Powołując się na „ciemną godzinę”, ponad 100 000 osób zbiera się w Tel Awiwie na największy jak dotąd protest

Krytycy propozycji nowego rządu dotyczących szeroko zakrojonych reform izraelskiego wymiaru sprawiedliwości zebrali się w sobotę wieczorem, aby protestować trzeci weekend z rzędu, z dużym zgromadzeniem w Tel Awiwie i mniejszymi wydarzeniami w innych miastach.

Policja oszacowała, że ​​na ulicy Kaplana w Tel Awiwie i na placu Habima zgromadziło się około 110 000 ludzi, co czyni go największym jak dotąd protestem. Organizatorzy oszacowali frekwencję na około 150 tysięcy osób.

Tysiące demonstrowało w miastach w całym kraju, w tym w Jerozolimie, Hajfie, Beer-Szebie, Hercliji i Modi’in.

W zeszłym tygodniu na placu Habima w Tel Awiwie pojawiło się około 80 000 demonstrantów, a kolejne kilka tysięcy w Jerozolimie i Hajfie.

Wiele dróg w centrum Tel Awiwu zostało zamkniętych z powodu demonstracji, a siły policyjne były w dużych ilościach, aby utrzymać porządek.

Demonstranci protestują przeciwko propozycji ministra sprawiedliwości Yariva Levina, aby wstrząsnąć systemem sądownictwa poprzez poważne ograniczenie uprawnień kontroli sądowej Wysokiego Trybunału Sprawiedliwości i wzmocnienie kontroli politycznej nad powoływaniem sędziów.

Izraelczycy protestują przeciwko premierowi Benjaminowi Netanjahu i jego skrajnie prawicowemu rządowi, który zdaniem jego przeciwników zagraża demokracji i wolności, w Tel Awiwie, Izrael, 21 stycznia 2023 r. (Tomer Neuberg/Flash90)

Ruch na rzecz Jakości Rządów w Izraelu, jeden z głównych organizatorów demonstracji, powiedział, że działa „przeciw niebezpiecznej rewolucji, którą nowy rząd planuje popchnąć, rewolucji, która zniszczy izraelską demokrację”.

W czasie trwania wieców przewodniczący Komisji Konstytucji, Prawa i Sprawiedliwości w Knesecie był podobno gotowy do przyspieszenia prac nad ustawami Levina. Według wiadomości Channel 12, specjalna propozycja przygotowana przez MK Simchę Rothmana ze skrajnie prawicowej religijnej partii syjonistycznej zostanie przedstawiona prawodawcom do debaty w niedzielę. Propozycja Levine’a jest nadal przetwarzana i prawdopodobnie w pewnym momencie obie firmy się połączą.

Kanał 12 powiedział, że koalicja Netanjahu chce pierwszego czytania projektu ustawy w Knesecie do 1 lutego.

„Mamy prawo krzyczeć”

„To, co tu dzisiaj widzicie, to demonstracja poparcia dla kraju… Ludzie, którzy kochają ten kraj, przybyli tu dzisiaj, aby bronić jego demokracji, bronić jego sądów, bronić idei współistnienia i dobra wspólnego.

READ  Wiadomości o francuskich wyborach prezydenckich na żywo: Macron zmierzy się z Le Penem w drugiej turze

Nie poddamy się, dopóki nie wygramy – dodał.

Obecni byli także były minister obrony i szef izraelskiej armii Benny Gantz oraz szef Partii Jedności Narodowej.

Izraelscy protestujący biorą udział w wiecu przeciwko nowemu skrajnie prawicowemu rządowi premiera Benjamina Netanjahu w nadmorskim mieście Tel Awiw, 21 stycznia 2023 r. (JACK GUEZ / AFP)

Czcigodny izraelski pisarz David Grossman przemawiał do tłumu. „Państwo Izrael zostało stworzone, aby było jedno miejsce na świecie, w którym osoba żydowska, naród żydowski, czułby się jak w domu. Ale jeśli wielu Izraelczyków czuje się jak obcy we własnym kraju, coś jest wyraźnie nie tak” – powiedział. powiedział.

„Teraz jest godzina ciemności. Nadszedł czas, aby wstać i krzyknąć: Ta ziemia jest w naszych duszach. To, co się na niej stanie dzisiaj, zadecyduje o tym, czym ona będzie i kim staniemy się my i nasze dzieci” – powiedział Grossman.

Ostrzegał: „Bo jeśli, nie daj Boże, Izrael stanie się inny i daleki od nadziei i wizji, które go stworzyły, nie daj Boże, w pewnym sensie przestanie istnieć”.

Demonstranci przeciwko proponowanym zmianom wymiaru sprawiedliwości w Tel Awiwie, 21 stycznia 2023 r. (Avshalom Sassoni/Flash90)

Moshe Ya’alon, były minister obrony i główny przywódca protestów, zwrócił się do tłumu i nazwał pożądany rząd premiera Benjamina Netanjahu „dyktaturą przestępców”.

