Aktualizacje na żywo: Ukraina wycofuje się z Siewierodoniecka

przypisane mu…Mauricio Lima dla The New York Times

Kijów, Ukraina – Gdy w czwartek wieczorem w Brukseli rozpoczął się szczyt Unii Europejskiej, doradca ministra spraw zagranicznych Ukrainy śledził przebieg obrad na laptopie.

Minister Dmytro Kuleba, którego lewa noga po kontuzji koszykówki ma obcisły czerwony odlew, był zachwycony, gdy obserwował, jak Rada Europejska daje jego rozdartemu wojną krajowi coś, czego od lat bezskutecznie szukał: pożądany status kandydata do członkostwa w Radzie. blok.

Była to jedna z najlepszych wiadomości dla Ukrainy, która wchodzi w czwarty miesiąc wojny, ponieważ udany kontratak odepchnął rosyjskich żołnierzy ze stolicy. Kuleba powiedział, że posunięcie Rady było „najważniejszym krokiem w pokonaniu ostatniej bariery psychologicznej w stosunkach Ukraina-UE”.

Przyznał jednak, że jego kraj będzie musiał długo poczekać, zanim będzie mógł dołączyć do 27-osobowego bloku. Działanie Rady Europejskiej, składającej się z przywódców państw członkowskich, było tylko pierwszym krokiem w rocznym procesie, w którym Ukraina będzie musiała poczynić postępy w walce z korupcją i egzekwowaniu praworządności, dopóki nie zostanie ostatecznie zatwierdzona.

„Na pewno będą rozmowy i reformy tutaj iw Unii Europejskiej” – powiedział. „Nie obchodzi mnie to. Dopóki zostanie podjęta decyzja, że ​​Ukraina jest Europą, nic mi nie jest. Historia powstała.”

Kuleba powiedział, że przez dziesięciolecia, podczas gdy Ukraińcy walczyli o demokrację w ruchach protestacyjnych w latach 2004 i 2014, w Brukseli i innych europejskich stolicach „cieszyła się idea strefy buforowej czegoś pośrodku, mostu między Rosją a Unia Europejska.”

Powiedział, że na ostatnim etapie europejscy przywódcy nieformalnie „mrugali okiem” do ukraińskich urzędników. „Jak, chłopaki”, powiedział, „wszystko będzie dobrze i zajmie to lata, ale w końcu będziesz z nami”. „Ale nadal boją się powiedzieć to na głos”.

READ  Nic nie wskazuje na to, że Putin przerwał swoją „drogę na wojnę”: były ambasador USA

Gdy pan Kuleba przemawiał w wywiadzie, w Kijowie zabrzmiały syreny. Doradca wpadł do biura i powiedział, że nad ukraińską przestrzenią powietrzną przelatuje 10 rosyjskich pocisków.

„Nie dziwię się, że Rosjanie zastrzelą dziś Kijów” – powiedział Kuleba, dodając, że symbolika tego dnia nie zginie na Kremlu.

41-letni Kuleba, zawodowy dyplomata, powiedział, że postrzega UE jako „pierwszą w historii próbę zbudowania liberalnego imperium” na zasadach demokratycznych, porównując ją do rosyjskiej agresji na byłe państwa sowieckie pod rządami prezydenta Władimira Putina.

„Rozumiem, że ludziom nie podoba się słowo imperium, ale tak napisano historię” – powiedział Koleba. „Trzeba pokazać, że różne rzeczy tej samej wielkości można budować na różnych zasadach: zasadach liberalizmu, demokracji, poszanowaniu praw człowieka, a nie na zasadzie narzucania swojej woli innym”.

Pan Kuleba powiedział, że jest wdzięczny innym zachodnim sojusznikom, zwłaszcza Stanom Zjednoczonym, za ich militarne i polityczne wsparcie. Powiedział jednak, że ma nadzieję na jaśniejsze wyjaśnienie celów wojny dla Waszyngtonu.

„Ciągle czekamy na moment, kiedy usłyszymy jasny przekaz z Waszyngtonu, że celem tej wojny dla Waszyngtonu jest zdobycie Ukrainy i przywrócenie prawa międzynarodowego” – powiedział. „A zwycięstwo Ukrainy dla Waszyngtonu oznacza przywrócenie integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.