x

Polecamy przeczytać

Polecany artykuł

Test Suzuki Kizashi: ładny, sportowy, za drogi

30.05.2012, 12:47 przez Bogusław Korzeniowski

Każda firma pragnie zbudować „okręt flagowy”, który byłby wizytówką jej możliwości technicznych i stylizacyjnych. Tak też było w przypadku Suzuki, która od kilku lat – podczas salonów samochodowych – prezentowała swoją wizję samochodu klasy średniej.

Położono przy tym nacisk na spełnienie kilku aspektów: stylizację łączącą sportowy charakter i elegancję, wysoki komfort podróżowania, dobre osiągi i niskie zużycie paliwa, oraz stabilność jazdy dzięki napędowi wszystkich kół. Kiedy wreszcie zdecydowano się na model seryjny, nikt nie wątpił, że będzie on wyjątkowy. Już pierwszy rzut oka wystarczy, aby odnieść przekonanie, że konstruktorzy z Japonii wnieśli do stylizacji wiele świeżości.

Wzrok patrzącego szczególnie przykuwa – stylizowana na sportowo – przednia partia ze skośnymi światłami, dużymi wlotami powietrza w kształcie plastra miodu i wyraźnie zaznaczonymi zderzakami. Również tył z delikatnym spoilerem i podwójnymi, chromowanymi końcówkami wydechu nie przypomina spokojnych linii konkurentów. To spełnienie pierwszego założenia projektu stało się możliwe zarówno dzięki odpowiedniej stylizacji nadwozia, ale także dzięki charakterystycznej wielkości karoserii. Kizashi ma długość karoserii 465 cm, szerokość 182 cm i wysokość 148 cm, a dodatkowo rozstaw osi to 270 cm, a rozstaw kół wynosi 156,5 cm.

Jak widać z tych wskaźników, płyta podłogowa jest wprost wymarzona do zbudowania samochodu o walorach sportowych. Jednakże w tym przypadku muszę zauważyć jedną nieścisłość, jakiej dopuszczają się przedstawiciele Suzuki. Rozgłosili oni bowiem, że konkurentami Kizashi są wersje klasy Passata. Tymczasem Passat ma wprawdzie rozstaw osi 271 cm i szerokość 182 cm, ale długość wynosi 477 cm (jeden z dealerów Suzuki przekonywał mnie nawet, że pojazd w USA Kizashi konkuruje z Audi A4, a ten ma przecież rozstaw osi 281 cm). Po przejażdżce tym samochodem jego pozycjonowanie widzę raczej wśród Volkswagena Jetta (identyczna długość 464 cm) lub Chevroleta Cruze rozstaw osi 268,5 cm). Jednakże gdy ktoś ma aspiracje klas wyższych…

Suzuki Kizashi: wnętrze – prawie premium

O ile wielkość karoserii jako wyznacznik klasy wyższej można uznać za życzenie firmy, to we wnętrzu jest… naprawdę super. Trzyramienna kierownica, tunelowe zegary, brak ekstrawagancji w zabudowie konsoli środkowej i mocno wyprofilowane fotele potwierdzają sportowe aspiracje. Natomiast znajdujące się w standardzie lampy ksenonowe, automatyczna skrzynia przekładniowa, skórzana tapicerka foteli, dopracowane skórzane poszycia drzwi, elektrycznie sterowany fotel kierowcy, dwustrefowa klimatyzacja, elektrycznie sterowane okno dachowe i elektroniczny kluczyk, znacznie przekraczają ofertę Cruze czy Jetty, a często są wyższe niż w samochodach z klasy Passata. Jedynym mankamentem w samochodzie są przełączniki umieszczone po lewej stronie kierownicy.

Są to typowe włączniki znane z samochodów japońskich, które w tym samochodzie wyglądają jak z innej bajki.

czytaj dalej »

Podobne artykuły

Premiery
Najmocniejszy Chevrolet Corvette w historii
brak komentarzy
Do kawy
Mercedes SL - historia legendy
brak komentarzy

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Artykuły polecane

Premiery

Aktualności

Copyright © 2020 CR PLUS Sp. z o.o.