x

Polecamy przeczytać

Polecany artykuł

Test SX4 S-Cross podczas zimy której nie było

23.01.2015, 16:11 przez Bogusław Korzeniowski

Do sterowania układem napędowym służy przycisk/pokrętło umieszczone obok dźwigni zmiany biegów. Dzięki niemu możemy wybrać jeden z czterech trybków jazdy: auto, sport, snow, loock, a wybór systemu zostanie wyświetlony między zegarami.

W trybie AUTO (włączamy go naciskając okrągły przycisk), odpowiednim do jazdy  w normalnych warunkach drogowych, priorytetem jest oszczędność paliwa. System domyślnie wykorzystuje napęd na przednie koła, a w momencie wykrycia ich uślizgu włącza tryb 4WD.

Tryb SPORT (włączenie następuje po przekręceniu pokrętła w prawo) sprawdzi się podczas jazdy po krętych drogach. System wykorzystuje wówczas zalety napędu 4WD w odpowiedzi na mocniejsze wciśnięcie gazu, sterując charakterystyką momentu obrotowego. Działanie systemu można zaobserwować przy jeździe w trybie auto z jednostajną prędkością, gdy po przełączenia na sport, samochód skoczy do przodu.

Tryb SNOW (włączenie – poprzez przekręcenie przycisku w lewo) jest odpowiedni na ośnieżonych, nieutwardzonych lub śliskich nawierzchniach. System domyślnie załącza napęd 4WD. Dostosowuje kontrolę nad napędem na obie osie w zależności od sposobu prowadzenia i przyspieszania, zapewniając możliwie najlepszą trakcję i stabilność samochodu.

Tryb LOCK (włączenie przyciskiem obok pokrętła) pozwala natomiast wydostać auto z głębokiego śniegu, błota lub piachu, gdyż napęd na cztery koła jest stale załączony.

Ten opis wskazujący na elektroniczną ingerencję w układy samochodu jawi się wprawdzie jak opisy Science Fiction, ale musimy pamiętać że dokładnie taką samą filozofię sterowania mapami wtrysku i zapłonu, oraz regulującymi wielkość momentu obrotowego przekazywanego do układu napędowego stosuje Alfa Romeo (system DNA), czy Peugeot (GRIP CONTROL). W tym wypadku, dodatkowo zadbano o efektywne wykorzystanie dołączenie napędu kół tylnej osi.

Mimo iż brzmi to bardzo poważnie, dla kierowcy nie ma żadnego znaczenia.

Po przekręceniu pokrętła na Sport, nasz samochód wyposażony w silnik diesla 1,6 DDiD o mocy 120 KM i momencie obrotowym 370 Nm, zachowywał się jak rasowy sportowiec. Przyspieszenie (katalogowo 13 sek) było więcej niż wystarczające, gdyż podczas normalnej jazdy wykorzystywaliśmy -nie ruszanie ze startu stojącego-, ale przyrost prędkości podczas ruchu. Ta zaś jest naprawdę imponująca. Także przyczepność wynikająca z napędu przekazywanego na cztery koła daje doskonałe odczucia. Dzięki rozstawowi osi 2600 mm, rozstawowi kół 1535 mm (przód) i 1505 mm (tył), oraz prześwitowi 170 mm (co jest wartością nieznacznie większą od kompaktów) i napędowi na cztery koła, pojazd prowadził się doskonale. Na moim ulubionym „torze testowym” jakim jest zjazd na ślimaku z autostrady, pojazd uzyskiwał prędkości ok 80 km/h. Biorąc zaś pod uwagę, że był to okres zimowy, a testowana tam Mazda3, oraz Golf Sportsvan uzyskiwały prędkość ok 60-65 km/h, są to wartości bardzo dobre. Jest to zasługa m.in. systemu stabilizacji toru jazdy ESP® (Electronic Stability Program), który monitoruje za pomocą czujników rzeczywisty i zamierzony tor jazdy. W chwili poślizgu którejkolwiek z osi pojazdu następuje inteligentne przyhamowanie wybranego koła i/lub redukcja mocy silnika celem odzyskania panowania nad pojazdem oraz przywrócenia właściwego toru jazdy. W połączeniu z napędem na cztery koła, także korzystającego z czujników monitorujących obroty kół, stworzono więc układ prawie doskonały. Oczywiście i tak nad wszystkim czuwa kierowca i od niego zależy, czy spróbuje przekroczyć bariery fizyki, ale z pewnością pojazd ten jest szybszy i bardziej pewnie prowadzący się na łukach niż modele bez jego układu.

Gdy zaś włączymy „auto” pojazd traci na swej dynamice (trzeba energiczniej naciskać pedał gazu), ale też znacznie spada zużycie paliwa. Wprawdzie nie udało mi się zejść do deklarowanego w katalogu 4,0 l/100 km na trasie, ale wartość 4,9 l/100 km na trasie Kraków-Warszawa ze średnią prędkością 75 km/h uważam za dobre osiągnięcie. W mieście pojazd spalał ok 6,1-6,3 l/100 km (dane katalogowe podają 5,7 l/100 km).

Dla kogo?

Osobiście uważam że jest to idealny model do codziennego użytkowania. Ma on zalety zarówno modelu kompaktowego z napędem na wszystkie koła, czyli długość/szerokość/bagażnik i parametry jazdy, jak i modelu SUV czyli możliwość bezstresowego przejazdu przez gorsze drogi i zaspy śnieżne. Niestety nie jest to wersja tania. Reklama mówiąca o Suzuki SX4 S-Cross w kwocie 59 900 zł dotyczy jedynie napędzanej na oś przednią wersji benzynowej z najniższym pakietem wyposażenia. Gdy chcemy zakupić wersję 4x4, musimy obecnie zapłacić minimum 71 900 zł (benzyna) i 86 900 (diesel). Ta wiec samochód jest fajny, doskonale dopasowany do wymagań klientów i… trochę drogi. Nie pocieszające jest nawet to, że cena 86 900 zł została obniżona od kwoty 103 900 zł…

Bogusław Korzeniowski

Podobne artykuły

Aktualności
Suzuki Hustler „Samochodem Roku 2015” RJC
brak komentarzy
Aktualności
Suzuki SX4 S-CROSS już od 59 900 zł!
brak komentarzy

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Artykuły polecane

Premiery

Aktualności

Copyright © 2021 CR PLUS Sp. z o.o.