Byron Buxton uderza 11. wrak w zwycięstwie nad Strażnikami

Minneapolis – Bliźniacy oczywiście to pokochają Byrona Buxtona Wrócić do miejsca, w którym jest na tyle zdrowy, by codziennie uderzać w przód i grać w pomocy. Jeszcze go tam nie ma, ponieważ przywraca kolano do pełnej siły – ale to nie znaczy, że nie może przyczynić się do zwycięskich meczów tej drużyny.

Właśnie dlatego menedżer Rocco Baldelli i Bliźniaczki nieustannie spędzają w tym miesiącu pełne dni odpoczynku i regeneracji dla swojego gwiazdora rozgrywającego – i dlatego będą to robić w najbliższej przyszłości. W międzyczasie Buxton nadal korzysta z możliwości, jakie ma, aby wnieść swój wkład – i zrobił to ponownie ze swoim 11. domem w sezonie w Minnesocie. 3-1 zwycięstwo Nad Strażnikami na Polu Celowniczym w niedzielę.

„Dla mnie tak długo, jak mogę grać i wychodzić, by wnosić swój wkład i pomagać zespołowi, to właśnie chcę zrobić” – powiedział Buxton. „Niektóre dni są lepsze od innych, ale to jest baseball. To jest twoje ciało.”

Czasami oznacza to, że Buxton będzie całkowicie odsunięty na bok i niedostępny z ławki, tak jak miało to miejsce w przypadku przegranej 3-2 ze Guardianami przez Twins w 10 rozgrywkach w sobotę. Został również wykluczony z gry na pięć rund wznowienia zawieszonego meczu w czwartek w środę, ponieważ zmagał się zarówno z prawym kolanem, jak i lekkim uciskiem w biodrach, których doznał podczas biegania po bazach w poprzednią sobotę.

Buxton rozumie, dlaczego to wszystko się dzieje i akceptuje to, powiedział po niedzielnym meczu.

Oczywiście nie oznacza to, że Buxton cieszy się z przesiadywania meczów. To zaciekły zawodnik, który chce być tam z kolegami z drużyny. Zastanów się nad powrotem do września 2019 r., kiedy nie był w stanie zamachnąć się z powodu rozdarcia lewego ramienia, ale nadal próbował przebić się przez pięć meczów jako defensywny alternatywny sprinter, aby pomóc bliźniakom awansować w fazie play-off, zanim ostatecznie uległ sezon operacji.

Baldele zauważył, że Buxton zareaguje i lekko przesadzi, gdy pomocnik będzie próbował przemówić do siebie na boisku w tamtych czasach – i chociaż nie da się zwieść tym rozważaniom, to właśnie chce zobaczyć.

„[He’s] Nie zawsze jestem szczęśliwy, kiedy z nim o tym rozmawiam i trzymamy go z dala od składu” – powiedział Baldeli – „On naprawdę chce grać każdego dnia. Taka jest jego mentalność i uwielbiam tę mentalność. Chcę, żeby nasi ludzie chcieli grać i być tam. Wolałbym zabrać faceta z boiska, niż popychać go przez cały czas na boisku.

Oto jednak rzeczywistość sytuacji: zarówno Baldelli, jak i Buxton zauważają, że ból prawego kolana, który pojawił się po raz pierwszy podczas pierwszego ślizgu stopy w Bostonie 15 kwietnia, wciąż jest czymś, z czym muszą sobie radzić. Jednocześnie jest to wyraźnie coś, co nie przeszkadza jej w działaniu i nie wydaje się, by było to coś, co z pewną ulgą rozwiąże się w ciągu kilku dni.

Więc zamiast nie mieć Buxtona w ogóle, gdy jest na liście kontuzjowanych lub wciskać go zbyt mocno na pracujące kolano i ryzykować, że straci go na dłużej, bliźniacy ostrożnie szukają rozwiązania pomiędzy. Baldeli mówi, że sztab trenerski, sztab szkoleniowy i personel medyczny współpracują z Buxton, aby ustalić te harmonogramy na zasadzie ciąg po serii.

To jest ich plan i będą się go trzymać, dopóki nie wyzdrowieje i nie będzie mógł kontynuować swojej działalności. Obie strony nie mogą się doczekać tego dnia.

„Prawda jest taka, że ​​on ma z czymś do czynienia i wciąż sobie z tym radzi” – powiedział Baldeli. „I myślę, że jest coraz lepiej, ale nie będzie to natychmiastowe. Nie ma tu szybkiego rozwiązania.”

„Musisz słuchać swojego ciała, a to jest coś, co zacząłem robić trochę więcej, co pozwoliło mi pozostać na boisku trochę dłużej” – powiedział Buxton. „Więc po prostu zaufaj procesowi i rób to, co robimy”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.