Test Renault Koleos 2.0 177 KM 4x4 - w dobrym kierunku

22.08.2017, 15:43 przez Dawid

W Polsce można go kupić tylko z dieslem pod maską, a automat to zmodyfikowane CVT. Gama silników jest bardzo uboga. Czy to oznacza, że nie warto zainteresować się nowym Koleosem? Co to, to nie!

Poznać nowego Koleosa miałem okazję dość nie dawno na drogach Słowacji. W standardowym teście na naszych rodzimych drogach nasza przygoda weszła na wyższy poziom.

Nowy Koleos podoba mi się nadal, zwłaszcza jak pomyślę o jego brzydkim i kanciastym poprzedniku. Aktualna karoseria jest nie tylko nowoczesna, ale również zgrabnie upycha przestrzeń oraz gabaryty auta.

Dopełnieniem eleganckiego designu są 19-calowe felgi wraz ze srebrnymi dodatkami i listwami. Najbardziej rzuca się w oczy garbata maska z wielkim grillem oraz tylne, przedłużone reflektory. Koleos dzięki takim zabiegom zdecydowanie przypomina resztę gamy modelowej Renault. Jednakże fakt, że ten SUV nie ma zbytniego konkurenta w innym modelu marki, sprawia, że nie można go pomylić. Inaczej można stwierdzić na przykład między Capturem, a Kadjarem.

Do sporych zmian doszło także we wnętrzu samochodu.  Po otwarciu drzwi pojawia nam się znany widok z innych Renault. Gruba, czarna i poręczna kierownica wielofunkcyjna, wygodne fotele pokryte dwukolorową skórą z futurystycznymi zagłówkami, dotykowy ekran systemu  multimedialnego oraz listwy dekoracyjne imitujące drewno. Całość rozświetla panoramiczny dach z przesuwaną elektrycznie roletą i oknem. Duża zasługa takiego, a nie innego obrazu to najwyższa, luksusowa wersja wyposażenie Koleosa – Initiale Paris.

To właśnie dzięki niej Koleos sam zaparkuje, podgrzeje kierownice, fotele, połączy się z internetem lub automatycznie podniesie klapę 580-litrowego bagażnika. Co ciekawe można to zrobić nawet gestem nogi. Jak widać ta innowacja staje się już bardzo popularna. 

W Koleosie bez problemu będzie podróżowało 5 pasażerów. Przestrzeni nad głową, jak i na nogi jest pod dostatkiem. Oczywiście miejsca na tylnej kanapie dla trzech osiłków może brakować, ale za to są uchwyty ISOFIX. Klimatyzacja dobrze radzi sobie ze schładzaniem wnętrza, a system audio od BOSE bardzo umila podróż.

Oczywiście można mieć parę ergonomicznych zastrzeżeń. Wzorem terenowych aut przy tunelu środkowym pojawiły się dwa uchwyty, które obija się kolanami. Przyciski sterowania multimediami dalej znajdują się pod kierownicą, a zagłówki są po prostu niewygodne. Na szczęście nie ma już problemów z precyzją wykonania lub szalejącą elektroniką. W nowym Koleosie wszystko było poskładane porządnie, a materiały wyglądały na solidne.

W tym wszystkim kierowca będzie czuł się dobrze. Komfortu mu na pewno nie zabraknie, a w razie problemów pomoże duża nawigacja. Koleos wyposażony jest w napęd 4x4, co owocuje niezłymi możliwościami terenowymi tego, jednak miejskiego samochodu. Trzy tryby jazdy (tylko 2wd, 4wd Auto oraz zblokowane 4WD) pozwalają dopasować auto do aktualnych warunków. 

Pod maską Koleosa producent zamontował dwulitrowy silnik diesla generujący 177 KM i 380 Nm momentu obrotowego. Moc ta jest w zupełności wystarczająca do napędzania tego ponad 1,7 tonowego auta. Koleos do setki przyśpiesza w około 11 s i rozpędza się do 190 km/h. Testowany model wyposażony został w nowatorską i innowacyjną automatyczną skrzynię biegów CVT. Skrzynia nie irytowała swoim wyciem, a symulacje biegów były odczuwalne. Niestety reakcja na pedał gazu i jej działanie pozostawiały trochę do życzenia. Owszem, z takim osprzętem, jeździ się dużo płynniej i komfortowo, ale zmiany biegów są trochę za późno, a żwawa jazda wymaga mocnych ruchów przepustnicą.

To co może nas denerwować ma też swoje drugie dno. A dostrzeżemy je na stacji benzynowej. Koleos w tej konfiguracji pali naprawdę niewiele. W trasie tym autem spokojnie da się zejść do  6-7 litrów, w mieście będzie to około litr więcej. 

Koleos jest dość uniwersalnym samochodem, jest ekonomiczny, idealnie nadaje się na trasę i wakacyjne wojaże poza utartymi szlakami, a i w mieście nie zrujnuje kieszeni właściciela. Nie zdenerwuje też swoimi gabarytami, ponieważ zmieści się w większość miejsc parkingowych, a w razie czego pomoże kamerą cofania i czujnikami parkowania. Tryb autonomicznego parkowania wart jest polecenia, bo nawet w nocy jest wykona tzw. kopertę.

A ile kosztuje ten samochód? Koleos startuje od 110 tyś zł. Wersja 4x4 to wydatek rzędu 143 tyś zł, a cennik zamyka najbardziej wypasiona wersja Initiale Paris kosztująca 160 tyś zł. Do tej ostatniej wersji tak naprawdę już niewiele możemy dokupić, a to już jest naprawdę atrakcyjna oferta, zwłaszcza patrząc na ceny konkurencji.

Jednak czy na tyle, żeby marki Premium mogły się bać? Renault właśnie po to stworzyło wersję Initiale Paris. Jednak bądźmy realistami. Koleos dobrze się prowadzi, dobrze wygląda, ma na wyposażeniu wiele systemów bezpieczeństwa i nowinek technicznych, ale czy jest w stanie przykuć uwagę klientów zainteresowanych np. Volvo XC60 lub Lexusem RX? Wątpię.

Mając jednak na uwadze progres jaki Koleos wykonał od poprzedniej generacji, pewne jest, że to auto znajdzie swoich nabywców. I tak naprawdę nie ma co narzekać na brak silnika benzynowego w ofercie. I tak zdecydowana większość zainteresowanych samochodami tego segmentu pyta o diesle. A w naszym kraju raczej zakazy wjazdu wysokoprężnych silników do centrum miast nie wejdą w życie!

Nawiązując do wstępu, Koleosa bym nie omijał w zakupowych planach, bo na alternatywę rodzinnego kombi jest jak znalazł.

Konrad Stopa

Fot. Rafał Kaim

źródło: www.motopodprad.pl 

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Premiery


Aktualności

Copyright © 2017 CR PLUS Sp. z o.o.