UConn wykorzystuje ogromną drugą połowę, aby wygrać 87-63 z Rickiem Pitino, Ioną

Iona dała najlepszy strzał UConn, ale najlepszy strzał UConn był jeszcze lepszy.

Iona, 13. rozstawiona w regionie zachodnim, prowadzona przez trenera Hall of Fame Ricka Pitino, była zdenerwowana, prowadząc 39-37 w szatni do przerwy w pierwszej rundzie turnieju NCAA w piątek w Albany.

Ale druga połowa to już zupełnie inna historia.

UConn, rozstawiony numer 4, wypadł z bramek z prowadzeniem 17-4 w pierwszych pięciu minutach drugiej połowy, zamieniając ten deficyt w pierwszej połowie w dwucyfrową przewagę. Ten wzrost pozwolił UConn wycofać się w przekonującym zwycięstwie 87-63. W sumie UConn pokonał Ionę w drugiej połowie z marginesem 50-24.

To było 20 minut koszykówki drużyny, która wygląda, jakby mogła sięgnąć po mistrzostwo.

Ten ogromny wysiłek w drugiej połowie pochodził z UConn po tym, jak obrońcy Iony w dużej mierze zdominowali grę w pierwszej połowie. W miarę postępu gry dominował talent i głębia UConn.

Iona nie miała możliwości powstrzymania Adamy Sanogo, potłuczonego mężczyzny Ukona. Sanogo zaliczył double-double, prowadząc wszystkich strzelców z 28 punktami w 13 z 17 strzelań, aby wydać 13 zbiórek. Z 28 punktów, które zdobył, 22 zdobył w drugiej połowie. A kiedy Sanogo był poza boiskiem, Donovan Clingan był również w stanie produkować z wysokim klipem. Clingan, mierzący 2 metry wzrostu, zdobył 10 punktów i miał dziewięć zbiórek w zaledwie 18 minut z ławki.

Obrońcy Huskies nie radzili sobie najlepiej w strzelaniu, ale Jordan Hawkins i Andre Jackson Jr. łącznie zdobyli 23 punkty, trafiając pięć trójek. Nahim Allen i Joey Calcatera również uderzali z ławki, zdobywając 14 punktów na 4 z 6 zza łuku.

Dzięki wygranej Huskies awansują, by w niedzielę w 1/8 finału zmierzyć się z Saint Mary’s, zajmującym 5. miejsce w rankingu.

Starszy mężczyzna UConn, Adama Sanogo (21), zdobył 28 punktów i zebrał 13 zbiórek w wygranym meczu z Ioną w pierwszej rundzie turnieju NCAA 17 marca 2023 roku w Albany w stanie Nowy Jork. (Zdjęcie autorstwa Patricka Smitha/Getty Images)

Co dalej z trenerem Iony, Rickiem Pitino?

Pitino ma 70 lat i spędził trzy sezony w Iona po świetnych strzelaniach w Louisville i trenowaniu za granicą. Po piątkowej porażce Pitino ma rekord 64-22 z dwoma występami w turniejach NCAA w ciągu trzech sezonów w Iona. Ale teraz wygląda na to, że zamierza przenieść się do innej pracy.

READ  TCU - Sceny, scena z College Football Playoff

Nazwa Pitino pojawiała się nieustannie w związku z otwarciem przy ul. Jana. Pitino jest rodowitym nowojorczykiem i będzie mógł dojeżdżać z New Rochelle (gdzie znajduje się Iona) do Queens, jeśli wyląduje w St. John’s. St. John’s zwolnił Mike’a Andersona w zeszłym tygodniu po czterech sezonach, co otworzyło Pitino drzwi do powrotu na Wielki Wschód po dziesięcioleciach poza ligą.

Po piątkowym meczu Pitino powiedział, że nie jest pewien, czy prowadził swój ostatni mecz w Ionie.

„Szczerze mówiąc, nie mam odpowiedzi. Nie mam pojęcia. Skupiłem się na tej grze, próbując opracować plan pokonania Connecticut” – powiedział Pitino. „Naprawdę nie mam pojęcia, co może przynieść przyszłość”.

Pitino miał długie przerwy w Kentucky i Louisville, a także trenował New York Knicks i Boston Celtics, ale nie był głównym trenerem na Big East, odkąd był w Providence w 1986 i 1987 roku.

Podczas swojego wystąpienia w mediach po meczu Pitino wymienił imię St. John i wskazał, że nie poszedł na kampus szkoły Od 1987 roku, kiedy trenował Providence.

„Naprawdę w ogóle o tym nie myślałem. Myślę, że kiedy zaczynasz myśleć o przyszłości, zawsze przegrywasz, a my włożyliśmy tak wiele wysiłku w tę grę. Nie wiem, czy to dla mnie dobre, kolejna praca. Nie wiem. Wiem, że insynuujesz. Do St. John’s, ale nigdy nie widziałem St. John’s. Prawdę mówiąc, niewiele z tego pamiętam. Nie kupuje się domów bez patrząc na garaż, strych i kuchnię. Nie kupuje się tak po prostu domu, prawda? – powiedział Pitino.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *