Test Audi TT 8S – Nic już nie będzie takie samo.

09.04.2015, 11:02 przez Paweł

Nowe Audi TT to jedno z tych aut, na którego odbiór czekałem trochę jak mały chłopiec na Mikołaja. Sporo o nim słyszałem, widziałem sporo zdjęć i filmów, dodatkowo kolega z redakcji, który był na premierze jeszcze podsycał apetyt. Wprost nie mogłem się doczekać momentu, w którym dostanę do ręki kluczyki będące przepustka do tygodniowej świetnej zabawy. Nie zawiodłem się. 

Audi TT - Zewnątrz

Nowa Tetetka już od pierwszego spojrzenia wpadła mi w oko. Niby bryła i wymiary pozostały bez zmian. Nowa generacja jest od poprzedniczki krótsza o 10 mm. Wysokość i szerokość pozostały identyczne. A jednak samochód wygląda zjawiskowo. Pierwsze co rzuca się w oczy to ogromny, znacznie szerzy i bardziej płaski niż w innych modelach tej marki, grill single frame, który w połączeniu z wąskimi ostro zarysowanymi lampami nadaje TT agresywnego charakteru. Przypatrując się dokładniej dostrzeżemy stylistyczne smaczki. Logo Audi podobnie jak w modelu R8 zostało umieszczone na masce. Światła do jazdy dziennej jak i tylne światła pozycyjne w postaci listw LED-owych kształtem nawiązują do reflektorów stosowanych supersportowym Audi R18 LeMans. Chromowany okrągły wlew paliwa z charakterystycznym nitowaniem to z kolei element znany już z pierwszej generacji TT. Nie mogło oczywiście zabraknąć wysuwanego spojlera.

Audi TT - Wewnątrz

Prawdziwa magia zaczyna się jednak wewnątrz. Po zajęciu miejsca za kierownicą dostrzegamy, że mamy do czynienia z pojazdem na miarę XXI wieku. Mam tu na myśli zastosowany po raz pierwszy Audi Virtual Cocpit. W żołnierskich słowach: Nie ma ekranu komputera centralnie umieszczonego na desce rozdzielczej, a analogowe zegary zostały zastąpione 12” wyświetlaczem, na którym prezentowane są wszystkie informacje z komputera pokładowego MMI. Ekran pracuje w dwóch trybach.
W trybie klasycznym na pierwszym planie mamy duży obrotomierz i prędkościomierz, a pozostałe informacje wyświetlane są w obszarze pomiędzy wirtualnymi zegarami. Druga opcja to Infotainment, w którym cyfrowe wskaźniki są zminiaturyzowane, a na pozostałej wolnej powierzchni wyświetlane są np. informacje z nawigacji, dane na temat stacji radiowej, status samochodu informacje z telefony czy wiadomości sms. Potrzebowałem chwili żeby przyzwyczaić się do tego nowatorskiego rozwiązania. Zajęło mi to mniej więcej 2 sekundy. Jest ono po prostu rewelacyjne! Większość funkcji systemu MMI obsłużymy z kierownicy nie odwracając wzroku od drogi. Za sterami Tetetki czujemy się troszeczkę jakbyśmy grali w grę komputerową z wyjątkowo realistyczną grafiką.
Kolejnym rozwiązaniem, które niezwykle przypadło mi do gustu jest sposób, w jaki Inżynierowie Audi rozwiązali sterowanie klimatyzacją. Otóż przyciski i pokrętła sterujące zostały umieszczone na dyszach nawiewów. Na dwóch bocznych dyszach mamy sterowanie ogrzewaniem siedzeń, kierowcy i pasażera. Natomiast na trzech środkowych umieszczono regulację siły, temperatury i kierunku nawiewu. Jest to rozwiązanie tak cudowne w swojej prostocie i tak intuicyjne w obsłudze, aż dziw, że nikt nie wpadł na to wcześniej.

Likwidacja centralnego ekranu, i tradycyjnego panelu klimatyzacji sprawiły, że wnętrze TT jest wyjątkowo minimalistyczne. Deska rozdzielcza nawiązuje kształtem do skrzydła lotniczego, a dysze nawiewów do silników odrzutowych. Materiały użyte do wykończenia kokpitu są najwyższej jakości. Do niczego nie można się przyczepić. Na siedzeniach i boczkach drzwi skóra i alcantara. Do tego szczotkowane aluminium i skóra na tunelu środkowym. Wszystko tworzy wrażenie, że samochód został dopracowany i dopieszczony w każdym detalu.

Audi TT - Prowadzenie

Ale dość o ekranach, skórkach i klimatyzacji. To, co w Audi TT jest najważniejsze to to, jak ten samochód jeździ, jak przyspiesza i jak przy tym radośnie pomrukuje. Pod maską testowanego egzemplarza umieszczono dwu litrowy turbodoładowany silnik o mocy 230 KM i momencie obrotowym wynoszącym 370 Nm dostępnym w zakresie od 1600 do 4300 obr/min. Te 230 KM to niby dużo, niby mało. Ale gdy weźmiemy pod uwagę masę tego samochodu 1250 kg, (50 kg mniej od poprzednika) okaże się, że w zupełności wystarczy. Wg danych producenta samochód rozpędza się do setki w 5,3 s, a prędkość maksymalna wynosi 230 km/h. W praktyce daje nam możliwość wyprzedzania, zawsze, od tak po prostu. Naciskamy mocniej gaz i … już jedziemy setką. Auto ochoczo przyspiesza niemal z każdej prędkości, nie ważne czy właśnie jedziemy 50, 70 czy 170 na godzinę. Po do daniu gazu TT rwie do przodu. Do tego samochód doskonale trzyma się w zakrętach. Miałem wrażenie, że jedzie jak po sznurku i znane mi łuki pokonywałem znacznie szybciej niż innymi pojazdami. O tym jak rewelacyjne jest zawieszenie nowego TT miał okazję się przekonać mój redakcyjny kolega podczas jazd testowych, gdy za kierownicą usiadł Mateusz Lisowski (VW Castrol Cup – mistrz, VW Scirocco Cup – mistrz, Scoda Octavia Cup – mistrz). Więcej o tym tutaj …http://furora.tv/artykul/4077-audi-tt-polska/2/ 

czytaj dalej »

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Premiery

Aktualności

Copyright © 2021 CR PLUS Sp. z o.o.