Powiedział: „Kraj, w którym premier mianuje wszystkich sędziów, ma swoją nazwę: dyktatura”.

„Sposób, w jaki zapobiegliśmy zniszczeniu Izraela przez Syrię i Egipt, uniemożliwimy Netanjahu zrobienie tego samego” – powiedział. „Wszyscy rekrutowaliśmy, ponieważ zależy nam na kraju i jego przyszłości… Demokracja zawsze pokona dyktaturę”.

Dyrektor wykonawczy ds. zaawansowanych technologii, Einat Gwez, powiedział zgromadzeniu, że zagraniczne inwestycje w izraelskie firmy, kluczowy element sukcesu izraelskiego sektora zaawansowanych technologii, będą zagrożone, jeśli demokracja Izraela ulegnie erozji.

Powołując się na 54 miliardy dolarów jako kwotę zagranicznych pieniędzy zainwestowanych w Izraelu w ciągu ostatnich trzech lat, Ghez powiedział, że erozja izraelskiej demokracji odstraszy inwestorów. „Tych 54 miliardów dolarów nie będzie tutaj, a dziesiątki tysięcy pracowników, którzy dołączyli do zaawansowanych technologii, nie będzie tutaj”.

READ  Burmistrz Ottawy i „Karawana Wolności” zgadzają się na przewóz ciężarówek z obszarów mieszkalnych

Netanjahu wielokrotnie powtarzał, że jego rząd otrzymał mandat od wyborców w listopadowych wyborach, aby wprowadzić w życie plany jego partii dotyczące gruntownej reformy sądownictwa.

Dina Zilber, była zastępca prokuratora generalnego, również zwróciła się do tłumu, mówiąc: „Na Izrael zapada noc”.

„To prawdziwy alarm… Nie wyobrażamy sobie tego” – powiedziała. „Jeśli jesteście rządem, zastanówcie się, dlaczego wszyscy ci ludzie wstali z miejsc” i przyjdźcie tu dziś wieczorem.

„Nie otrzymaliście mandatu do zmiany reżimu, nie dostaliście mandatu do zniszczenia demokracji” – powiedział zgromadzeniu Avi Himi, prezes Izraelskiej Izby Adwokackiej.

„Mamy prawo krzyczeć, naszym obowiązkiem jest krzyczeć, tak to jest w demokracji”.

Protestujący przeciwko proponowanym zmianom w wymiarze sprawiedliwości w rezydencji prezydenta w Jerozolimie, 21 stycznia 2023 r. (Noam Revkin Fenton/Flash90)

Demokracje powoli i cicho upadają.

A w Jerozolimie tysiące ludzi demonstrowało przed domem głowy państwa.

Demonstranci skandowali „Ludzie są zdeterminowani: to nie jest Iran”, „Rysujemy czerwoną linię dla Levina”, „Nie będziemy milczeć, dopóki będzie nierówność” i po prostu „Demokracja”.

Demonstranci wymachiwali także izraelskimi flagami, śpiewając hymn narodowy.

Niektóre z napisów brzmiały: „Większość nie legitymizuje tyranii” i „Czerwona linia: prawica i lewica przeciwko zniszczeniu”.

Grała orkiestra studencka, a za nią mówcy, w tym wielu studentów, a także Shaul Meridor, syn Dana Meridora, który zajmował kilka stanowisk ministerialnych w poprzednich rządach.

Protestujący przeciwko rządowi Netanjahu gromadzą się przed rezydencją prezydenta w Jerozolimie, 21 stycznia 2023 r. (AH/Times of Israel)

„Demokracje powoli i cicho upadają” – powiedział Meridor. „Musimy walczyć i walczyć. Tu nie chodzi o Araba czy Żyda, religijnego czy świeckiego, to jest nasz dom, którego musimy chronić”.

Sędzia Nava Ben-Or, była prezes Sądu Okręgowego w Jerozolimie, opowiedziała o reformach sądownictwa proponowanych przez rząd, wyliczając sposoby, w jakie według niej ignorują one podstawowe zasady demokracji.

Grupa pro-Netanjahu demonstrantów z transparentami z napisem „lewicowi zdrajcy” zorganizowała kontrdemonstrację, ale została usunięta z głównego protestu przez policję.

Wielu protestujących powiedziało, że premier Benjamin Netanjahu dąży do daleko idącej reformy sądownictwa, próbując udaremnić toczący się proces o korupcję.

Izraelscy protestujący biorą udział w wiecu przeciwko nowemu skrajnie prawicowemu rządowi premiera Benjamina Netanjahu w nadmorskim mieście Tel Awiw, 21 stycznia 2023 r. (Ahmad Gharabli/AFP)

„Ostatecznie zdarza się, że mamy kogoś, kto nie dba o państwo i jest gotów zrobić wiele rzeczy, aby wyjść z procesu” – powiedział 44-letni Assaf Abrahamovitz z Hadar. „To zaszkodzi nam wszystkim”.

READ  Były prezydent Chin Hu Jintao zostaje niespodziewanie wyprowadzony z kongresu Partii Komunistycznej, jak uważa przywódca Xi Jinping

Jeden z protestujących, amerykański emigrant Robert Barrack, powiedział, że chce zaprotestować przeciwko „faszystowskiemu rządowi”, który, jak powiedział, zagraża swobodom obywatelskim.

– To straszny czas – powiedział. „Po 50 latach życia tutaj nie wiem, co się wydarzy”.

Barack machał tęczową flagą z gwiazdą Dawida, maszerując obok protestujących LGBTQ.

Demonstranci przeciwko proponowanym zmianom w wymiarze sprawiedliwości na placu Habima w Tel Awiwie, 21 stycznia 2023 r. (Jamal Awad/Flash90)

„Syjonistyczny sen obejmuje kraj na równych warunkach… Mam syna takiego jak ja, który jest teraz w Stanach Zjednoczonych i żeni się. Nie może tego zrobić tutaj, powiedział, i może tam zostanie” dodając, że „ministrowie w tym rządzie chcą dyskryminować ze względu na orientację seksualną”.

Wśród demonstrantów byli antyokupanci – pomimo krytyki, że kojarzenie wieczornych wieców z polityką Izraela wobec Palestyńczyków może zaciemnić przekaz i zrazić niektórych ludzi.

Demonstranci przeciwko proponowanym zmianom wymiaru sprawiedliwości na placu Habima w Tel Awiwie, 21 stycznia 2023 r. (Avshalom Sassoni/Flash90)

Myślę, że nie ma luksusowej demokracji. „Albo mamy demokrację, albo nie” – wyjaśniła 67-letnia Ziva Wheeler, która przyjechała z Rehovot.

Gantz wezwał Izraelczyków z całego spektrum politycznego, aby pojawili się w Szabat w filmie opublikowanym w mediach społecznościowych w piątek.

„Bez względu na twoje stanowisko polityczne, wszyscy wyjdą na ulice w sobotnią noc, aby powiedzieć rządowi – tak, szerokie porozumienia są możliwe. [to draft reforms more acceptable to the public] Ale nie wolno nam wykraczać poza to, co założyciele kraju zapisali w Deklaracji Niepodległości i co zbudowaliśmy tutaj 75 lat temu.

Dodał: „Maszerujemy, by powiedzieć „tak” reformom i „nie” środkom odwetowym, które podważą niezłomność i demokrację Izraela”.

Izraelscy protestujący biorą udział w wiecu przeciwko nowemu skrajnie prawicowemu rządowi premiera Benjamina Netanjahu w nadmorskim mieście Tel Awiw, 21 stycznia 2023 r. (Ahmad Gharabli/AFP)

MK Gideon Sa’ar, numer dwa w Jedności Narodowej, powiedział w piątek, że również weźmie udział w proteście i wezwał członków prawicowego oddziału New Hope do przyłączenia się do wiecu po opuszczeniu ostatniej demonstracji.

Jesteśmy u szczytu walki o przyszłość Izraela. W walce o obronę systemu demokratycznego nie ma lewicy ani prawicy. Ta brzemienna w skutki walka obywateli tego kraju ma na celu dobro przyszłości naszych dzieci w tym kraju i jest to walka, którą narzucił nam niebezpieczny i niepohamowany rząd” – napisał Sa’ar do działaczy partyjnych za pośrednictwem komunikatora Telegram.

Później w nocy protestujący w Tel Awiwie maszerowali z pochodniami kilkoma głównymi arteriami miasta. Po wiecu policja ponownie otworzyła wszystkie drogi, które były zamknięte dla demonstracji.

Izraelscy protestujący biorą udział w wiecu przeciwko nowemu skrajnie prawicowemu rządowi premiera Benjamina Netanjahu w nadmorskim mieście Tel Awiw, 21 stycznia 2023 r. (AHMAD GHARABLI / AFP)

Ostatnie demonstracje mają miejsce kilka dni po tym, jak urzędnicy rządowi zareagowali z wściekłością i obiecali szybką reformę orzeczenia Sądu Najwyższego w środę. dyskwalifikacja Lider Shas Aryeh Deri, minister spraw karnych. Sojusz teraz wdrapywać się Jako sposób na ominięcie decyzji i przydzielenie Deri kolejnej głośnej roli.

Po masowym oburzeniu z zeszłego tygodnia Netanjahu zbył krytykę na cotygodniowym posiedzeniu gabinetu i kłócić się że planowane zmiany wzmocnią demokrację, a nie przyspieszą jej koniec. Podkreślił też, że rząd realizuje wolę ludu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.