„Brilliant Stars”: Czy Konkurs Piosenki Amerykańskiej niedługo pokona Eurowizję? | Eurowizja

W ciągu ostatniej dekady Eurowizja Konkurs Piosenki przekroczył swoją śmieszną reputację, stając się ceremonialną siłą tak wielką, że naśladowcy musieli w pewnym momencie przybyć. A w tym miesiącu największy naśladowca na świecie zostanie uwolniony. Zgadza się – zrób miejsce dla Konkursu Piosenki Amerykańskiej.

Rozpoczynający się za dwa tygodnie Konkurs Piosenki Amerykańskiej zgromadzi artystów ze wszystkich 50 stanów USA, a także z pięciu terytoriów USA i Waszyngtonu, aby zaśpiewać oryginalny materiał i rywalizować o nagrodę, która zostanie przyznana w maju.

Jednak w przeciwieństwie do pierwszej Eurowizji – która odbyła się w 1956 r., z tak małą liczbą uczestników, że każdy kraj musiał zaśpiewać dwie piosenki – American Song Contest chce rozpocząć się z przytupem. Dopóki możesz zachować pewną perspektywę (w końcu nikt na szczycie swojej kariery nie zaryzykowałby telewizyjnego konkursu śpiewu), jego lista jest pełna gwiazd.

Sam program będzie prowadzony przez Snoop Dogga i Kelly Clarkson, a kolekcja zawiera dużo pracy, która ma już własną stronę w Wikipedii. Joel reprezentuje Alaskę, Cisco reprezentuje Maryland, Maisie Gray reprezentuje Ohio, a Michael Bolton reprezentuje Connecticut. Nic dziwnego, że wykonawcy z tej linii są gotowi oddać wszystko dla American Song Contest — Michael Bolton został niedawno zatrudniony do śpiewania głupich coverów w programie randkowym — ale to znak, że organizatorzy traktują to poważnie.

Oczywiście to, że znasz nazwiska tych osób, nie gwarantuje żadnego sukcesu. Wielka Brytania spędziła lata na wrzucaniu wielkich gwiazd do Eurowizji, a wszystko to utrwaliło ideę, że rozpoznawanie nazw nie jest magicznym kluczem, o którym można by pomyśleć. Bleu raz próbował i nie udało mu się wygrać, podobnie jak Bonnie Tyler i Engelbert Humperdinck. I co roku byli bici przez mniej znanego artystę, który przyjeżdżał na konkurs uzbrojony w znacznie lepszą piosenkę.

READ  Finał sezonu „FBI” prowadzony przez CBS po strzelaninie do szkoły w Teksasie — The Hollywood Reporter

W końcu o to właśnie chodzi w konkursach – zarówno europejskich, jak i amerykańskich. Nie ma znaczenia, kim jesteś ani ile sprzedałeś płyt. Wybierz niezaprzeczalną piosenkę, a wygrasz.

Ważniejsze pytanie brzmi, czy Konkurs Piosenki Amerykańskiej będzie meczem Eurowizji. Mam przeczucie, że to się nie stanie. Pod względem kulturowym Europa jest wszędzie, a to, co czyni ją tak wyjątkową, to zderzenie tych wszystkich różnorodnych gustów, języków i postaw. Oglądanie Eurowizji to zagłębianie się w skomplikowaną sieć zniekształconych lojalności, głosowania politycznego i lokalnych kulturowych punktów odniesienia, które często nie przekładają się tak, jak życzy sobie artysta. Ale skoro jeden kraj stanowi tak dużą część Stanów Zjednoczonych, prawdopodobnie możemy spodziewać się znacznie mniejszej różnorodności społecznej.

Oczywiście może tak się nie stać. Podobnie jak Eurowizja, Konkurs Piosenki Amerykańskiej może przerysować granice geograficznej rywalizacji w sposób, który rozdziera łuski wielu starych ran. Jeśli tak się stanie, może nawet przydałoby się wyjaśnić światu Stany Zjednoczone, co nie byłoby złe.

Właściwie można powiedzieć, że to właściwy czas, aby wypuścić amerykańską konkurencję na świat. W końcu Eurowizja została pierwotnie zaprojektowana, aby pomóc dotkniętemu kontynentowi wytworzyć nowe poczucie harmonii po wojnie, pokazując, że nasi sąsiedzi nie są tak daleko od nas, jak myśleliśmy. Był to, szczerze mówiąc, sposób na zjednoczenie nas wszystkich. A gdyby Michael Bolton wypuścił trochę starych śmieci w telewizji, żeby zrobić to samo dla Ameryki, wszystko to byłyby dobrze wydane pieniądze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.