Izraelski nalot zabija rodzinę po wydaniu izraelskiego nakazu ewakuacji, co wywołało panikę i ucieczkę z południowego miasta Gazy

Deir al-Balah, Strefa Gazy (AP) – We wtorek w izraelskim nalocie zginął prominentny palestyński lekarz i ośmiu członków jego dalszej rodziny po tym, jak zastosowali się oni do rozkazów wojskowych dotyczących ewakuacji domu i przeniesienia się do bezpiecznej strefy wyznaczonej przez Izrael.

Rodzina Hamdanów – składająca się z kilkunastu osób z trzech pokoleń – uciekła ze swojego domu w środku nocy po tym, jak armia izraelska nakazała ewakuację miasta Khan Yunis w południowej Strefie Gazy.

Znaleźli schronienie u swoich bliskich w budynku położonym na północy, w strefie bezpiecznej zadeklarowanej przez Izrael. Jednak kilka godzin po ich przybyciu we wtorek po południu izraelski nalot uderzył w ich budynek w mieście Dajr al-Balah, zabijając 12 osób. Dziewięciu członków rodziny i trzech innych.

Według danych szpitalnych zginęło w sumie pięcioro dzieci i trzy kobiety oraz krewny, który przeżył.

Poniedziałkowy nakaz Izraela nakazujący mieszkańcom opuszczenie wschodniej części Khan Yunis – drugiego co do wielkości miasta w regionie – wywołał emocje Trzeci masowy exodus Palestyńczyków w ciągu dwóch miesięcyZwiększyło to stan zamieszania, chaosu i nędzy wśród ludności, która ponownie szuka bezpieczeństwa.

NA Na obszarze objętym rozporządzeniem mieszka 250 tys. osóbWedług Organizacji Narodów Zjednoczonych wielu z nich wróciło do swoich domów po ucieczce przed izraelską inwazją na miasto Khan Yunis na początku tego roku lub schroniło się tam po ucieczce przed izraelskim atakiem na położone na południe od miasta Rafah.

To także skłoniło Szalona podróż z Europejskiego Szpitala Ogólnego, drugi co do wielkości szpital w Gazie, znajduje się w strefie ewakuacji. Według personelu i Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, który miał tam zespół medyczny, placówka została zamknięta po zamknięciu personelu, a w nocy i we wtorek ewakuowano ponad 200 pacjentów, a także tysiące wysiedleńców, którzy schronili się na terenie szpitala.

Hisham Muhanna, rzecznik Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża w Gazie, powiedział, że niektóre rodziny, aby dotrzeć w bezpieczne miejsce, ciągnęły swoich pacjentów na łóżkach szpitalnych ulicami na odległość do dziesięciu kilometrów. Karetki pogotowia zabrały innych gdzie indziej, a personel pośpieszył, aby zabrać ze sobą cenny sprzęt, w tym aparaty rentgenowskie, ultrasonograficzne i endoskopowe, które są obecnie niezwykle rzadkie, powiedział jeden z pielęgniarzy, Muhammad Yunus.

READ  Ukraina bombarduje siły rosyjskie na południu w pobliżu Kijowa

Kilka godzin po wydaniu rozkazu ewakuacji szpitala armia izraelska podała, że ​​rozkaz nie dotyczy szpitala. Pracownicy wyrazili jednak obawę, że powtórzą się wcześniejsze izraelskie naloty na inne szpitale w Gazie.

Muhanna dodała: „Wiele szpitali zamieniło się w gruzy, pola bitew lub cmentarze”.

Izrael przeprowadził naloty na szpitale, twierdząc, że Hamas wykorzystuje je do celów wojskowych, czemu lekarze ze Strefy Gazy zaprzeczają.

We wtorek ze wschodniego Khan Yunis napłynęły samochody załadowane rzeczami osobistymi, choć nie była od razu znana liczba uciekających osób. To nowe przesiedlenie stanowi dodatek do miliona osób, które uciekły z Rafah od maja, a także dziesiątek tysięcy osób wysiedlonych w zeszłym tygodniu w wyniku nowego izraelskiego ataku na obszar Shujaiya w północnej Gazie.

Mounir Hamza, ojciec trójki dzieci, który w poniedziałkowy wieczór po raz drugi uciekł ze swojego domu w jednej ze wschodnich dzielnic Khan Yunis, powiedział: „Zostawiliśmy wszystko za sobą. Jesteśmy zmęczeni ruchem i przesiedleniami… To jest nie do zniesienia .”

Nie ma bezpiecznego miejsca

Asma Salim, jedna z jej krewnych mieszkająca w budynku, powiedziała, że ​​aż 15 członków rodziny Hamdan uciekło z domu w Khan Yunis i przybyło w poniedziałek późnym wieczorem do budynku ich dalszej rodziny w Deir al-Balah.

Budynek znajduje się w rozszerzonej strefie humanitarnej, którą izraelska armia ogłosiła, rozpoczynając atak na Rafah w maju ubiegłego roku, i wezwała Palestyńczyków do ewakuacji tego obszaru dla własnego bezpieczeństwa.

Do strajku doszło we wtorek około godziny 15:00. Na nagraniu wideo opublikowanym przez Associated Press widać zniszczenie całego piętra budynku. „Prawie wszyscy w środku zginęli śmiercią męczeńską, a tylko dwóch lub trzech przeżyło” – Salim powiedział Associated Press.

Lista zmarłych opublikowana w pobliskim Szpitalu Męczenników Al-Aksa stwierdza, że ​​wśród zmarłych była głowa rodziny, 62-letni dermatolog Hassan Hamdan, jego żona oraz ich dorosły syn i córka. Zginęło także czworo ich wnuków w wieku od 3 do 5 lat oraz matka dwójki dzieci. W strajku zginął także mężczyzna i jego 5-letni syn mieszkający w budynku oraz mężczyzna na ulicy przed budynkiem, w wyniku którego rannych zostało 10 innych osób, w tym kilkoro dzieci.

READ  Uszkodzony Boris Johnson UK odnosi zwycięstwo w głosowaniu nad wotum zaufania dla partii

Armia izraelska nie odpowiedziała natychmiast na prośby o komentarz w sprawie strajku.

Wycieczka od Khana Yunisa

Wydane w poniedziałek nakazy ewakuacji wskazują, że nowy atak naziemny na Khan Yunis może być nieuchronny, chociaż nic na to nie wskazywało. Na początku tego roku siły izraelskie rozpoczęły tam wielomiesięczną ofensywę i stoczyły bitwy z bojownikami Hamasu, które doprowadziły do ​​zniszczenia lub poważnych zniszczeń dużych obszarów południowego miasta.

Izrael wielokrotnie powracał do części Strefy Gazy, którą wcześniej najechał, aby wykorzenić bojowników, którzy według niego się przegrupowali – co jest oznaką ciągłych zdolności Hamasu nawet po Prawie dziewięć miesięcy wojny w Gazie.

Według Ministerstwa Zdrowia Gazy, które nie wprowadza rozróżnienia między walczącymi, w izraelskiej kampanii zginęło ponad 37 900 Palestyńczyków, w większości kobiety i dzieci. Izrael rozpoczął swoją kampanię po ataku Hamasu 7 października, w którym bojownicy zabili około 1200 osób w południowym Izraelu i pojmali około 250 innych osób.

Izraelskie siły zbrojne podały we wtorek, że szacują, że w zadeklarowanej przez nie strefie humanitarnej, która obejmuje obszar około 14 kilometrów (8,6 mil) wzdłuż śródziemnomorskiego wybrzeża Gazy, przebywa obecnie około 1,8 miliona Palestyńczyków. Organizacja Narodów Zjednoczonych i organizacje humanitarne twierdzą, że znaczna część tego obszaru jest obecnie pokryta obozami namiotowymi, w których brakuje urządzeń sanitarnych i medycznych oraz ograniczony dostęp do pomocy. Rodzina mieszka pośrodku Góry śmieci i strumienie zanieczyszczone ściekami.

Od rozpoczęcia ataku na Rafah ilość żywności i innych dostaw przybywających do Gazy spadła. ONZ twierdzi, że walki, izraelskie ograniczenia wojskowe i ogólny chaos – w tym plądrowanie ciężarówek przez gangi przestępcze w Gazie – sprawiają, że przyjęcie ciężarówek z towarami, na które Izrael pozwolił wjechać, jest prawie niemożliwe. W rezultacie towary gromadzą się, ale nie są zbierane, tuż w Gazie, na głównym przejściu Kerem Shalom z Izraelem, niedaleko Rafah.

READ  Chińskie media państwowe starają się uspokoić opinię publiczną w sprawie koronawirusa

W zeszłym tygodniu Norweska Rada ds. Uchodźców podała, że ​​przeprowadziła ankietę wśród około 1100 rodzin, które uciekły z Rafah, i 83% z nich stwierdziło, że nie jest w stanie zdobyć żywności, a ponad połowa nie ma dostępu do bezpiecznej wody.

We wtorek kolejne rodziny uciekające z Khan Yunis próbowały znaleźć miejsce w okolicy. Umm Abdul Rahman powiedziała, że ​​ona i jej rodzina składająca się z czwórki dzieci – z których najmłodsze ma trzy lata – wędrowały w nocy godzinami, aby dotrzeć w to miejsce, ale nie mogły znaleźć miejsca na nocleg.

„Nie ma miejsca dla nikogo” – powiedziała. „Czekamy i nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać”.

Noha Al-Banna powiedziała, że ​​od czasu ucieczki z miasta Gaza na północy na początku wojny była wysiedlana cztery razy.

„Poczuliśmy się upokorzeni” – powiedziała. „Brak odpowiedniego jedzenia, brak odpowiedniej wody, brak odpowiednich łazienek, brak odpowiedniego miejsca do spania… Strach, strach, strach Nie ma bezpieczeństwa w domu, nie ma bezpieczeństwa w namiotach.”

___

Magdy i Keith przygotowali ten raport z Kairu. Powiązana pisarka prasowa Sarah El-Deeb w Bejrucie również przyczyniła się do powstania tego raportu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *