Test Skoda Superb Combi 2.0 TSI 4x4 280 KM - kombi budzące respekt

17.05.2017, 14:38 przez Dawid

Miałem okazje przetestować statyczne, przestronne kombi, o którym marzą starsi Polacy. Nie zaskakuje designem, ani nazwą, a mimo tego i tak nie chciałem z niego wysiadać. Dlaczego?

Nie będę tego ukrywał i na samym początku odpowiem na to pytanie. Odpowiedź jest prosta! Pod maskę testowanej Skody Superb Combi producent wsadził aż 280 KM mocy.  Daleko oczywiście do osiągów Audi RS6 czy Mercedesom AMG, ale prawie trzysta koni w rodzinnym kombi to już nie przelewki.

Nie chciał bym jednak zostać posądzony o niepohamowaną fascynację tym samochodem, dlatego dodam, że nie tylko świetne osiągi (mniej niż 6 s do setki i 250 km/h prędkości maksymalnej) spowodowały taki wniosek. Najbardziej w tym aucie spodobała mi się jego uniwersalność i komfort użytkowania. Już dawno nie jeździłem samochodem, który pozwalałby zarówno dojechać spokojnie pod szkołę, jak i zdążyć na spotkanie po szybkim odcinku autostrady w pobliskim mieście.

Trzeba jednak wrócić na ziemię, bo właśnie tak wygląda Skoda Superb Combi. Nie można powiedzieć, żeby Superb się postarzał, ale jak dla mnie jest trochę zbyt spokojny.  Owszem wymiary auta (prawie 4,9 m długości) oraz 19-calowe felgi przypominają o dostojności, ale nie polecam brązowo-kawowego koloru. Odbiera karoserii jej agresywności oraz ciekawych kształtów. A tych w Superbie nie brakuje – auto to charakteryzują przede wszystkim ostre linie i załamania.

Na pierwszy rzut oka rzucają się biksenonowe reflektory, z funkcją doświetlania zakrętów, garb na masce i chromowane relingi. Całe auto tworzy spójną całość, co w kombi wcale nie jest takie oczywiste i na pewno znajdzie swoich zwolenników. Ten typ auta nie musi krzyczeć „ale jestem finezyjny”.

We wnętrzu jest równie spokojnie. Białe, skórzane wnętrze dobrze kontrastowało z ciemnymi plastikami oraz kolorem nadwozia. Nie ma, co zastanawiać się nad wyrafinowaniem designu lub projektu wnętrza, ponieważ Superb to idealny przykład niemieckiej precyzji i wykończenia z ergonomicznym rozplanowaniem. Dodając do tego bardzo dużo przestrzeni na każdym z 5 miejsc mamy doskonały przykład auta rodzinnego.

Masa schowków, okno dachowe oraz 660 litrów pojemności bagażowej, to chyba wszystko o czym chce usłyszeć rozsądna głowa rodziny. Do tego wiele rozwiązań Simply Clever i Superbowi praktycznie nie ma czego zarzucić w dziedzinie użyteczności. Nie zapominając oczywiście o parasolkach w drzwiach…

Tak jak felgi uatrakcyjniają wygląd zewnętrzny, tak wyposażenie testowanego modelu rozświetla nudne wnętrze Superba. Ten egzemplarz był wyposażony praktycznie we wszystko, co  do zaoferowania ma  konfigurator czeskiego producenta.  Dlatego też dwustrefowa, automatyczna klimatyzacja, nawigacja, aktywny tempomat oraz asystenci hamowania, pasa ruchu i inne systemy bezpieczeństwa to nic nadzwyczajnego. Co innego, jeśli nadmienię o podgrzewanych i wentylowanych fotelach przednich (a nawet grzanie tylnej kanapy), dyskowi HDD (Jukebox) lub parasolkach w drzwiach przednich (zarówno kierowcy, jak i pasażera). Mało? Podróż uprzyjemni system audio Canton z 12 głośnikami o mocy 610 W.

Jednak takie udogodnienia swoje kosztują. Tak wyposażony Superb kosztuje ponad 200 tyś zł i trzeba przyznać, że jest to dużo. Jednak tą kwotę można zacząć zupełnie inaczej odbierać, jeśli dodam, że podobnie wyposażony Passat kosztuje o 50 tyś zł więcej.

Czy Superb jest warty takich pieniędzy? To trudne pytanie, ale dzięki magicznemu przyciskowi „mode” Superb może być naprawdę nieobliczalny. No, bo który rodzinny pojazd ma funkcję Launch Control? A czeskie kombi ma! Fakt, że włączenie tej opcji wymaga pewnej sekwencji zdarzeń, ale efekt niesamowity.

Dlatego też warto korzystać ze zmiennych trybów jazdy, ponieważ w trybie „sport” Superb na światłach ze spokojem objedzie niejedną sportową furę, a i na autostradach nie będzie opuszczać tempa. Z drugiej jednak strony w trybie „comfort” to auto jest tak majestatyczne i wygodne, że nawet krakowskie drogi wydawały się w nim być równe, i to na 19-calowych kołach.

Skąd się to wszystko bierze? Oprócz dwulitrowego silnika TSI do dyspozycji samochód otrzymał napęd na cztery koła oraz adaptacyjne zawieszenie DCC. To właśnie dzięki niemu odczuwamy sporą różnicę pomiędzy trybami jazdy, ponieważ oprócz normalnych rzeczy jak reakcja na gaz, siła wspomagania układu kierowniczego zmienia się również sztywność zawieszenia. Oczywiście oprócz wymienionych wcześniej trybów jazdy mamy jeszcze do dyspozycji normalny lub indywidualny.

Taka uniwersalność jest ogromną zaletą w każdym samochodzie, a zwłaszcza w rodzinnym. W tego typu aucie ważna jest również ekonomika. I na to też nie ma, co narzekać. Superb podczas wielkanocnych wędrówek po rodzinie spalał średnio w okolicach 10 litrów paliwa. Co ważne nie były to tylko parokilometrowe przejażdżki po mieście, ale też dłuższe trasy poza miastem oraz na na autostradzie. Taki wynik przy 66-litrowym baku, trzystukonnym silniku i nadwoziu o masie około 1,6 tony według mnie można uznać za rozsądny.

Podsumowując. Skoda Superb Combi z tak mocnym silnikiem to rozsądny sleeper. Zawsze lubiłem takie samochody, i testowany egzemplarz mnie nie rozczarował. A cena? No cóż, zawsze można pogrzebać w cennikach i znaleźć tańszą odmianę Superba, ale wtedy nie obiecują, że będzie taka fajna.

Konrad Stopa

źródło: www.motopodprad.pl 

Sprawdź oferty dealerów

skoda logo

Auto Wimar Sp. z o.o sp.k.
03-119 Warszawa
ul. Modlińska 224
Tel: 22 510-66-00

www.auto-wimar.pl
skoda logo

Auto Wimar Centrum Sp. z o.o.
05-816 Michałowice
Al. Jerozolimskie 249b
Tel: 22 738-46-00

www.auto-wimar.pl

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Premiery


Aktualności

Copyright © 2017 CR PLUS Sp. z o.o.