x

Polecamy przeczytać

Polecany artykuł

Test nowego VW Passata- król jest tylko jeden

08.04.2015, 08:38 przez Bogusław Korzeniowski

Passat kojarzy się w Polsce jako pomost między samochodami budżetowymi, popularnymi ze względu ma swą cenową dostępność i wersjami klasy bardziej prestiżowej. Dotyczy to wszystkich generacji modelu, ale szczególnie jest to widoczne w przypadku samochodów ostatniego typoszeregu. Być może dlatego, że od czasu gdy głównym stylistą firmy z Wolfsburga został Walter de Silva, w samochody grupy VW wszczepiono gen elegancji i prestiżu. Nagle bowiem modele który były nienaganne ergonomicznie, ale proste jak seler naciowy i urodziwe podobnie, stały się atrakcyjne i przyciągające uwagę.

Co ważne wszystkie zabiegi wykonano z włoską dbałością o szczegóły i w efekcie, zachowując styl kojarzący się z Volkswagenem, stworzono samochody pozbawione nudy i monotonności. Kwintesencją tych działań stylistycznych jest nowy Passat.

Styl rodem z klasy wyższej

Opisując stylistykę nowego Passata, nie można jednak zapomnieć, że powstał on na całkowicie nowej platformie. Tym samym nie było to jedynie skrojenie przez znakomitego krawca nowego garnituru ze świetnego materiał i w świetnym kroju. Ta przemiana to także fakt, że obecnie garnitur przygotowywany był na inną sylwetkę, która pozwalała na większe zmiany wyglądu. Tak więc Passat mając długość 4.767 mm (co jest o 2 mm mniej niż wersja dotychczasowa) ma większy niż poprzednik rozstaw osi o 79 mm (wynosi on 2.791 mm, a Passat ma krótsze zwisy nadwozia i większa przestrzeń pasażerska), wysokość zmniejszoną się o 14 mm (1.456 mm) a szerokość wzrosła o 12 mm (1.832 mm). Połączenie tych wymiarów dało proporcje, które stworzyły doskonały punkt wyjścia dla atletycznej i zarazem ekskluzywnej stylistyki. Dopiero teraz wkroczyli motoryzacyjni krawcy z zespołu Waltera de Silva i stworzono styl który pasowałby także do samochodu wyższej klasy średniej lub nawet klasy wyższej. Ekskluzywny wygląd nowego Passata udało się uzyskać między innymi dzięki nadzwyczaj precyzyjnie poprowadzonym krawędziom i załamaniom, które tworzą poszczególne płaszczyzny odbijania światła. Szczególnie rzuca się w oczy obszar między dolną krawędzią bocznych okien i linią na wysokości klamek w drzwiach. Tutaj załamania i krawędzie w górnej części łączą się w jedną płaszczyznę, z której – patrząc od przodu ku tyłowi – powstają wyraźne i atletyczne „barki” samochodu.

Dodatkowo aktualnie oferowany Passat ma całkowicie nową przednią część nadwozia. Osłona chłodnicy jest znacznie większa, niż reflektory. Zdobią ją chromowane listwy, a na bokach listwy te załamują się w formie trapezu do wewnątrz i w kierunku reflektorów. Generalnie jednak reflektory i osłona chłodnicy ze swoim poziomym układem są zgodne z DNA designu Volkswagena i bardziej niż kiedykolwiek stapiają się w jedną horyzontalną całość (czyli ta włoska dbałość o szczegóły o której wspominałem).

Z tyłu natychmiast rzuca się w oczy fakt, że znacznie szersze i smuklejsze stały się tylne światła, co w połączeniu z dużą powierzchnią pokrywy bagażnika sprawiło iż Passat wygląda jak młodszy brat Phaetona.

Wnętrze – powiew świeżości i elegancji

O ile sylwetka nowego Passata jest przełomem, we wnętrzu… pozornie nie ma radykalnych zmian. W centralnej części mamy duży ekran dotykowy na którym umieszczono sterowanie radio, nawigacją, mediami i telefonem. Ten system Infotainment, a także znajdujący się pod nim panel klimatyzacji, nie są jednak żadnym zaskoczeniem gdyż jest to system doskonale znany z innych wersji VW. Jedyną różnicą do jakiej przyzwyczajono nam w modelach firmy to wznosząca się w kierunku systemu Infotainment zabudowa konsoli między kierowcą a pasażerem, dzięki czemu, dźwignia zmiany biegów również znajduje się dość wysoko, co jest korzystne pod względem ergonomii.

Także kształt foteli i ich sterowanie nastawami oraz podparcie kręgów lędźwiowych przypominają to z dotychczasowych wersji.

Prawdziwą rewolucję we wnętrzu zobaczymy dopiero po naciśnięciu przycisku uruchomienia silnika. Wtedy to deska przed kierowcą rozświetli się i…zobaczymy zegary jakich jeszcze nigdy nie było w żadnym samochodzie.

Układ noszący nazwę Active Info Display ma bowiem wszystkie wskaźniki czysto wirtualne, generowane przez oprogramowanie. Jedynie umieszczone w dolnej części wyświetlacza lampki kontrolne mające wpływ na bezpieczeństwo są wykonane jako hardware. Atrakcją takiego rozwiązania wskaźników jest możliwość dowolnej konfiguracji widoku na desce rozdzielczej. Możemy wiec mieć jedynie dwa zegary w formie analogowej (prędkościomierz i obrotomierz), możemy wybrać tryb nawigacji, a zegary prędkościomierza i obrotomierza zmniejszają się i przesuwają się na bok ekranu, by zostawić więcej miejsca na mapę. Możemy też wybrać opcję gdy w centralne powierzchnie wyświetlania prędkościomierza i obrotomierza mogą być włączone takie informacje, jak: dane spalania, zasięgu, czy funkcje nawigacji. Szczególnie atrakcyjną formą była dla mnie opcja „funkcje nawigacji”, gdy na środku obrotomierza wyświetlany była aktualna wysokość npm. Mieszkając 6,5 km od krakowskiej obwodnicy w stronę Zakopanego, miałem okazję zobaczyć jak na trasie 1500 metrów wysokość drogi zmienia się z 235 m npm do 315 npm. O tym, że są tam duże przewyższenia wiedziałem dokładnie, ale dotychczas każda nawigacja zamontowana w samochodzie informowała o tym małymi cyferkami na ekranie centralnym i chcąc patrzeć na drogę nie można było rozpraszać się wpatrywaniem w małe cyferki.

Dodatkowo także informacje z systemu Infotainment, na przykład zdjęcia z kontaktów w telefonie lub okładki płyt, mogą być również prezentowane na Active Info Display, co w połączeniu z kierownicą multifunkcją całkowicie eliminuje rozproszenie kierowcy podczas jazdy, gdy chce wybrać jaką muzykę, czy kontakt z telefonu.

czytaj dalej »

Podobne artykuły

Do kawy
40 lat VW Passata
brak komentarzy

Dodaj komentarz

Komentarze

zenon

Ale reklama hahaha

9 kwietnia 2015 18:55:45 | ocena: 0 | oceń: |Odpowiedz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Artykuły polecane

Premiery

Aktualności

Copyright © 2020 CR PLUS Sp. z o.o.