x

Polecamy przeczytać

Polecany artykuł

Test Opel Zafira – fantastyczny i prosty Flex7

02.09.2015, 15:19 przez Bogusław Korzeniowski

Motoryzacja cały czas ewoluuje. Wielu z oglądających motoryzacyjny rynek tego nie dostrzega, ale małymi kroczkami, stale zmieniane są samochody i pokonywane kolejne bariery. Dostrzegane są jedynie ogromne zmiany jak wprowadzenie reflektorów zabudowanych w błotnikach, wyeliminowanie progów w samochodach, czy wyposażenie wnętrza. Jednakże za każdym razem te zauważalne zmiany dotyczą porównania obecnie oferowanych samochodów z wersjami sprzed drugiej wojny lub okresu powojennego. Tymczasem niewiele osób pamięta, że jeszcze niedawno elektrycznie otwierane szyby, elektrycznie sterowane lusterka, czy klimatyzacja były opcją luksusową, zakup której wiązał się ze znaczną dopłatą. O będących obecnie wymogiem w każdym samochodzie układzie ABS, czy poduszkach Airbag, także wielu zapomina jako o ofercie sprzed dwudziestu lat jako opcji dla bogatych.

Niewiele osób pamięta także, że ewoluowały również nadwozia, a tak popularne obecnie samochody z klapą tylną mamy dopiero od połowy lat 60-tych (prekursor stylu – Renault 16 – otrzymał nawet nagrodę COTY w roku 1966). Nie inaczej było z samochodami klasy Minivan. Do roku 1996 nie było takich wersji na rynku. Dopiero Renault Megane Scenic pokazał światu, że na bazie modelu kompaktowego można zbudować samochód bardzo uniwersalny (za swą innowację otrzymał tytuł COTY 1997).

W klasie wersji minivan swą modyfikację i innowację zaprezentował także Opel. Dzisiaj mamy okazję zaprezentować ten patent, który od czasu prezentacji podlegał zmianom, unowocześnieniom, modernizacjom….

Flex 7 – więcej miejsca na bagaż i więcej miejsca dla pasażerów.

Jak wspomniano pierwszym samochodem typu minivan był Renault Scenic, który miał premierę w roku 1996. Trzy lata później Opel zaprezentował jednak swój model i ponownie stało się głośno o tym segmencie. Zaprezentowana wówczas Zafira nie miała wprawdzie indywidualnych foteli w drugim rzędzie (ławka dzielona była w proporcjach 1/3 - 2/3, jak w klasycznych samochodach hatchback), ale za to mogła przewozić siedem osób, zachowując ogromny bagażnik. Wszystko to było za sprawą genialnej (i jak dzisiaj twierdzimy prostej i oczywistej) koncepcji dwóch foteli w trzecim rządzie.

Fotele te można było bowiem składać, osobno lub razem, zrównując je z podłogą bagażnika. Możliwe wiec było przewożenie siedmiu osób, a aby uzyskać maksymalną pojemność bagażową 1 700 litrów, kierowca musiał po prostu dosunąć siedziska i oparcia środkowego rzędu foteli do pierwszego rzędu i złożyć je. W ciągu 15 sekund można było zmienić Zafirę z pojazdu siedmioosobowego w dwuosobowy, który był uniwersalnym modelem do przewozu pakunków (nie palet ładunkowych, gdyż był to przecież model osobowy, ale do przewozu duuużych paczek).

Z pojawieniem się systemu Flex7 minęła era wyjmowania i dźwigania ciężkich foteli, aby udostępnić większą przestrzeń we wnętrzu. Co jest nieco dziwne podobne systemy nadal nie są powszechnie wprowadzane przez konkurencję. Jedynie Chrysler rozbudował ten system, tworząc jeszcze bardziej rozbudowaną konstrukcję składania foteli i tworząc z Grand Voyger prawdziwego Transformers’a..

Jak powiedział mi na prezentacji Zafiry I Frank Leopold, kierownik zespołu projektów innowacyjnych w dziale Show Cars & Advanced Packaging, „ojciec” koncepcji Flex7: „Chcieliśmy, aby wszystko było tak proste i łatwe, jak to tylko możliwe. Jako typowego klienta wyobrażaliśmy sobie mamę trzymającą dziecko, która chce zmienić ustawienie foteli. Żaden inny producent nie był w stanie zaoferować porównywalnej elastyczności. Sprawiliśmy, że nawet ogromne zakupy mogły być przyjemnością, ponieważ nie trzeba się było martwić, jak je przewieźć”.

Unowocześnianie koncepcji

Problematyczna była jednak koncepcja samochodu minivan przewożącego tylko cztery/pięć osób. Samochody konkurencji z indywidualnymi trzema fotelami miały bowiem możliwość wygodniejszego przewozu pasażerów, a ponadto złożenie środkowego fotela czyniło z tyłu dwumiejscową przestrzeń ze stolikiem na środku. Zafira zaś miał tylną kanapę dzieloną w proporcji tradycyjnego samochodu.

Zmieniono to jednak w drugiej generacji Zafiry. W modelu zaprezentowanym w roku 2005 inżynierowie Opla zoptymalizowali uchwyty w drugim rzędzie foteli, tak że można je było składać w podziale 40:20:40, zapewniając komfortowe miejsca dla dorosłych na osobnych zewnętrznych fotelach. Wydawało się zatem, że wszystko już poprawiono.

Jednakże w roku 2011 zaprezentowano -co właśnie prezentujemy- system Flex7 Plus

W Zafirze Tourer trzeci rząd foteli nadal można złożyć równo z podłogą bagażnika, ale drugi rząd został całkowicie przeprojektowany. Tym razem nie rezygnując z własnego genialnego patentu, zaproponowano trzy oddzielne fotele, które można składać, tworząc w ten sposób dużą, całkiem płaską powierzchnię. Trzy fotele można też niezależnie od siebie przesuwać wzdłuż w zakresie do 210 mm. Dzięki możliwości składania drugiego rzędu foteli maksymalna pojemność bagażowa wzrosła do 1 860 litrów.

Podróżowanie pierwszą klasą

Cechą wyróżniającą Zafirę Tourer jest opcjonalny układ foteli klubowych — Lounge Seating — zapewniający pasażerom siedzącym w drugim rzędzie dużo miejsca, tak jak w limuzynie. Sprytny i łatwy w obsłudze mechanizm składania oparcia środkowego fotela zmienia go w komfortowy podłokietnik dla pasażerów siedzących na fotelach zewnętrznych, które można cofnąć o maksymalnie 280 mm, uzyskując w ten sposób największą w tej klasie pojazdów przestrzeń na nogi. Fotele można również przesunąć o 50 mm ku środkowi kabiny, zwiększając w ten sposób ilość miejsca z boku — co jest prawdziwą nowością w tym segmencie.

Uzyskanie tego rozwiązania jest banalnie proste. Najpierw pociągając za tasiemkę składamy środkową cześć fotela. Po uzyskaniu płaskiej powierzchni między siedzeniami na tylnej ławce, naciskamy na przycisk na rancie złożonego oparcia i część leżącego oparcia unosi się jako podłokietnik (tak samo postępujemy z drugiej strony). Następnie siedzisko z jednej i drugiej strony można przesunąć do środka o 50 mm, wykorzystując uniesienie części położonego oparcia środkowego. W efekcie mamy na tylnej ławce dwa komfortowe siedzenia z oooogromną szerokością zarówno między siedzącymi, jak i od powierzchni drzwi (system identyczny jak opracowany w Merivie Flex Space). Dodatkowo siedziska te aby dosunąć do środka muszą być przesunięte ku tyłowi, a to czyni siedzenia prawdziwymi miejscami „business class”.

Warto też zauważyć, że od pojawienia się systemu Flex7 w 1999 r. także w innych modelach Opla wprowadzono szereg rozwiązań zwiększających elastyczność wnętrza. Konfiguracja foteli FlexSpace (Meriva i prezentowana obecna Zafira), rozwiązanie FlexDoors (otwieranie drzwi w formie książki w Oplu Meriva), bagażnik rowerowy FlexFix (oglądaj w filmie Jak działa bagażnik FlexFix )  i zagłówki tylnych foteli FlexFold w modelu Astra Sports Tourer — wszystkie te rozwiązania mają swoje źródło w systemie Flex7 z pierwszego Opla Zafira.

Jak zauważył Frank Leopold: „Naszym celem było opracowanie nowatorskich rozwiązań pasujących do każdego modelu — aby były bardziej komfortowe, lepiej dostosowane do podróżowania z dziećmi i nowocześniejsze.”

Jak widać motoryzacja wciąż ewoluuje, a ta ewolucja jest istotnym czynnikiem, który -choć niewidoczny- wpływa na wygląd i użyteczność samochodów.

Bogusław Korzeniowski

Podyskutuj o tym modelu na forum: Opel Zafira – fantastyczny i prosty Flex7 

Podobne artykuły

Aktualności
Opel Zafira Tourer – mistrz elastyczności w świetnej cenie
brak komentarzy
Testy samochodów
Test Opel Zafira Bi-Turbo - fruwający Van
brak komentarzy

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Artykuły polecane

Premiery


Aktualności

Copyright © 2017 CR PLUS Sp. z o.o.