Test Renault Clio R.S. Trophy 220 - diabeł wcielony

21.12.2016, 14:12 przez Dawid

Renault Sport to francuski oddział marki, który nie tylko przygotowuje samochody przeznaczone do motosportu , ale także te stworzone do użytku codziennego. Jednym z takich przykładów jest Renault Clio R.S…

Do naszych rąk trafiła do tego najmocniejsza odmiana Trophy. Nie brałem co prawda udziału w żadnych rajdach ani wyścigach, ale prowadzenie tego agresywnego 220-konnego malca po polskich drogach początkiem grudnia było dla mnie swego rodzaju trofeum!

Otóż tak, ponad 200 koni mechanicznych napędzających wyłącznie przednią oś podczas wilgotnego klimatu oraz przymrozków z rana to niezbyt udane połączenie na rozpoczęcie dnia. Z drugiej jednak strony pomruk genialnego wydechu testowanego auta, za który odpowiada Akrapovic, budzi dużo lepiej niż niejedna kawa. A uwierzcie, że Clio R.S. Trophy pierdzi, kaszle, strzela przy pierwszym muśnięciu gazu. Zwłaszcza po włączeniu trybu R.S Drive.  Wtedy bulgoczący 220 konny motor słychać jeszcze mocniej przez podwójne końcówki rur wydechowych.

Tryb R.S. podbija jeszcze obroty silnika, opóźnia zmianę biegów elektronicznej 6 biegowej skrzyni biegów EDC, wyłącza system Start&Stop oraz ESP, a co ważne utwardza wspomaganie układu elektronicznego. To wszystko wraz z twardym zawieszeniem oraz elektroniczną szperą sprawia, że Renault Clio R.S. Trophy idealnie nadaje się na tor. Świetnie pokonuje zakręty i niesamowicie wciska w fotel przy mocno wciśniętym pedale gazu. Clio R.S Trophy do setki rozpędza się w 6,6 s i osiąga maksymalnie 235 km/h. Ale niestety najlepiej, aby nawierzchnia po, której porusza się nasz pojazd osadzony na 18 calowych felgach była prosta i sucha.

Tak jak wspomniałem, 220 KM mimo elektronicznych wspomagaczy potrafi wyjechać przodem, a spotkanie z polskimi podziurawionymi drogami jest bardzo odczuwalne. Nie ma się jednak, czemu dziwić, bo przecież mamy do czynienia z ekstremalną odmianą Clio. Siedzi się w nim dość nisko w kubełkowych podgrzewanych fotelach, a gdy już zajmiemy wygonie miejsce do naszych rąk trafi gruba, skórzana kierownica, ścięta u dołu. Samochód ten dość często musi odwiedzać stacje benzynowe, ponieważ jego mały bak o pojemności 45 litrów, jest dość szybko opróżniany, nawet podczas wolnej jady. Niby średnie spalanie na poziomie 9 litrów nie wygląda jakoś strasznie, ale spokojnie, wystarczy wjechać w dżungle miejską i bez problemu dojdziemy nawet do 15 litrów. A podczas szybszej jazdy kilkusetkilometrowy zasięg zmniejsza się w tempie picia wody przez spragnionego człowieka na pustyni.

Ale przecież Clio R.S to sportowiec z krwi i kości. I muszę przyznać, że już dawno nie jeździłem tak szybkim i ciekawym samochodem.  Na szczęście Clio nie jest aż tak wulgarne, ekstremalne jak podobna odmiana Megane, ale nadal trzeba przyzwyczaić się do pewnych niuansów, o których wspomniałem wyżej. Jednak plusów jest dużo więcej, a frajda z jazdy tym autem rekompensuje wszelkie niedogodności.  260 NM maksymalnego momentu obrotowego, z funkcją overboost podbijającego go do 280 NM mówi samo za siebie.

Wystarczy siąść za kierownicę, wcisnąć przycisk start, następnie R.S. Drive, złapać dwie wielkie łopatki za kierownicą i włączyć kontrolę startu! Lewa noga na hamulec, prawa na gaz do spodu i do naszych uszu dochodzi dźwięk jak z pistoletu maszynowego. Później trochę boksowania przednich kół i niedozwolone prędkości od razu pokazują się na czytelnym wyświetlaczu. To tylko jeden z wielu sposobów na poprawę samopoczucia, bo zwykła jazda tym autem również podnosi poziom endorfin.

Do tego wszystkiego Renault Clio R.S. Trophy dobrze wygląda. Oprócz 18 calowych felg znakiem rozpoznawczym tej wersji są LEDowe reflektory do jazdy dziennej w kształcie flag finiszujących wyścigi, czerwone zaciski hamulców oraz tylny dyfuzor z końcówkami wydechu. Nasz testowy egzemplarz pomalowany był czarnym lakierem, na którym pojawiło się trochę chromowanych listew z emblematami R.S. Niestety ten kolor bardzo szybko się brudzi, przez co można stwierdzić, że to matowy odcień, a nie „metallic”. Co ważne Clio R.S. ciężko pomylić ze standardowym modelem francuza, ponieważ bardzo mocno się od niego wyróżnia.

A ile za to wszystko trzeba zapłacić? Słabsza, dwustukonna odmiana R.S. kosztuje 92400 zł. Testowana wersja Trophy kosztuje niecałe 99 000 złotych . To sporo, ale dobra zabawa zawsze kosztuje. Dla porównania Fiesta ST200, która jest najbliższym rywalem Clio, kosztuje około 94 000 zł. To jak jeździ Ford będziecie mogli przeczytać na łamach naszego portalu już niedługo.

Poza tym Clio R.S Trophy zachowuje cechy podstawowego modelu z jego wszystkimi plusami ergonomii i pięciodrzwiowego nadwozia. Jeśli zajdzie taka potrzeba, na tylną kanapę śmiało możemy zabrać pasażerów. Renault wygospodarowało miejsce również na pełnowymiarowy bagażnik o pojemności 300 litrów.

Patrząc na bajery to na pokładzie testowanego egzemplarza pojawił się fenomenalny system R-link, który oprócz nawigacji, mediów i łączności Bluetooth wygląda nowocześnie i bardzo sprawnie działa. Dodatkowo posiada on funkcję R.S. Monitor, wyświetlającą na dotykowym ekranie wszystkie sportowe pomiary samochodu. Od aktualnego zużycia mocy lub momentu obrotowego po przeciążenia i użycie hamulców. Pozwólcie, że nie będę skupiał się na, każdej opcji tego programu, aczkolwiek to ciekawy dodatek, który również wygląda w miarę dobrze.

Nie nazwałbym jednak Renault Clio R.S. autem do codziennej jazdy, więc informuje jedynie, że w razie potrzeby, może on być również praktyczny. Nie są to oczywiście jego największe zalety, bo przeznaczenie tego samochodu jest z zupełnie inne, niż standardowej odmiany. Czas, więc na podsumowanie, ale wniosek jest tylko jeden – warto!

Warto poświęcić: komfort podróżowania, walizkę pieniędzy na zakup oraz tę drugą na paliwo, a także większe skupienie  na dziurawych drogach i hałas dochodzący do wnętrza. Gdy już to przełkniemy pozostanie czysta przyjemność z jazdy okraszona wieloma emocjami. Nie wierzycie? Wystarczy wspomnieć w towarzystwie czym się akurat jeździ, a pytania i podziw kumpli przyjdą same!

Konrad Stopa

Fot. Grzegorz Wawryszczuk

źródło: www.motopodprad.pl 

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Premiery

Aktualności

Copyright © 2018 CR PLUS Sp. z o.o.