Test Seat Alhambra FR Line - rodzynek wśród MPV

23.11.2016, 13:00 przez Dawid

Czy Seat Alhambra może w kimkolwiek rozbudzić chociaż odrobinę hiszpańskiego temperamentu? W końcu to duży, rodzinny samochód, który powala ilością miejsca i opcjonalnym wyposażeniem, a nasz ezgemplarz jest dodatkowo wyjątkowy - w końcu to FR-line, praktycznie niemożliwy do spotkania na ulicy. Sprawdźmy! 

 Pomimo tej unikatowości nie spotkałem na każdym skrzyżowaniu lub parkingu ukrywającego się gościa z aparatem. To jednak tylko ciekawostka, ponieważ nikt w Polsce wciąż nie kupił tak skonfigurowanej odmiany Alhambry, którą prezentujemy na zdjęciach. W sumie wcale mnie to nie dziwi, bo samochód kosztuje ponad 180 tysięcy złotych. Na szczęście nawet bez niektórych opcji dodatkowych to nadal świetne auto. Ale co tak wywindowało cenę?

Zacznijmy od wyglądu zewnętrznego. Nasz testowy egzemplarz pomalowano lakierem bordowym i postawiono na 16-calowych aluminiowych felgach. Nie do końca potrzebnym i dość komicznym elementem ozdobnym są czarne, sportowe naklejki wzdłuż bocznych progów, które idealnie pasowały do Ibizy, a nie 4,9-metrowego minivana, którego wysokość sięga ponad 1,7 metra. Bez tego elementu zdobiącego Seat Alhambra jak na przedstawiciela MPV wyglądałby całkiem dobrze. Owszem, w nadwoziu trudno doszukiwać się jakiś wizualnych smaczków, ponieważ prosta i spora sylwetka na to za bardzo nie pozwala, ale kilka chromowanych elementów oraz światła do jazdy dziennej wykonane w technologii LED o ciekawym kształcie uatrakcyjniają ten nudny obraz.

Bądźmy szczerzy, wygląd w tego typu autach zawsze jest kwestią drugoplanową. Ważniejsze jest przecież to, co pojawia się we wnętrzu auta. A tutaj mamy panoramiczny dach z automatycznym szyberdachem (podsufitka odsuwana się za pomocą przycisku) rozświetla morze przestrzeni, które otoczy każdego z 7 pasażerów. Naszą wersje wyposażono w 2 rozkładane fotele w bagażniku, a tylną kanapę tworzyły trzy osobne siedziska, które można było swobodnie przesuwać. Miejsca w Alhambrze nie zabraknie również nad głową, bo wspomniana wysokość równa przeciętnemu Kowalskiemu zapewnia sporo wolnej przestrzeni. Tak więc, jeśli macie dużą rodzinę, to Seat spełni wszystkie wasze oczekiwania, zwłaszcza że co chwilę podczas testu odkrywałem nowe schowki, a bagażnik ma aż 1167 litrów. W opcji siedmiu pasażerów jest ich tylko 267. Ciekawym, elementem dodatkowego wyposażenia, jest zintegrowany zagłówek, który zamienia standardowe siedzenie na fotelik samochodowy.

Oprócz ogromenj ilości miejsca Seat przygotował w wnętrzu auta, wszystko to co VAG ma najlepsze. Z tego względu cena naszego egzemplarza poszybowała wysoko w górę, ale przyznacie, że elektrycznie otwierane przesuwne drzwi tylne i bagażnik to fajne bajery. Nie wiem tylko co na to Wasze dzieci, które mogą chcieć szarpać za drzwi i próbować otwierać je manualnie. Pewnie po kilku latach takich przyzwyczajeń elektryka po prostu będzie miała dosyć. Jednak gdy jest sprawna, brakuje jedynie informacji głosowej „zapraszamy”, a szpan pod szkołą gwarantowany.

Oprócz tego na pokładzie Alhambry znalazła się automatyczna, trzystrefowa klimatyzacja, podgrzewane siedzenia, system multimedialny z nawigacją i wraz ze stotami na karty pamięci SD, karty SIM, USB, CD itp. Bluetooth oczywiście również trafił pod skrzydła tego dotykowego i sprawnie działającego ekranu znajdującego się w środku konsoli centralnej. Z systemów bezpieczeństwa pojawił się aktywny tempomat, asystent pasa ruchu, komplet poduszek powietrznych przez co naprawdę to auto dobrze zadba o pasażerów w czasie ewentualnych incydentów. By uniknąć ich na parkingach samochód posiada również system autonomicznego parkowania, który działa zarówno w miejscach prostopadłych, jak i równoległych. To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich, których przerażają rozmiary samochodu (faktycznie mogą przeszkadzać w mieście), ponieważ system działa fenomenalnie. Gdyby to było za mało, ekran środkowy po wrzuceniu wstecznego biegu pokazuje obraz z kamery cofania.

Zaskoczeniem jest również webasto, które działa bardzo efektywnie. Za pomocą jednego przycisku klimatyzacja szybko nagrzewa spore wnętrze. Jest też bardzo łatwe w konstrukcji – można ją włączyć lub wyłączyć z pilota lub przyciskiem w aucie. Brakuje w nim niestety  programatora, ale i tak jest to ważna oraz przydatna opcja podczas zimnych poranków.

Ciekawą funkcją, o której zapomniałem, jest automatycznie wysuwany hak holowniczy. Za pomocą, którego zabierzemy np. przyczepę kempingową. Napęd 4drive oraz dwulitrowy turbodiesel o mocy 150 KM uciągnie nie tylko samo auto z pasażerami (masa auta to 1921 kilogramów), ale i dodatkowy bagaż w takiej postaci. Przy tym nie każe sięgać głęboko do  portfela właściciela. Nie wiem dlaczego widać taką różnicę spalania pomiędzy niesamowitymi silnikami TDI, a trochę gorszymi jednostkami TSI. Do takiego wniosku dochodzę już nie w pierwszym samochodzie Volkswagen Auto Group, więc zamontowany tu motor to idealna opcja, łącząca osiągi oraz ekonomię użytkowania.

Seat Alhambra z tym silnikiem rozpędza się do 199 km/h, a 100 km/h osiąga w 10,6 sekundy. To niezłe wyniki jak na tak spore auto. Co ważniejsze Alhambra nie jest podatna na boczne podmuchy wiatru oraz nie przechyla się zbytnio na szybkich łukach i zakrętach. Dzięki temu jazda nim po autostradach i drogach pozamiejskich jest bardzo pewna. Duża w tym zasługa napędu na cztery koła oraz precyzyjnemu układowi kierowniczemu, który mimo, że działa bardzo lekko nie jest gumowaty.

Wysoka pozycja za kierownicą oraz duża przeszklona powierzchnia powoduje, że kierowca czuje się bezpiecznie i ma doskonały obraz na to co dzieję się wokół samochodu. Oczywiście, trzeba pamiętać o sporych wymiarach auta, ponieważ w nie każde zakątki miasta samochód się wciśnie. Poza tym jednak auto prowadzi się jak kompakt, a to duża zaleta w tym segmencie. Nie wolno jednak zapominać o różnicy w masie i rozważniejszym hamowaniu. Fizyki nie da się oszukać, więc lepiej być rozsądnym i nie sprawdzać polskiego powiedzenia „Ile fabryka dała?”.

W naszym egzemplarzu silnik połączono z sześciobiegową skrzynią manualną, która chodzi równie lekko jak kierownica.

Wracając jeszcze na moment do kwestii cenowych, cena prezentowanego auta bez wyposażenia dodatkowego to 150 tysięcy złotych. To nadal spora kwota, aczkolwiek Seat Alhambra jest naprawdę niezłym uzupełnieniem rodziny. Jeśli chcielibyśmy jeszcze przyciąć na cenie można by zrezygnować z napędu 4x4. Na pewno dobrym wyborem jest silnik 2.0 TDI, ponieważ jego średnie spalanie to około 7-8 litrów, a w trasie spokojnie można zejść do wyświetlanej wartośći 4-5 litrów na komputerze pokładowym. 70-litrowy bak zapewni więc naprawdę spory zasięg, który pozwoli na dalekie wycieczki bez przerw na tankowanie nie tylko po Polsce, ale i po Europie.

Dlatego też, gdy szukasz bezpiecznego auta dla swojej rodziny, to taki Seat Alhambra jest bardzo dobrą propozycją. Tańszy niż Volkswagen, a równie dobry! Przed zakupem jednak należy sporo czasu poświęcić przed konfiguratorem, ponieważ nierozważne klikanie może pociągnąć po kieszeni klienta.

Konrad Stopa

Źródło: www.motopodprad.pl

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Premiery

Aktualności

Copyright © 2018 CR PLUS Sp. z o.o.