Test Volvo XC60 D4 AWD 190 KM - komfort przede wszystkim

05.04.2018, 13:26 przez Dawid

Mówią, że środkowe dzieci mają najgorzej, ale ta maksyma raczej nie dotyczy samochodów. Volvo w modelu XC60 miało czas nadrobić braki w wychowaniu XC90 i zostawić miejsce dla mniejszego XC40. Z dieslem pod maską w grafitowym kolorze to istna oaza spokoju. 

O całkowitym spokoju nie ma jednak mowy gdy spojrzymy jak auto prezentuje się z zewnątrz. Spory przód z wysoko poprowadzoną maską wygląda groźnie i agresywnie. Pionowy grill z nowoczesnymi reflektorami, które posiadają LED-y do jazdy dziennej w kształcie położonych liter T dobrze się prezentują, zwłaszcza po zmroku.

Podobnie zresztą jest z tylnymi światłami, które nie dość, że pionową częścią nawiązują do poprzednika to jeszcze światła stopu na klapie bagażnika wyglądają bardzo nowocześnie. Od razu widać, że projekt XC60 jest świeży i łączy się z resztą gamy szwedzkiej (a może już chińskiej marki?), a przy tym ma pewne niuanse które go odróżniają.

XC60 ma prawie 4,7 metra długości, a w naszej wersji stało na 18-calowych kołach z większym prześwitem niż standardowe auta, widać że to po prostu masywny samochód, który nie zmieści się wszędzie, zwłaszcza w mieście. Sytuacje ratują czujniki parkowania i dość lekki układ kierowniczy, dzięki czemu manewrowanie tym SUV-em nie jest koszmarem. W razie potrzeby w opcji możemy domówić kamerę cofania oraz kamerę z góry auta – wówczas nawet XC90 to nie problem. 

W naszej konfiguracji jednak tego zabrakło, tak jak i modnego audio od Bowers&Wilkins, ale tonie znaczy, że wyposażenie Inscription należy do tych najniższych. To bajery, bez których można sobie poradzić, chociaż pamiętajmy, że ceny XC60 zaczynają się od  163 tysięcy złotych, co mała kwotą nie jest. Nasz egzemplarz z dodatkami podskoczył do kwoty 220-230 tysięcy złotych, ale to kwestia nie tylko wyposażenia, ale też silnika.

No właśnie, pod maską naszego Volvo pracował silnik wysokoprężny o oznaczeniu D4, który generował 190 KM oraz 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego. I stwierdzam, że to dobra jednostka,  która dobrze współpracowała z tego typu karoserią oraz 8-biegowym automatem. Geartronic od Volvo to jeden z lepszych automatów na rynku. Nie irytuje swoją pracą i dobrze zastępuję kierowcę, a nawet ma tryb sportowy oraz manualny połączony z manetkami za kierownicą. Szczerze jednak powiem, że rzadko ich używałem, ponieważ XC60 z dieslem pod maską nie nastraja do sportowej jazdy.

Osiągi na papierze wyglądają nieźle, 8,4 sekundy do setki i prędkość maksymalna przekraczająca 205 km/h wygląda dobrze, jednak XC60 nie jest sprinterem. Przy dociśnięciu prawego pedału z łatwością wyprzedzi ciężarówkę lub parę aut, aczkolwiek wsiadając za kierownicę od razu czuć, że dostojne i komfortowe podróżowanie to najlepszy cel XC60.

Auto zawieszone jest bardzo miękko, a duże koła jeszcze bardziej pomagają stawiać czoła wszelkim, drogowym nierównościom. Niezłe wyciszenie samochodu dobrze go izoluje od otoczenia, nawet przy wyższych prędkościach. Dlatego też jazda tym SUV-em jest uspokajająca i idealna na dłuższe trasy, ponieważ auto w ogóle nie męczy.

