x

Polecamy przeczytać

Polecany artykuł

Test Toyota Prius Plug-in - prawdziwe auto przyszłości

30.05.2012, 08:56 przez Bogusław Korzeniowski

Seryjny samochód elektryczny Mitsubishi i-MiEV ma trzy podstawowe wady: cenę, wielkość i zasięg. Czy tak musi pozostać?

Wyjście z tej sytuacji zaproponowali przedstawiciele Toyoty, oferując wersję Priusa, który będzie miał możliwość jazd z zerową emisją CO2. Wprawdzie modele dostępne będą dopiero w połowie roku, ale już dziś mamy okazję przekazać wrażenia z eksploatacji tego modelu.

Toyota Prius Plug-in: wymiary

Na parkingu, gdyby nie charakterystyczne napisy na boku PLUG IN HYBRID i mała klapka na lewym przednim błotniku, wydaje się, że jest to normalny Prius. Tymczasem od normalnej wersji różni go źródło napędu. Wprawdzie Prius daje możliwość jazdy z wykorzystaniem silnika benzynowego 1,8 (98 KM), silnika elektrycznego (80KM) lub obu jednostek równocześnie, ale w trybie elektrycznym na trasie przejedziemy maksymalnie 2 kilometry. Prius plug-in (mając te same systemy) ma zaś zasięg na bateriach elektrycznych dziesięć razy większy. Było to możliwe dzięki większej baterii, przez co model jest cięższy niż zwykły Prius o 130 kg, a bagażnik ograniczył swą pojemność do poziomu ok. 400 litrów. Jednakże porównując go ze wspomnianym Mitsubishi i-MiEV i tak widzimy przepaść. 

Długość karoserii i-MiEV wynosi bowiem 348 cm (Prius – 446 cm), szerokość to odpowiednio 148 cm i 175 cm, a pojemność bagażnika 227 litrów i wspomniane 400 litrów. Dodatkowo rozstaw kół w Mitsubishi wynosi 130 cm, a w Toyocie 152 cm. Oznacza to, że Prius ma wymiary jak normalny pojazd tej klasy, a elektrycznemu Mitsubishi bliżej do Toyoty Aygo niż wygodnej limuzyny.

Toyota Prius Plug-in: zasięg

Jak wspomniano, zasięg z wykorzystaniem zgromadzonej w akumulatorze energii elektrycznej w przypadku Priusa Plug-In to 20 km. Dla większości osób jest to za mało, aby dojechać do pracy i wrócić do domu. W tym wypadku wygrywa Mitsubishi, którego zasięg 150 km pozwala bezstresowo jechać do miasta. Jednakże gdy nagle otrzymamy telefon od znajomego, któremu zepsuł się samochód niedaleko naszego miejsca pracy, z prośbą o pomoc, wówczas jazda Mitsubishi to będzie prawdziwy hard core. Jeżeli dojazd do pracy wynosi 20 km (przyjmujemy jak w Toyocie) to „nadwyrężenie” samochodu na dodatkowe 40-50 km w jedną stronę jest dużym wyzwaniem. Wystarczy tylko mały korek po drodze, aby zasięg (w Mitsubishi wynoszący 150 km, a po przebyciu 20 km do pracy ograniczony do 130 km) nagle zmalał do wartości gwarantującej stanie obok jezdni i wzywanie pomocy drogowej. Prius przejdzie zaś w system pracy hybrydy wykorzystującej benzynę i energię elektryczną.

czytaj dalej »

Podobne artykuły

Aktualności
Hybrydowe serce BMW
brak komentarzy
Testy samochodów
Test: Toyota Yaris Hybrid – traci przy bliższym poznaniu
brak komentarzy

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Artykuły polecane

Premiery


Aktualności

Copyright © 2017 CR PLUS Sp. z o.o.