Test Nissan X-Trail – wypośrodkowanie wymagań

06.09.2015, 11:33 przez Bogusław Korzeniowski

Nissan to legenda terenowego stylu 4x4, gdyż chyba każdy słyszał o Nissanie Patrol. Dla miłośników samochodów tego typu jest on porównywalny jedynie z Toyotą Land Crusier. Są to bowiem prawdziwe limuzyny klasy S pod względem wyposażenia i wykończenia i prawdziwe modele klasy Premium pod względem walorów trakcyjnych na drogach i bezdrożach Jednakże są też prawdziwymi modelami S - Klass, jeżeli chodzi o cenę.

Stworzenie wersji SUV miało zmienić tę sytuację i klient otrzymywał model z mniej zaawansowanymi technologiami jazdy w terenie, mniej dopieszczonym wnętrzem i wyposażeniem, ale za to tańszy. Problematyczne było jednak zbudowanie karoserii tego modelu. Z jednej strony miał on bowiem nawiązywać do wyglądu samochodów o zacięciu terenowym, czyli mieć styl macho jak choćby wspomniany Patrol, ale z drugiej strony nie można było zanadto akcentować takiego stylu. Byłoby to bowiem jak budowanie samochodu o wyglądzie Porsche 911 z silnikiem 1,3. Na tym etapie pojawiły się więc w wielu firmach dyskusje. Jedni uważali, że modele SUV powinny mieć bardziej zaokrąglony, wręcz „cukierkowaty” wygląd, a inni że model SUV powinien mieć proste, kanciaste linie nawiązujące do samochodów terenowych. Te rozbieżności poglądów wyszły jednak na dobre, gdyż klientowi nie zawężano oferty do jednego zarysu bryły, ale miał możliwość zakupu samochodu bardziej odpowiadającego jego gustom. Wśród samochodów o prostych, kubistycznych formach z pewnością wyróżnił się Nissan X-Trail. Zarówno jego pierwsza generacja (2001-2007), jak i druga odsłona (2008-2013) nie kusiły zaokrąglonymi liniami, ale bardziej stonowaną linią macho. Stąd też całkowicie nowy X-Trail wyczekiwany był z ogromnym zainteresowaniem, w którą stronę pójdą styliści Nissana.

I oto prezentujemy Państwu nowy model X-Trail.

Łącząc smukłe i eleganckie linie nowoczesnego crossovera z „muskularnością" typowego pojazdu sportowo-użytkowego (SUV to skrót Sport Utylity Vehicle, czyli dokładnie pojazd sportowo-użytkowy), nowy X-Trail wyznacza nowe standardy w swoim segmencie. Wyraźnie odcinając się od kanciastej estetyki poprzednika, nowy X-Trail jest przykładem stylistyki SUV-ów nowej generacji, w której bardziej opływowe kształty nie muszą oznaczać uszczerbku dla terenowych możliwości pojazdu. Nie jest bowiem nijaki jak wielu „cukierkowych” konkurentów, ale ma styl przywodzący na myśl rasowe modele terenowe klasy Premium, które poddano makijażowi łagodzącemu rysy.

Obecnie przód samochodu stanowi estetyczne połączenie skomplikowanych kształtów z ostrymi liniami i przemyślaną grą świateł i cieni. Zupełnie nowe reflektory diodowe osadzone w zderzakach w pomysłowy sposób spajają dolną i górną część nadwozia. Na uwagę zasługują także misterne detale oprawy reflektorów oraz nowa świetlna sygnatura pozwalająca rozpoznać nowego Nissana X-Trail nawet w ciemności.

Tył nowego modelu to mieszanka odważnych stylistycznych nowości z tradycyjną estetyką marki. Na przykład tylne światła zespolone mają znajomy kształt bumerangu, a charakterystyczne słupki D silnie kojarzą się z modelami Juke i Qashqai.

Patrząc zaś z boku widzimy cechę rozpoznawczą czyli mocno zarysowane nadkola stanowiące ważny element stylistyczny. Wraz z opadającą linią dachu, głębokimi przetłoczeniami na błotnikach i wznoszącą się dolną krawędzią szyb bocznych składają się one na pełnię stylistycznego DNA crossoverów Nissana. Efektem tego połączenia jest efektowna i nowoczesna sylwetka.

Niebagatelną rolę odgrywają także zmienione proporcje. Nowy X-Trail jest o 17 mm dłuższy (4 643 mm) od poprzednika, a jego zwiększony o 76 mm rozstaw osi przekłada się na bardziej przestronne wnętrze. Nowy model jest także o 30 mm szerszy i o 5 mm niższy. Nie zmienił się natomiast prześwit, który wynosi 210 mm.

Mimo większej karoserii masa pojazdu zmniejszyła się o 90 kg. To efekt tego, że ultrawytrzymała stal stanowi obecnie 49% struktury nadwozia modelu X-Trail, a dodatkowo w znacznym stopniu wykorzystano także materiały kompozytowe. Na przykład drzwi bagażnika są wykonane z tworzywa sztucznego, a nie ze stali, zaś przednie i tylne zderzaki zoptymalizowano pod względem grubości materiału.

Wnętrze – zmiany godne karoserii

Podobnie jak nadwozie, również wnętrze nowego Nissana X-Trail przeszło gruntowną transformację. Projektanci dwupoziomowej deski rozdzielczej zadbali o jej przejrzystość i łatwość korzystania z poszczególnych funkcji. Delikatnie uniesiona konsola centralna mieści system informatyczno-rozrywkowy oraz przyciski i pokrętła sterowania układem wentylacji.

Pomiędzy dwiema głównymi tarczami zmodyfikowanego zestawu wskaźników znajduje się duży, pięciocalowy, kolorowy wyświetlacz o wysokiej rozdzielczości. Pod 12 symbolami graficznymi zmieniającymi się rotacyjnie (zmiana następuje przyciskiem z lewej strony na kierownicy), dostępne są między innymi wskazania dotyczące średniej i aktualnej prędkości, wskazówki systemu nawigacji, informacje o odtwarzanych audycjach lub nagraniach, dane z systemu rozpoznawania znaków drogowych, sugestie dotyczące ekonomicznej jazdy oraz ustawienia rozkładu momentu napędowego w trybie 4WD. Szczególnie układ obrazujący przekazanie momentu na cztery koła bardzo mnie zainteresował gdyż widziałem takie rozwiązanie pierwszy raz. Po wyświetleniu tej grafiki widzimy schemat dwóch poziomych słupków prezentujący wielkość rozdziału momentu na obie osie. Po wyborze rodzaju mamy wskazane albo 100 % na przód (2WD i Auto), albo 50-50 przy wyborze LOCK. Jeżeli jednak wybierzemy Auto, widzimy jak drugi słupek (odpowiedzialny za napęd tylnej osi) zaczyna falować, co wspaniale prezentuje dołączanie napędu w chwili gdy następuje uślizg przednich kół. Jednakże ten mały wyświetlacz nie jest jedynym ekranem przed kierowcą.

W konsoli centralnej umieszczono bowiem najnowszy system NissanConnect z siedmiocalowym ekranem. Najnowsza wersja systemu może współpracować ze smartfonem, ułatwiając właścicielowi utrzymywanie stałego kontaktu ze światem w trakcie podróży. Zapewniając dostęp do szeregu aplikacji muzycznych, społecznościowych, rozrywkowych oraz związanych z podróżowaniem. Nawigacja satelitarna najnowszej generacji z dużym siedmiocalowym kolorowym ekranem dotykowym oferuje funkcje GoogleTM, zapewniające dostęp do wielu przydatnych podczas jazdy informacji, jak prognoza pogody, lokalizacja stacji paliw, hoteli, restauracji czy innych interesujących użytkownika miejsc. Coraz popularniejsza funkcja send-to-car umożliwia kierowcy zaplanowanie trasy podróży w domu, a następnie przesłanie wskazówek dojazdu jednym kliknięciem do systemu NissanConnect. Moduł Bluetooth, stanowiący element systemu, umożliwia odbiór transmisji strumieniowej audio oraz integrację z telefonem komórkowym.

Jednakże innowacje technologiczne to nie wszystkie zmiany jakich dokonano w nowym X-Trailu. W jego kabinie można znaleźć wiele wysokogatunkowych materiałów, takich jak chrom, lakier fortepianowy i skóra z kontrastującymi przeszyciami. W trosce o komfort kierowcy i pasażerów Nissan zbadał wszystkie powierzchnie, z którymi osoby te mogą mieć kontakt w samochodzie. Na podstawie analizy wyników przeprowadzonych badań zdecydowano się na przykład na ośmiokrotnie grubsze wyściełanie podłokietników na drzwiach i boków konsoli centralnej niż ma to miejsce w konkurencyjnych modelach innych marek.

To co mnie najbardziej zaskoczyło w modelu to był… bagażnik. Nie chodzi bynajmniej o jego pojemność, ale o zbudowanie zaczepów na ściankach bocznych, przez co uzyskano niestosowaną dotychczas uniwersalność. W prosty sposób, posługując się jedną ręką, przestrzeń bagażową można podzielić na górną i dolną strefę. Nośność półki w najwyższym położeniu wynosi 10 kilogramów. W środkowym położeniu jest to już 75 kilogramów. Podział bagażnika umożliwia na przykład jednoczesne przewożenie wózka dziecięcego czy dużych pakunków przy zachowaniu w pełni użytecznej powierzchni bagażowej na mniejsze i lżejsze przedmioty (ogromnym ułatwieniem w dostępie do bagażnika jest też zdalne sterowanie siłownikami otwierającymi i zamykającymi klapę).

Jednakże Nissan to przede wszystkim napęd i zawieszenie, a pod tym względem model zasługuje na duży szacunek.

W wersjach 4x4 nowego Nissana X-Trail (bo model jest także oferowany z napędem jedynie na oś przednią) zastosowano opracowany przez markę zaawansowany, sterowany elektronicznie napęd na cztery koła ALL MODE 4x4-i. Układ sterowany pokrętłem umieszczonym w konsoli centralnej umożliwia wybór między napędem na jedną oś, trybem Auto lub Lock, czyli stałym napędem na cztery koła (wybór napędu jest sygnalizowany kontrolką na obrotomierzu, a przy wyborze informacji na ekranie między zegarami, obrazują to także słupkowe wykresy napędu – o czym pisaliśmy wyżej)

W „domyślnym" trybie Auto system stale monitoruje otwarcie przepustnicy, prędkość obrotową silnika i moment obrotowy, starając się przewidzieć poślizg kół i odpowiednio rozdzielić moment obrotowy pomiędzy przednią i tylną osią. System działa w ten sposób do prędkości 80 km/h.

Powyżej tej prędkości system reaguje na buksowanie kół, dołączając napęd na tył w zależności od potrzeb, w celu przywrócenia przyczepności. W trudnych warunkach lub przy niskiej prędkości kierowca może włączyć tryb Lock, czyli stały napęd na cztery koła.

System aktywnej kontroli zawieszenia

Inżynierowie Nissana zaprojektowali cztery systemy elektroniczne, których zadaniem jest poprawa komfortu i bezpieczeństwa użytkowania nowego modelu X-Trail, aby spełnić, a nawet przewyższyć oczekiwania kierowców kompaktowych pojazdów sportowo-użytkowych.

Aktywna kontrola ruchów nadwozia monitoruje nawierzchnię, wykrywając nierówności, które mogłyby zakłócić stabilność pojazdu, i sterując pracą amortyzatorów kompensuje ewentualne przechyły.

Aktywny hamulec silnikowy pomaga zapanować nad mocą i sterowalnością przekładni Xtronic poprzez hamowanie silnikiem przy pokonywaniu zakrętów oraz podczas wytracania prędkości. Zalety tego systemu to lepsze panowanie nad pojazdem w trakcie hamowania, mniej intensywne wykorzystywanie hamulców w trakcie pokonywania zakrętów oraz skuteczniejsze zatrzymywanie pojazdu.

Trzeci system to aktywna kontrola toru jazdy. Na podstawie wskazań pokładowych czujników monitorujących prędkość, kąt obrotu kierownicy, otwarcie przepustnicy i siłę hamowania, system aktywnej kontroli toru jazdy przyhamowuje poszczególne koła w taki sposób, aby zapobiec podsterowności i pomóc kierowcy utrzymać bezpieczny tor jazdy podczas pokonywania zakrętów. System działa szczególnie efektywnie na śliskiej i mokrej nawierzchni.

Czwarty system to powszechnie znany system wspomagania ruszania pod górę. Czujniki ESP wykrywają sytuację, kiedy kierowca próbuje ruszyć na wzniesieniu. System zwalnia hamulce wszystkich czterech kół dopiero po upływie 2 sekund od zwolnienia pedału hamulca, chyba że wcześniej kierowca wciśnie pedał przyspieszenia. O zadziałaniu systemu kierowca jest informowany zapaleniem się odpowiedniej kontrolki w zestawie wskaźników.

W efekcie tych rozwiązań samochodem doskonale jeździ się na trasie nawet przy dużych prędkościach (wg katalogu prędkość maksymalna to 186 km/h). Jak sprawdzaliśmy na autostradzie i drogach szybkiego ruchu X-Tral prowadzi się pewnie nawet przy gwałtownych ruchach kierownicą, a dodatkowo nie jest wrażliwy na podmuchy bocznego wiatru. Przez przypadek sprawdziliśmy także samochód przy jeździe gorszymi drogami. Ponieważ na testowej trasie napotkaliśmy zamknięty most przez rzekę, a objazd wnoszący 12 km wiązał się jednak ze staniem w korku o długości 2,5 km, po obserwacji mapy stwierdziliśmy, że jest droga alternatywna. Wyruszyliśmy wiec tą drogą, ale po przejeździe ok 4 km droga z asfaltowej stała się gruntową, a kilkaset metrów dalej polną drogą z koleinami wyżłobionymi przez traktory. Ponieważ jednak nawigacja wskazywała dalej drogę i domy, jechaliśmy dalej tym przejazdem. Faktycznie około 1,5 km tymi wertepami doprowadziło nas do drogi asfaltowej i miejscowości w której był most.