Duża w tym zasługa również samego wnętrza. W aucie jest sporo miejsca na nogi i głowę, a wygodne fotele w jasnej tapicerce nie tylko mile otulają ciało, ale też cieszą wzrok. Z przodu są dodatkowo podgrzewane lub wentylowane. Oprócz skóry w aucie znalazło się miejsce dla aluminium, czarnego plastiku z połyskiem oraz świetnego spasowania. Wysoka pozycja za kierownicą sprawia wrażenie bezpieczeństwa, a duża przestrzeń w środku tylko je potęguje.

We wnętrzu nie brakuje również elementów z XXI wieku. Na desce rozdzielczej znalazł się wielki ekran systemu infomedialnego. Wygląda bardzo dobrze, ale aby go opanować potrzeba trochę czasu. Dlatego też wymaga oswojenia, ponieważ niektóre funkcje wymagają dużej ingerencji naszego palca. Niestety dotyczy to nawet obsługi automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji co jest chyba najbardziej uciążliwe.

Za dużą kierownicą znalazł się kolejny ekran z zegarami i innymi ważnymi informacjami. Dzięki zastosowaniu cyfrowego ekranu z łatwością możemy zmienić wygląd prędkościomierza i obrotomierza na jedną z trzech dedykowanych opcji. Ot takie motywy jak w smartfonie. Z resztą bawiąc się tabletem po prawej na pewno znajdziecie więcej cech wspólnych.

Wróćmy jednak do rzeczy, które zawsze będą definiować samochód. Walory praktyczne znajdziemy również w bagażniku, choć 505 litrów pojemności to nie rewelacyjny wynik. Na szczęście jego foremny kształt powoduje, że schowamy do niego sporą ilość bagaży. W razie zajętych rąk, elektryczną klapę bagażnika możemy otworzyć gestem nogi. Niestety walizki będziemy musieli podnieść troszkę wyżej, bo próg załadunku jest dość wysoko.

Jeśli chodzi o spalanie to XC60 nie ma się czym pochwalić. Paliwo z 60 litrowego baku znika szybko, ponieważ średnie spalanie z testów to 9 litrów. W trasie ciężko zejść poniżej 7-8 litrów, a autostrada i miasto to raczej wyniki koło 10 litrów. Oczywiście nie jest to tragedia przy takiej bryle auta, automacie i napędzie AWD, ale mogło być lepiej.

Tak XC60 posiada napęd na cztery koła, a w dzisiejszych czasach nie jest to tak logiczne. O jego pracy decyduje komputer, ale dołączana tylna oś na pewno przyda się poza utwardzonymi drogami oraz w śnieżnych rejonach. W razie problemów na pewno z pomocą przyjdzie asystent zjazdu oraz tryb offroad, który zmienia pracę automatu oraz dawkuje gaz. W aucie pojawiły się też inne tryby jazdy, ale comfort, to ten który najlepiej do XC60 pasuje.

I na koniec to co zawsze w Volvo było najważniejsze - bezpieczeństwo. XC60 D4 Inscription posiada szereg asystentów, które upilnują kierowcę by nie przekraczał pasa ruchu, nie zasypiał, nie zapomniał zahamować lub dał odpocząć stopom dzięki aktywnemu tempomatowi. Na pokładzie zabrakło jedynie Pilot Assist, czyli półautonomicznego prowadzenia samochodu – ale to dobrze, bo na razie to tylko ciekawostka, za którą trzeba dopłacić.

A szczerze mówiąc nie warto, bo w powyższej specyfikacji XC60 jest praktycznie kompletne. Drogi, ale idealnie wypełnia wszystkie pokładane w nim wymagania – jest ładny, pojemny, bezpieczny i do tego premium. Można chcieć więcej? 

Konrad Stopa

Fot. Grzegorz Wawryszczuk 

źródło: www.motopodprad.pl 

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Premiery


Aktualności

Copyright © 2018 CR PLUS Sp. z o.o.