Suzuki SC100 GX De Luxe „Whizzkid”

10.08.2016, 13:22 przez Dawid

Suzuki SC100 to eksportowa wersją modelu Cervo SS20, produkowanej od 1976 roku ewolucji modelu Fronte Coupé (1971-76). Należał on do klasy kei-car-sport czyli małolitrażowych samochodów często startujących w zawodach sportowych. Koncepcję stylistyczną zaproponował sam Giorgetto Giugiaro, jakkolwiek wersja europejska odbiegała wieloma detalami od zaprezentowanego w 1971 roku oryginału. Wydatne chromowane zderzaki, atrapa z prostokątnymi reflektorami wraz z umieszczonymi po ich wewnętrznej stronie migaczami, nadawały mu nieco „amerykański” wygląd. W Stanach Zjednoczonych nie był on jednak sprzedawany, co ciekawe eksportowany był natomiast do Argentyny i Chile (gdzie najczęściej montowano trzycylindrowe silniki z modelu Alto, u nas znane głównie z  Daewoo Tico). Sprowadzany był również do Anglii (ok. 6000 sztuk), oraz Beneluksu – zwłaszcza Holandii, w której właścicieli znalazło blisko 4000 egzemplarzy. Promowano go przydomkiem „Whizzkid”, co w odniesieniu  do osoby oznacza młodego, inteligentnego człowieka wprost skazanego na sukces, po prostu „dzieciaka szczęścia”. Jak przystało na pojazd ścigający się w japońskich rajdach i wyścigach, jeździ się twardo i nisko. To ważące niespełna 650kg autko w zakręty wchodzi jak przysłowiowy gokart, bez problemu pali gumę na starcie. Posiada niezależne zawieszenie wszystkich kół, bezpośredni układ kierowniczy z maglownicą, hamulce tarczowe na przedniej osi. Silnik pochodzący z serii Samurai/SJ został umieszczony poprzecznie nad tylną osią i sprzężony z 4 biegowa skrzynią biegów. Jej krótkie przełożenia pozwalają na niezłe przyspieszenia (ok. 6.sekund do 60 km/h) oraz osiągnięcie prędkości ok. 140 km/h,

Opisywany egzemplarz to najprawdopodobniej wersja jubileuszowa (na dziesiąty rok produkcji(?)) z fabrycznymi poszerzeniami nadkoli, alu felgami 13” oraz metalicznym lakierem znanym z wyścigowych motocykli Suzuki. Sprowadzony został z Holandii, dzięki błyskawicznej reakcji Grzegorza Krokowicza, któremu udało się go wyciągnąć z holenderskiej licytacji. Nie posiadał kluczyków, był wprost czarny z brudu, obrośnięty mchem oraz formacjami grzybicznymi. Mimo tego od razu było widać że pod tą „skorupą” kryję się prawdziwa perełka. W przeciągu roku zostało wykonanych wiele prac naprawczych. Wyremontowano min. skrzynię biegów, układ hamulcowy, elektryczny,  zawieszenie, gaźnik i wiele innych. Trzeba było gruntownie wyczyścić wnętrze oraz polakierować karoserię, której oryginalna zewnętrzna powłoka nie nadawała się niestety do uratowania. Starano się zachować jak najwięcej oryginalnych części, jedynie tłumik z dwiema chromowanymi końcówkami, motocyklowe lusterka oraz przeróbki systemu audio są pozostałością późniejszego holenderskiego tuningu. By życie z tym mini klasykiem było przyjemniejsze zamontowano centralny zamek sterowany pilotem, nowy odtwarzacz CD/USB i głośniki. Większość prac została wykonana, w przyszłości można by się ewentualnie pokusić o pełną renowację felg, założenie współczesnych opon, oraz w dłuższej perspektywie – remont silnika z lekkim podniesieniem jego mocy. W trakcie jazd testowych, na liczniku przebiegu pojawiła się liczba 60.000 kilometrów, za jej prawdziwość nie zaręczę natomiast stan zachowania większości elementów mógłby to sugerować. Zwłaszcza podłoga, progi, ranty, chromy, listwy, lampy znakomicie przetrwały próbę czasu, podobnie jak piękne beżowe wnętrze czy sportowa tablica rozdzielcza z sześcioma okrągłymi wskaźnikami.

Ten mało znany pojazd kolekcjonerski został zarejestrowany na tablice zabytkowe, posiada białą kartę, oraz wpis do rejestru zabytków ruchomych. Podczas przeglądu zyskał spore uznanie diagnostów swą przemyślana konstrukcją oraz jakością wykonania. Gdziekolwiek się pojawia wzbudza pozytywne reakcje i uśmiechy. Ludzie pytają „czy to nie jakiś przerobiony maluch”, „co to właściwie jest, nigdy takiego nie widziałem”, wielu robi sobie zdjęcia. Jest szansa, że teraz to sympatyczne Suzuki będzie częstym gościem polskich zlotów i pokazów, być może zostanie zaprezentowane podczas tegorocznej wystawy samochodów klasycznych w krakowskim Muzeum Techniki

Wybrane dane techniczne:

Suzuki SC 100 GX De Luxe:

Eksport do Europy  1977.10–1982.06

Montaż  Kosai Assembly Plant, Hamana-gun, Shizuoka,     Japonia

Projektant  Giorgetto Giugiaro

Nadwozie  dwudrzwiowe, coupé hatchback 2+2

Silnik:  F10A, 1.0L (970 cm3), R4, SOHC 47 KM (35 kW) @ 5000 rpm, 83 Nm @ 2500 rpm

Skrzynia biegów:  4-biegowa manualna

Napęd:  na tył

Wymiary (dł. /szer./wys.):  3190 x 1395 x 1210 mm

Rozstaw osi:  2030 mm

Zawieszenie   przednie: niezależne, o dwóch wahaczach poprzecznych,     stabilizator poprzeczny, sprężyna śrubowa

Zawieszenie tylne:  niezależne, wahacz skośny, sprężyna śrubowa

Hamulce przednie:  tarczowe

Hamulce tylne:  bębnowe

Koła przednie i tylne:  145/70/12 (opcjonalnie alufelgi - 155/60/13)

Masa:  630 kg

0-60 km/h:  6.7 s

0-100 km/h:  18.7 s

Prędkość maksymalna:  140 km/h

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Premiery

Aktualności

Copyright © 2020 CR PLUS Sp. z o.o.