x

Polecamy przeczytać

Polecany artykuł

Test Alfa Romeo Giulietta – wciąż w tobie zakochany …

07.11.2014, 09:28 przez Bogusław Korzeniowski

Postrzeganie samochodu i kobiety ma dla faceta dużo wspólnego. Mą szowinistyczną teorię o podobieństwie samochodu i kobiety przekazywałem już podczas testu Mercedesa GLK (tekst Test: Mercedes GLK - fascynacja ), teraz zaś -po jeździe Alfą Romeo Giulietta- do mej teorii dopisuję kolejny rozdział

Samochód jak kobieta

Od premiery Alfy Giulietta minęło już cztery lata. Kiedy w roku 2010 na drogach niedaleko Mediolanu uczestniczyłem w jazdach testowych nowego modelu byłem zachwycony. Nie dość, że styl samochodu powodował, że można było się zakochać „od pierwszego spojrzenia”, jazdy testowe wskazywały fantastyczną przyczepność i sterowalność modelu, to dodatkowo próby na torze wersją Quadrifoglio Verde mającą 240 KM pokazały, że ta Alfa Romeo nie jest jedynie „delikatną, piękną włoszką”.

Obecnie gdy minęły aż cztery lata i ponownie przypominałem sobie wrażenia z obcowaniem z tym modelem, znów jestem zachwycony. I znowu przyszło mi skojarzenie z kobietą. Kobiety bowiem i samochody możemy podzielić na trzy kategorie:

Pierwsza w której partnerka czy też pojazd jest zachwycająca (-cy) przy pierwszych spotkaniach, ale entuzjazm i fascynacja ginie po pewnym czasie (chwilowe zauroczenie).

Druga kategoria to taka, w której kobiety i samochody od początku do końca są nijakie, a przekonują do siebie tylko swym nienagannym zachowaniem i wiernością (wybór rozumem nie sercem).

Są wreszcie takie, które mimo upływu lat zachwycają urodą, stylem, kobiecością. Tu jednak muszę rozgraniczyć, gdyż o ile w przypadku kobiet, można powiedzieć, że to fascynacja urodą, przyjaźń i „chemia” między kobietą i mężczyzną, to w przypadku samochodu jest to coś więcej. Nowe samochody są przecież zawsze bardziej komfortowe, naszpikowane nowościami elektronicznymi i elementami bezpieczeństwa. Jeżeli więc podoba nam się starszy model i dobrze się z nim czujemy, to musi być naprawdę fascynujący.

Piękna mimo upływu lat

To co od razu rzuca się w oczy, mimo upływu lat, to uroda modelu. Przód pokazuje bowiem całkowicie nową interpretację klasycznej pokrywy silnika, połączoną z przednim zderzakiem z wycięciami na wloty powietrza. To stąd wyrasta cały wygląd samochodu, który łączy dynamiczną „osobowość” z wyraźnie elegancką formą. Profil samochodu błyszczy wyglądem, dając wrażenie „zwinnego” i silnego pojazdu. To przede wszystkim dzięki szybom, które przypominają wyglądem coupé i podkreślają dynamizm oraz płynność formy (m.in. dzięki ukrytym klamkom tylnych drzwi). Boczne krawędzie zdają się wydłużać samochód, a proste linie kończące się z tyłu podkreślają opływowy kształt bryły pojazdu. Tył, podobnie jak przód i boki, jest wyraźnie wystylizowany by oddać charakter „umięśnionego” auta, dobrze trzymającego się powierzchni drogi. Tylne reflektory również korzystają z technologii LED, a linia świetlna „zakręcona w formie ślimaka” stała się wizytówką modelu.

Wreszcie należy wspomnieć o wymiarach samochodu, które czynią kształt dynamicznym i kompaktowym, gwarantując jednocześnie idealny komfort i pojemny bagażnik (350 litrów): 4,35 metrów długości, 1,46 wysokości i 1,80 szerokości, z rozstawem osi wynoszącym 2, 63 metra.

czytaj dalej »

Podobne artykuły

Testy samochodów
Test Alfa Romeo MiTo – (NIE) zapomniane alfiątko
brak komentarzy
Testy samochodów
Test Alfa Giulietta TCT – szybkość, szybkość, szybkość
1 komentarz

Dodaj komentarz

Komentarze

Dla mnie Bella

Przejechane ponad 100 kilo, silniczek 1,4 i 170 kucyków ze skrzynią TCT - i żadnych najmniejszych nawet problemów, nawet ani jednej żaróweczki przepalonej. Zawieszenie dalej idealne, co ciekawe na naszych drogach. Warta zainteresowania. A banan na twarzy gwarantowany. Jedna uwaga do silników z modułem Multiair - czyli bez wałka rozrządu. Nie kombinować nic z olejem, żadnych zamienników, a wszystko będzie OK. Jak już się zasiądzie i posmakuje Belli, miłość gwarantowana. Też zaczynałem z niepewnością, w końcu wokół powtarzają, że właściciele nie mówią sobie dzień dobry, bo widzieli się już w warsztacie. Może i tak było, ale na pewno nie Giulietta, albo wymysły osób zakompleksionych, takie same prawdziwe dowcipy jak o blondynkach. Auto dla córki. Ona teraz już nie zamieniła by na nic innego, a tak jęczała nad Audi A3. No może na następne AR, juz coś przebąkuje. A ja stary chłop zostawiam czasami swojego wielkiego klamota w garażu - pożyczam sobie od dziecka, aby to coś poczuć. Nie mogę się oprzeć.

3 kwietnia 2015 00:25:21 | ocena: 0 | oceń: |Odpowiedz
meeco

Przecież to auto jest piękne niczym Rafalala. Gratuluję gustu.

8 listopada 2014 20:55:13 | ocena: 0 | oceń: |Odpowiedz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Artykuły polecane

Premiery

Aktualności

Copyright © 2018 CR PLUS Sp. z o.o.