Tak więc mimo chęci sprawdzenia pojazdu jedynie na trasie, mieliśmy okazje zaobserwować jego zachowanie na gorszych drogach. Trzeba przyznać, że jazda po dziurach i wertepach nawet z prędkością 40-50 km/h nie jest odczuwalna we wnętrzu jako dyskomfort, a w chwili gdy jedna część samochodu spadła z polnej dróżki na pole orne, układ 4x4 bez problemu poradził sobie z tym problemem.

Czy zatem jest coś co wzbudziło mój niedosyt?  TAK SILNIK

Wprawdzie w koncernie uzyskaliśmy informację, że sercem nowego modelu X-Trail jest dynamiczny, czterocylindrowy silnik dCi 130, generujący 130 KM i 320 Nm momentu obrotowego od 1750 obr/min, a zgodnie z koncepcją downsizingu jednostka o pojemności 1,6 litra zapewnia tyle samo momentu obrotowego, co dwulitrowy silnik dCi, a jest przy tym znacznie oszczędniejsza i bardziej ekologiczna, ale –wg mnie- jest to najsłabsze ogniwo w Nissanie X-Trail.

Silnik jest wprawdzie fajnym „sportowcem” którego można kręcić do 5000 obr/min, a przy energicznym „deptaniu gazu” na jedynce pozwala uzyskać 40 km/h, a na dwójce 80 km/h, ale tak jest tylko przy szybkiej jeździe. Zanim jednostka osiągnie 2000 obr/min jest ospała jak miś koala. Musimy go energicznie „deptać” aby uzyskać jakieś przyspieszenia. Objawia się to tym, że jadąc samochodem pod górkę i napotykając łuk drogi, na którym zwalniamy, często brakuje nam momentu do pokonania normalnej trasy. Jeżdżąc ostatnio dużo samochodami koncernu VW z silnikami wysokoprężnymi, czy modelami Opla z nowym 1,6 136 KM, dostrzegam ogromną różnicę. Wprawdzie silniki VW były 2,0, a modele Opla to mniejsze Mokka, czy Meriva, ale jednoznacznie świadczy to, iż jest to za duży samochód do jednostki 1.6, a dodatkowo silniki 2.0 zapewniają lepsze własności jezdne. Warto też zauważyć, że będący od niedawna na rynku Hyundai Tucson ma w ofercie dwa silniki diesla: 1.7 136 KM i 2.0 -185 KM. Pikanterii dodaje fakt, że przy przejeździe przez wertepy musimy jechać z prędkością obrotową powyżej 2000 obr/min, czyli szybko, a to grozi uszkodzeniem zawieszenia. Gdy jedziemy zaś wolniej silnik ma za mały moment obrotowy, musimy wspomagać się jazdą na „półsprzęgła”, a w efekcie przypalimy okładziny. Rozwiązaniem byłby zatem albo większy silnik, albo skrzynia automatyczna, ale niestety automat jest jedynie w wersji z napędem na jedną oś, a gama silnikowa w wersji 4x4 to tylko ten diesel.

Dla kogo?

Model ma wygląd, komfort jazdy i użyte rozwiązania techniczne, stawiające go ponad konkurencją. Jednakże silnik nie jest szczytem marzeń. W efekcie otrzymujemy pojazd który mając zalety wersji SUV z najwyższej półki, a przy tym mający doskonałe walory do jazd w delikatnym terenie, pozostawia ogromny niedosyt i rozżalenie. Brak mocniejszego silnika do Nissana X-Trail, czyni go bowiem ideałem tylko do jazd na trasie i ewentualnym podjeździe pod wyciąg narciarski.

Jeżeli zatem ktoś szuka klasycznego modelu SUV to Nissan X-Trail z pewnością spełni jego oczekiwania. Jeżeli jednak „wygląd macho” i rozwiązania techniczne rozbudzą marzenia, ze jest to coś więcej to niestety słaby silnik zmusi go do powrotu do rzeczywistości.

Gdyby jednak był zastosowany mcniejszy silnik wysokoprężny to… będzie to ideał.

Bogusław Korzeniowski

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Premiery

Aktualności

Copyright © 2020 CR PLUS Sp. z o.o.