiat 500 L Treking.

Tyle słodkich słów o sponsorze i organizatorze. Jednak całą słodycz imprezy w Krakowie niszczył infantylizm Straży Miejskiej.

Ponieważ zarówno start, jak i meta usytuowane były na Rynku Głównym niezbędne było zapewnienie swobodnego przejazdu kolarzom. Tyle tylko, że turyści i mieszkańcy Krakowa zostali postawieni w dwóch sektorach: wokół Rynku i na Placu Rynku. Dla osób nie znających miasta Kraków chciałem nadmieniać, że na centralnym Punkcie Rynku są Sukiennice, cieszące się dużą popularnością Muzeum Podziemia Rynku, Wieża Ratuszowa, a cały plac ma wymiary 200x200 metrów (największy plac w Europie). Stąd też ograniczenie przejścia trzeba było wykonać „z głową”, a powierzono je Straży Miejskiej. W efekcie gdy podszedłem do bramki, gdzie udrażniano przejście obu sektorów i zapytałem jak dojść do Punktu Prasowego, odesłano mnie na drugi koniec Rynku. Tam jednak usłyszałem to samo. Totalny chaos i brak koordynacji. Nie byłem jednak zdziwiony. Przecież od ludzi których inteligencja opiera się na karaniu babć za sprzedaż marchewki, poszukiwaniu kierowców którym można coś zarzucić, zakładaniu blokad, oraz dbaniu o własną skórę nie oczekiwałem zbyt wiele (o omijaniu szerokim łukiem bandy pijącej piwo już pisałem CZYTAJ TUTAJ , a ostatnio w Warszawie Straż Miejska nie reagowała jak pijani niszczyli tęczę).

Jak jednak wytłumaczyć obcokrajowcom i rodzicom z dziećmi stojącymi w upale 30 stopni, że mają czekać aż nadrzędni obywatele Straży Miejskiej (jak ten tytuł brzmi, jak za czasów komuny) pozwolą przejść. Tym bardziej, że osoby te rozkazywały „zrobić przejście i odsunąć się, a powstałą uliczką ruch będzie spod kościoła Mariackiego na Rynek”. Stop. przejazd kolarza i... za chwilę kontynuowano tę drogę przejścia w tym samym kierunku, mimo gwałtownej reakcji osób czekających, by wyjść z płyty rynku (i tutaj STRAŻAK pokazywał wyższość Straży Miejskiej mówiąć; Nie pozwolę sobie na takie zachowanie, a w oczach już błyszczały mu samochodowe blokady...)

I nagle stał się cud. Przyszedł człowiek ze Straży który miał na naramienniku dwie gwiazdki (prawie generał Straży Miejskiej Krakowa?) i zarządził odsłaniamy dwie barierki i w tym samym czasie jedną szli ludzie opuszczający centrum rynku, a drugą wchodzili ci którzy chcieli coś zobaczyć. Dało się !!!

Podsumowując

Impreza kolarska fantastyczna i podziękowania Czesławowi Langowi i sponsorom, za jej organizację. Promocja miasta Kraków fantastyczna i podziękowania prezydentowi Jackowi Majchrowskiemu za zezwolenie otwarcia zabytkowego Rynku do promocji godnej XXI wieku.

Organizacja ruchu przez Straż Miejską Krakowa DRAMATYCZNA. Naprawdę to wstyd, że można cos tak spartolić. Nie chodzi o samo przepuszczanie ludzi, bo trudno od pracowników nastawionych na wystawianie mandatów i polowanie z blokadą na samochód oczekiwać inwencji twórczej. Chodzi o samą informację (czy raczej o dezinformację) o ruchu wokół rynku.

I wreszcie inteligentny pan z dwoma gwiazdkami na pagonach i prosta decyzja udrażniająca ruch. Jak to rozumieć. Że przyszedł jeden inteligent i się dało? A tamci to niby co tylko pół-, ćwierć i mniej (zależy ilu było) inteligencji?

Dla mnie jest to kolejny przekaz o konieczności zamknięcia poczekalni nieudaczników jaką jest Straż Miejska

Bogusław Korzeniowski

Podobne artykuły

Hyde Park
Straż Miejska jest potrzebna pracownikom Straży Miejskiej
1 komentarz
Hyde Park
Straż Miejska – potrzebuje czołgów, rakiet i okrętów podwodnych
7 komentarze

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Artykuły polecane

Premiery


Aktualności

Copyright © 2017 CR PLUS Sp. z o.o.