x

Polecamy przeczytać

Polecany artykuł

Test Honda Civic IX 1.8 i-VTEC: Sushi bez wasabi [VIDEO]

08.07.2015, 11:09 przez Paulina

Choć dopiero pół roku temu testowaliśmy Hondę Civic, to z prawdziwym zaciekawieniem powróciliśmy do parku prasowego po kolejny egzemplarz tego kultowego hatchbacka. Tym razem testujemy go w zupełnie innych warunkach. Letnie słońce pozwala zapomnieć o śnieżycach, z którymi zmagaliśmy się kilka miesięcy temu, a intensywnie niebieski lakier sprawia, że auto prezentuje się o klasę lepiej. Na plus wypada także wnętrze, które zostało doposażone w duży i czytelny wyświetlacz usytuowany na panelu centralnym. Ale po kolei!

Testowany przez nas samochód to już dziewiąta generacja popularnego hatchbacka segmentu C. Civic IX został zaprezentowany w 2011 roku we Frankfurcie podczas targów motoryzacyjnych i jeszcze tego samego roku trafił do salonów. Od tego czasu przeszedł dwa faceliftingi. Pierwszy w listopadzie 2013 r. był iście kosmetycznym zabiegiem, wpływającym jedynie na przedni zderzak, wspomaganie kierownicy oraz zawieszenie. Natomiast zmiany przeprowadzone jesienią zeszłego roku są już znacznie bardziej widoczne i odczuwalne.

Honda Civic IX 1.8 i-VTEC – Wygląda szybciej niż jeździ

Śmiało można powiedzieć, że Honda Civic jest jednym najbardziej rozpoznawalnych samochodów. Charakterystyczne, wręcz kosmiczne kształty wprowadzone przez ósmą generację przyjęły się na tyle dobrze, że projektanci Hondy zdecydowali się pójść o krok dalej i kolejna generacja Civica wydaje się być jeszcze bardziej najeżona ostrymi krawędziami. Niewiele zmieniła się także sama sylwetka, która wciąż zdaje się przypominać szykującego się do skoku kocura. Masywne słupki C i ukryte w ich zagłębieniach klamki do tylnych drzwi nawiązują wręcz do sylwetki coupe, a delikatny spoiler dzielący tylną szybę plus mocno zarysowane tylne światła sprawiają, że Civic już na pierwszy rzut oka staje się zapowiedzią imponujących osiągów. To wszystko w połączeniu z głębokim niebieskim lakierem sprawia, auto prezentuje się niesamowicie rasowo. Młodzieżowy, sportowy hatchbeck.
Co zmieniło się po ostatnim faceliftingu? Jeśli chodzi o zewnętrzną metamorfozę to na uwagę z pewnością zasługują nowe reflektory z lampami wykonanymi w technologii LED, użyte zarówno z przodu, jak i z tyłu, na spoilerze. Pozostałe modyfikacje znacznie mniej rzucają się w oczy, jak np. nakładki w dolnej partii drzwi czy bardzo delikatne odświeżenie grilla.

Honda Civic IX 1.8 i-VTEC – Pozytywne zaskoczenie we wnętrzu!

Pół roku temu narzekałam na to, że nie sposób zająć miejsca za kierownicą w taki sposób, by siedzieć zarazem wygodnie i mieć na oku wszystkie wskaźniki. I podtrzymuję to zdanie. Dopóki prędkościomierz nie zniknie ze swojej dziury w podszybiu, dopóty nie będę się czuła równocześnie wygodnie i bezpiecznie na fotelu kierowcy. A biorąc pod uwagę wyższe mandaty za przekroczenie prędkości w mieście, tym bardziej zależy mi na stałej widoczności prędkościomierza. A niestety jest to niemożliwe. Nie twierdzę, że każdy kierowca będzie borykał się z takim problemem, jednak nie tylko mnie przeszkadza rozlokowanie zegarów w Civicu. Z czym zatem lepiej? Zdecydowanie z panelem centralnym. Wreszcie pojawił się duży, dotykowy wyświetlacz umieszczony właśnie na panelu środkowym i skierowany w stronę kierowcy. Obsługuje się prosto i intuicyjnie. Nie ma kłopotów z połączeniem Bluetooth czy USB. Pozostał także mniejszy ekran usytuowany wyżej, na podszybiu, na którym pojawiają się informacje z komputera pokładowego, radia, czy klimatyzacji – według naszych preferencji. Sterowany jest on z poziomu wielofunkcyjnej kierownicy, która świetnie leży w dłoniach, jest mięsista i bardzo wygodna. Na szczęścia Honda nie zrezygnowała z tradycyjnych przycisków do obsługi nawiewów, których rozmieszczenie łatwo zapamiętać. 

czytaj dalej »

Podobne artykuły

Testy samochodów
Test Honda Civic Tourer – więcej niż Civic
2 komentarze
Aktualności
Nowy Civic 5d
brak komentarzy

Dodaj komentarz

Komentarze

Arton

Miałem poprzednie UFO 1.8 - silnik masakra, elastyczność nie istniała, żarł litr oleju, bo musiał być katowany by jechał jakoś, nieraz miało się wrażenie, że auto ma max. 100 KM i 100 NM (upały z klimą). Jedyną zaletą jest niezawodność tego motoru, poza tym jazda to mordęga, gdy chce się jechać w miarę dynamicznie. Obecnie mam silnik z turbiną - to jest totalnie inna jazda, zupełnie inny komfort i łatwość przyspieszania. Zdecydowanie zalecam jazdy próbne, bo wielu potwierdzi moje zdanie i ten 1.8 będzie dla nich zdecydowanie za słaby.

21 sierpnia 2015 12:01:29 | ocena: 0 | oceń: |Odpowiedz
Woj

To jest chyba indywidualna sprawa, czy nie da się tym samochodem jeździć spokojnie. Mam 3 miesiące temu kupionego cięższego Tourera przed liftingiem (kombi, wersja Sport, 1.8). Większość czasu jeżdżę w pogarszającym osiągi trybie ECON, wyłączam na trasy >100km/h, gotowość do wyprzedania, pagórkowate trasy, ale na miasto jest ok. Po przejechaniu 2400km, z czego ok. 15% w granicach Warszawy, ok. 25% 110-130km/h, reszta głównie wolniejsza trasa, spalanie 6,49l/100km na tankowaniach, 6,66 wg komputera, jeżdżąc z umiarkowanymi stosowaniem zasad ekonomicznej jazdy (np. wcześniejsze puszczanie nogi z gazu przed czerwonym światłem). Ale np. na trasie z Zakopanego do Krakowa spalanie 5,4 wg komputera (który troszkę zawyża, prawie bez korków i przejeżdżania przez miasto, ale w kilku miejscach ruch wahadłowy, mało okazji do rozpędzenia) z żoną, dzieckiem i bagażami. Na ekspresówce/autostradzie przy utrzymywaniu 130km/h może przekroczyć 7. Żeby osiągnąć spalanie 9l/100km/h, trzeba by jechać ciągle po dość zatłoczonym mieście, tylko na 2-3 kilometrowych odcinkach, lub katować go do ostrego hamowania przed każdymi z daleka widocznymi czerwonymi światłami czy jeździć pewnie ciągle co najmniej 150km/h po trasie... Jeździ się przyjemnie bez katowania, ale w razie potrzeby np. wyprzedzania wystarczy redukcja z 6-ki na 4-kę (ew. 3-kę) i jest moc. Jest wygodny, wskaźniki czytelne, w tym na pewno lepiej widoczny prędkościomierz cyfrowy zaraz pod szybą niż w innych samochodach niżej na wskazówce. A funkcjonalność wnętrza jak opisano - różne aranżacje, sporo miejsca, choć nie jest idealnie z miejscem na stopy osoby dorosłej siedzącej z tyłu (przez zbiornik paliwa pod przednim siedzeniem). Ponadto pierwszy raz czytam test, gdzie wskazano na słabą przyczepność, ale ok, sam nie jeżdżę nim po torach wyścigowych, by przekraczać granice przyczepności, a na trasach w deszczu czułem się pewnie, ale też nie szarżowałem.

9 lipca 2015 11:00:56 | ocena: 0 | oceń: |Odpowiedz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Artykuły polecane

Premiery


Aktualności

Copyright © 2017 CR PLUS Sp. z o.o.