Mark Hamill z „Gwiezdnych Wojen” składa hołd „Joe-B-Wanowi Kenobiemu” po spotkaniu w Białym Domu | Marka Hamilla

„Nigdy nie znajdziesz bardziej nędznego roju szumowin i nikczemności”. Ale dość o Waszyngtonie. Aktor „Gwiezdnych Wojen” Mark Hamill, który pożegnał gangsterów w fikcyjnym porcie kosmicznym, przybył w piątek do stolicy USA, aby spotkać się z Joe Bidenem.

Dlaczego znalazł się w Gabinecie Owalnym i o czym rozmawiano, pozostało tajemnicą. Dawno temu, w odległej galaktyce, Biden zajmował wysokie miejsca w sondażach, ale teraz może potrzebować dodatkowej mocy gwiazd.

Niespodziewane pojawienie się mężczyzny, który grał Luke’a Skywalkera, podekscytowało maniaków Gwiezdnych Wojen wśród pracowników prasowych Białego Domu, a nie-fanów pozostawiło nieco zdezorientowanych i zakłopotanych.

„Ilu z was miało na rękach „Mark Hamill poprowadzi konferencję prasową”? Aktor ma na sobie ciemny garnitur, niebieski krawat i okulary przeciwsłoneczne. Zapytał reporterów Na początku konferencji prasowej. „Chcę skontaktować się z doktorem Whatsappem. Właśnie spotkałem prezydenta i dał mi te okulary lotnicze.

Następnie Hamill (72 l.) włożył okulary do kieszeni i żartobliwie powiedział: „Podoba mi się ten przedmiot”.

Hamilla, który Ponad 5 milionów obserwujących na XOstry krytyk wyborczego rywala Bidena, Donalda Trumpa, stwierdził, że jest „zaszczycony” zaproszeniem na spotkanie z „prezydentem, który osiągnął największe sukcesy legislacyjne w moim życiu” i przedstawił listę osiągnięć Bidena.

„To pokazuje, że tylko jedna osoba może mieć tak wpływowy i pozytywny wpływ na nasze życie” – aktor powiedział reporterom i obiecał, że będzie odpowiadał na pytania, „ale proszę, żadnych pytań dotyczących Gwiezdnych Wojen”.

Zapytany o spotkanie w Gabinecie Owalnym Hamill powiedział: „Spodziewałem się, że będę tam tylko przez pięć minut. Pokazał nam wszystkie swoje zdjęcia.

„To było dla mnie naprawdę niesamowite, ponieważ zostałem zaproszony do Białego Domu Cartera i wziąłem w nim udział. A potem przyjechałem do Białego Domu Obamy, ale nigdy nie zostałem zaproszony do Gabinetu Owalnego, a było to duże zgromadzenie. Więc to było naprawdę bardzo wyjątkowy.”

READ  Turcja podnosi rosyjskie żądania wznowienia umowy zbożowej z Ukrainą

W oryginalnym hicie kinowym „Gwiezdne wojny: Nowa nadzieja” (1977) Hamill zagrał chłopczyka z farmy Luke’a, który uczy się sztuczek umysłowych Jedi od Obi-Wana Kenobiego, starzejącego się mistrza Jedi, który lepsze dni miał już za sobą. W piątek wydawało się, że po raz kolejny przejął rolę młodego stażysty 81-letniego Bidena.

„Nazwałem go „panie prezydencie”. Powiedział: „Możesz mówić do mnie Joe”. Zapytałem: „Czy mogę mówić do ciebie Joe-Pi-Wan Kenobi?”. Podobało mu się to.

Hamill opuścił scenę wśród wiwatów i oklasków ze strony kilku oszołomionych reporterów. „Niech moc będzie z wami” – rozpoczęło się pierwsze pytanie sekretarz prasowej Karine Jean-Pierre. Odpowiedziała: Moc jest z tobą, albo jutro czwarta będzie z tobą, jakkolwiek chcesz na to patrzeć.

„Miejmy nadzieję, że do końca odprawy zakończyliśmy żarty o Gwiezdnych Wojnach” – powiedział jeden z dziennikarzy.

Pomiń poprzednią promocję newslettera

Jean-Pierre: „Wątpię, czuję, że przed nami jeszcze więcej”.

Następnie zapytano ją, dlaczego Hamill, który nigdy wcześniej nie sprawował urzędu wybieralnego, w ogóle znalazł się w Gabinecie Owalnym. Weijia Jiang Reporter CBS News dosadnie zapytał: „Co tu dzisiaj robił Mark Hamill?”

„Nie podobało ci się, że tu był? … Mark Hamill był w mieście. Poznali się. Myślę, że był ważny jako ktoś – wszyscy znacie Marka Hamilla. To ktoś, kto bardzo zainwestował w nasz kraj, bardzo zainwestował w kierunku tego kraju” – odpowiedział ze śmiechem Jean-Pierre.

Podczas gdy Jiang przyznał, że nie zna filmów, Jean-Pierre zapytał: „Nie lubisz Gwiezdnych Wojen? Nie oglądałeś Gwiezdnych Wojen?

„Zrobię to teraz!” obiecał Jiang. Niektórzy obecni na sali również jęknęli.

Hamill jest jedną z kilku gwiazd Hollywood, które kampania Bidena może wykorzystać przed wyborami prezydenckimi, które odbędą się za sześć miesięcy. Aktor i reżyser Robert De Niro wypowiedział się w czwartek przeciwko Trumpowi, wzywając Bidena, aby „kontynuował walkę” z nim i „zdecydowanie go zaatakował”.

Wywiad przeprowadziła Stephanie Ruhl O jedenastej w MSNBC„Ten człowiek to potwór” – ostrzegł De Niro. Jest daleki od błędu. To tak, jakby chciał zrobić najstraszniejsze rzeczy, jakie tylko przychodzą mu do głowy, żeby nas podnieść. „Nie wiem, co to jest, ale on to robił i robił, i to jest bardzo przerażające”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *