Południowoafrykańskie skamieniałości ujawniają epicką podróż starożytnej bestii w zapomnienie

Napisane przez Willa Dunhama

WASHINGTON (Reuters) – To był trudny moment dla życia na Ziemi. Niekontrolowane globalne ocieplenie spowodowane katastrofalnymi wulkanami na Syberii spowodowało najgorsze w historii masowe wymieranie – prawdopodobnie niszcząc 90% gatunków – około 252 milionów lat temu pod koniec okresu permu.

W przeciwieństwie do asteroidy 66 milionów lat temu, która zniszczyła dinozaury, to wymieranie trwało przez długi czas, a gatunki dziesiątkowały jeden po drugim w miarę pogarszania się warunków. Naukowcy powiedzieli w poniedziałek, że skamieliny odkryte w Afryce Południowej dają wgląd w dramat, opowiadając historię drapieżnika, który przez kilka pokoleń migrował przez pół świata w desperackiej i ostatecznie nieudanej próbie przetrwania.

Ta bestia, szablozębny ssak wielkości tygrysa, zwany Inostrancevia, była znana tylko ze skamielin wykopanych w północno-zachodnim krańcu Rosji graniczącej z Morzem Arktycznym, dopóki nowe szczątki nie zostały odkryte na farmie w środkowej Afryce Południowej.

Skamieniałości wskazują, że Inostrancevia opuściła swoje miejsce pochodzenia i migrowała w czasie – być może setki lub tysiące lat – około 7 000 mil (12 000 km) przez starożytny superkontynent Ziemi w czasie, gdy dzisiejsze kontynenty były zjednoczone. Inostrancevia wypełniła niszę ekologiczną drapieżnika wierzchołkowego w południowej Afryce, która została pusta po zniknięciu czterech innych gatunków.

„Nie trwało to jednak długo” – powiedział paleontolog Christian Kammerer z North Carolina Museum of Natural Science, główny autor badań opublikowanych w czasopiśmie Current Biology, zauważając, że Inostrancevia i wszyscy jej bliscy krewni zniknęli podczas masowego wymierania . Nazywa się to „Wielką śmiercią”.

„Dlatego nie mają żyjących potomków, ale są członkami większej grupy zwanej synapsydami, która obejmuje ssaki jako żywych przedstawicieli” – dodał Kammerer.

Inostrancevia należy do grupy zwierząt zwanych protomakami, które łączą w sobie cechy gadów i ssaków. Miał od 10 do 13 stóp (3-4 m) długości, mniej więcej wielkości tygrysa syberyjskiego, ale ze stosunkowo większą i wydłużoną czaszką oraz masywnymi zębami przypominającymi brzytwy.

READ  Skały pod czapą lodową Antarktydy ujawniają zaskakującą przeszłość

„Podejrzewam, że te zwierzęta przede wszystkim zabijały zdobycz swoimi podobnymi do szabli kłami i albo odcinały kawałki mięsa ząbkowanymi siekaczami, albo, jeśli były wystarczająco małe, połykały ofiarę w całości” – powiedział Kammerer.

Ciało Inostrancevii miało niezwykłą postawę typową dla prassaków, nie całkiem rozłożystą jak gady ani wyprostowaną jak ssaki, ale coś pomiędzy, z wyciągniętymi kończynami przednimi i przeważnie wyprostowanymi kończynami tylnymi. Brakuje im również mięśni twarzy ssaków i nie produkują mleka.

„To, czy te zwierzęta są futrzane, pozostaje kwestią otwartą” – powiedział Kammerer.

Masowe wymieranie, które miało miejsce na przestrzeni mniej więcej miliona lat, utorowało drogę do pojawienia się dinozaurów w późniejszym okresie triasu. Superwulkany wyzwoliły strumienie lawy przez duże obszary Eurazji i pompowały dwutlenek węgla do atmosfery przez tysiące lat. Spowodowało to globalne ocieplenie, niedobór tlenu w morzach i atmosferze, zakwaszenie oceanów i globalne pustynnienie.

Drapieżniki wierzchołkowe były szczególnie narażone na wyginięcie, ponieważ wymagają najwięcej pożywienia i przestrzeni.

„Dojrzewanie zajmuje im stosunkowo dużo czasu i mają niewiele potomstwa. Kiedy ekosystemy są zakłócone, a zasoby ofiar są ograniczone lub dostępne siedliska są ograniczone, nieproporcjonalnie wpływa to na duże drapieżniki” – powiedział Kammerer.

Naukowcy dostrzegają podobieństwa między kryzysem permskim a zmianami klimatycznymi wywołanymi przez człowieka.

„Trudności, z jakimi borykały się te gatunki, były bezpośrednim skutkiem kryzysu klimatycznego związanego z globalnym ociepleniem, więc tak naprawdę nie miały innego wyboru, jak tylko przystosować się lub wyginąć. Dowodem na to jest ich krótka wytrwałość pomimo tych warunków, ale paleontolog i współautorka badań Pia Viglietti” z Muzeum Nauk Przyrodniczych powiedział Field w Chicago: „W końcu zniknęli jeden po drugim”.

Viglietti dodał: „W przeciwieństwie do naszych permskich przodków, w rzeczywistości mamy możliwość zrobienia czegoś, aby zapobiec ponownemu wystąpieniu tego rodzaju kryzysu ekosystemowego”.

READ  Naukowcy rozwiązują zagadkę lewitacji magnetycznej wykraczającą poza fizykę klasyczną

(Reportaż Willa Dunhama; montaż: Rosalba O’Brien)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *