Jannik Sinner pokonał Novaka Djokovica w Australian Open

Wtedy wydarzyła się rzecz, która nigdy się nie wydarzyła.

Novak Djokovic przegrał w piątek w półfinale Australian Open z Jannikiem Sinnerem. Po raz pierwszy przegrał półfinał lub finał turnieju, wygrywając rekordową liczbę 10 razy – doskonałe 20-0 w najważniejszych meczach turnieju.

Sinner, 22-letni wschodzący Włoch, który pod koniec ubiegłego roku dwukrotnie pokonał Djokovica, wcześnie zmiażdżył swojego dziwacznego przeciwnika – zanim zablokował jeden ze swoich popisowych strzałów – i pokonał 24-krotnego mistrza Wielkiego Szlema 6- 1, 6-2, 6-7(6), 6-3.

Djokovic mógł odejść spokojnie, ale tego nie zrobił, unikając końcówki mocnym bekhendem i błyskotliwą woleją oraz ratując punkt meczowy, naciskając Sinnera, który posłał forhend do siatki. Kiedy później zmniejszył prowadzenie o połowę, zwrócił się do publiczności z uśmiechem i zaciśniętą pięścią, dumnie przechodząc na stronę kortu, słysząc okrzyki „Novak, Novak”. Każdy, kto widział, jak Djoković ucieka przed wieloma doświadczeniami bliskimi śmierci, zwłaszcza w Australii, byłby głupcem, gdyby nie pomyślał, że nadchodzi kolejny mocny powrót.

Nie tego dnia. Nie przeciwko Sinnerowi, który nie tylko nie pozwolił Djokovicowi ani razu przełamać jego serwisu, ale nie dał mu nawet jednej szansy. Sinner także pięciokrotnie przełamał serwis Djokovica, a decydujący cios nastąpił na początku czwartego seta, w meczu równie dziwnym jak uderzenie grzbietowe Djokovica. Sinner wyszedł na prowadzenie 40-0, a następnie przyjął rzadkie szczęście, popełniając podwójny błąd i długi forhend, aby objąć prowadzenie 3-1. A potem jedyne, co musiał zrobić, to to samo, co robił przez cały dzień, i zrobił to.

Dzięki doskonałemu forhendowi w końcówce Sinner przyjął piłkę, a Djokovic zmierzał do domu z porażką. W ciągu kilku sekund niósł torby na ramionach, z rękami w górze i kciukami w górę w stronę tłumu, który traktował go jak jednego ze swoich.

(Martin Cape/AFP za pośrednictwem Getty Images)

„Próbowałem dalej naciskać” – powiedział Sinner. „Przegrałem z nim w zeszłym roku w półfinale Wimbledonu. Wiele się dzięki temu nauczyłem”.

READ  Christian Watson robi coś, czego przyszły debiutant Packers nie zrobił od 68 lat

Roger Federer odchodzi na emeryturę. Rafael Nadal jest już blisko. Ostatnim wyzwaniem dla Djokovica jest powstrzymanie następnego pokolenia, na którego czele stoją Sinner i Carlos Alcaraz, najlepiej jak potrafi. Zamienia się w ostateczny spektakl międzypokoleniowy, pełen nerwów, zwrotów akcji i wątków pobocznych na każdym kroku.

Sinner wybiegł z bramki startowej jak początkujący mistrz narciarstwa. W pierwszym secie zrobił prawie wszystko dobrze, a ogromnie pomógł mu Djoković, który popełnił prawie każdy błąd.

„Byłem trochę zszokowany moim poziomem, wiesz, w złym tego słowa znaczeniu” – powiedział Djokovic po meczu. „W pierwszych dwóch setach niewiele zrobiłem dobrze. Myślę, że to jeden z najgorszych meczów Wielkiego Szlema, jakie kiedykolwiek rozegrałem. Przynajmniej tak pamiętam”.

Zepchnął Djokovica głęboko za linię bazową, po czym rzucił go biegiem, strącając piłki, które odbiły się i wyskoczyły poza linie ograniczające boisko, a następnie strzelił na otwarte boisko w tych momentach, gdy Djokovic był w stanie złapać i odzyskać piłkę. .

Trafił 65 procent swoich pierwszych serwisów i zdobył 80 procent z nich, pozbawiając Djokovica nawet szansy na zadanie dużych obrażeń. Wybierał odpowiednie momenty, aby ruszyć do przodu, zdobywając punkt za każdym razem, gdy trafiał w siatkę.

Jednak tenis wymaga gry dwóch graczy, a siła Sinnera została w dużym stopniu wzmocniona przez niezdolność Djokovica do robienia nawet normalnych rzeczy na początku gry – wyciągania punktów, aż gra przeciwnika się załamie lub wykorzystania jego serwisu, aby przygwoździć Sinnera do tyłu na korcie, a nawet oddał swój pierwszy serwis z dowolną konsekwencją. Jego bekhend jest prawdopodobnie najbardziej niezawodnym i niebezpiecznym ze wszystkich bekhendów w tenisie, gra szeroko lub długo, a czasem i raz i raz na raz.

Kiedy dobiegł końca pierwszy set, którego Djokovic prawie nigdy nie rozegrał, jego statystyki przedstawiały brzydką historię — wykonał zaledwie 43 procent swoich pierwszych serwisów i zdobył zaledwie 15 z 43 punktów, które rozegrał z Sinnerem.

READ  Patrick Mahomes boi się kontuzji, gdy Kansas City Chiefs docierają do meczu o mistrzostwo AFC

Druga grupa była bardziej podobna, z pewnymi drobnymi poprawami, ale z mniej więcej takimi samymi wynikami. Wczesna przerwa od Sinnera i późna przerwa. Djokovic goni piłki, wyciąga je i posyła w środek siatki. Próby ruchu do przodu kończyły się odwróceniem głowy w oczekiwaniu na kolejny mijający strzał. Czternaście niewymuszonych błędów i wynik 28-17.

Ponownie, w tenisa potrzeba dwóch graczy i nie jest do końca jasne, jak bardzo świetna gra jednego z graczy wpłynie na drugiego. W piątkowe popołudnie na korcie Djokovic rządził przez większość czasu i nigdy nie przegrał półfinału ani finału, ponieważ nikt nie pokonał go od pięciu lat. Odpowiedź, jak zawsze, była dwojaka.

(David Gray/AFP za pośrednictwem Getty Images)

Odkąd Sinner wziął udział w tournée i dotarł do swojego pierwszego ćwierćfinału Wielkiego Szlema podczas French Open w 2020 r., istnieje jedno słowo, którego inteligentni tenisiści używają do opisania Sinnera – solidny. Pod wieloma względami jest to największy komplement, co inni gracze mówią o kimś, kto zawsze się pojawia i nigdy nie prześciga samego siebie.

„Po prostu starałem się grać tak zrelaksowany, jak to tylko możliwe, ale mając też na uwadze odpowiedni plan gry” – powiedział Sinner. „Myślę, że dzisiaj wyszło naprawdę dobrze”.

Sinner był opanowany jak zawsze, dając Djokovicowi niewiele szans na trafienie go pierwszym uderzeniem w szczękę i uduszenie, jak to robił często przed wieloma innymi zawodnikami po powolnym początku. Djokovic wie lepiej niż ktokolwiek, kto kiedykolwiek grał, jak nadepnąć na szyję przeciwnika. Najpierw jednak musiał ich powalić, czego nigdy nie zrobił.

Jest jeszcze jedno słowo, które pojawia się w szatni i na boiskach treningowych, gdy gracze i ich trenerzy mówią o Sinnerze. Opisuje uczucie, jakie odczuwa piłka, gdy uderza w rakietę – jest „ciężka”.

READ  Rozszyfrowanie serii Lamara Jacksona i przejście do Daniela Jonesa, Dereka Carra i nie tylko

Jeśli połączysz ciężką piłkę z kimś, kto prawie nie popełnia błędów, zwłaszcza przy serwisie, i grą na 22-letnim zestawie nóg, które teraz poruszają się równie dobrze jak wszyscy inni, a otrzymasz najlepszego zawodnika wszechczasów. Planet i jest bardzo niewielu graczy na planecie, którzy nie spędzą popołudnia grając. Czasami jesteś płytki, powolny i podatny na błędy, ponieważ przeciwnik cię takim stworzył, nawet jeśli jesteś Novakiem Djokoviciem.

Przez cały ten czas Djokovic wyglądał na pozbawionego wyrazu. Prawie nie zwracał się do swojego trenera Gorana Ivanisevicia z prośbą o sugestie. Nie krzyczał w swojej loży, bo nie otrzymał większego wsparcia. Nie złamał rakiety nad słupkiem siatki. Nie wdał się w bójkę z żadnym z fanów Sinnera, który nie wstydził się krzyczeć wsparcia dla swojego mężczyzny, często po włosku, jednym z wielu języków, którymi biegle włada Djokovic.

Najczęściej tak właśnie robi Djokovic przeciwko słabszym przeciwnikom, gdy może oszczędzać energię, goniąc za iskrą. W piątkowym meczu z Sinnerem każdy mógł zobaczyć od pierwszej piłki, że będzie potrzebował każdej uncji energii ze swoich rezerw. A potem trochę.

„Przez cały turniej nie grałem najlepiej, jak potrafię” – powiedział Djokovic. „Podczas tego turnieju tak naprawdę nie czułem się na korcie. Można powiedzieć, że dotarcie do półfinału to oczywiście świetny wynik, jednak zawsze oczekuję od siebie najwyższego poziomu, a to nie miało dzisiaj nastąpić.

Cokolwiek miał, cokolwiek robił, to nie wystarczyło. To był pierwszy raz, kiedy nie dotarł do finału Wielkiego Szlema od French Open w 2022 roku. Późnym popołudniem w Melbourne Park rekord Djokovica w półfinale i finale Australian Open spadł do 20-1.

(Zdjęcie: Danielle Puckett/Getty Images)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *