Trzy duże niespodzianki w pierwszej rundzie

grać

NOWY JORK – Pierwsza runda draftu do NBA 2024 przyniosła oczekiwane rezultaty – na przykład w dwóch pierwszych pickach wybrano parę francuskich zawodników: Zaccharie Risacher i Alex Sarr.

Jednak w pierwszej turze, w Barclays Center, po odczytaniu ich nazwisk przez komisarza Adama Silvera, reakcje publiczności zaowocowały w sumie zaskakującymi wyborami.

Niezależnie od tego, czy drużyny to projekty w trybie wygranej, czy gracze, którzy są bardzo zainteresowani, oto trzy największe niespodzianki wybrane w pierwszej rundzie draftu do NBA 2024.

Zach Eddy, Memphis Grizzlies nr. 9

Przed występem Purdue w mistrzostwach kraju w turnieju NCAA panowała zgoda co do tego, że Edey, środkowy o wzroście 7 stóp i 4 cali, został wybrany w końcówce pierwszej rundy. Jednak seria double-double pod koniec turnieju, w tym mecz z UConn, w którym zdobył 37 punktów i 10 zbiórek, dodała mu impetu w drodze do draftu do NBA. Pomimo późnego awansu Edeya na etapie przeddraftowym, większość próbnych draftów nie umieszcza go w pierwszej dziesiątce, ponieważ musi udoskonalić i przyspieszyć grę oraz poprawić swoją ofensywną grę w NBA.

Carlton „Pub” Carrington, nr. 14 do Washington Wizards (przez Portland)

Carrington nie jest wart wyboru w pierwszej rundzie draftu, a jako gracz późno dojrzewający jest nieznanym towarem. Miał 18 lat i był jednym z najmłodszych kwalifikujących się do draftu. W rzeczywistości podjął decyzję o wycofaniu się z radaru draftu do NBA po pierwszym roku studiów w Pittsburghu. Gra na pozycji rozgrywającego i wykazał się niesamowitą wizją, ale jego rozwój jest opóźniony i musi nadal zastanawiać się, jak wykorzystać swój dodatkowy rozmiar. Jest kandydatem na co najmniej jeden sezon w G League.

READ  Connor Bedard, zawodnik Blackhawks, doznał kontuzji w wyniku silnego uderzenia na otwartym lodzie w przegranym meczu z Devils

AJ Johnsona, nie. 23 dla Milwaukee Bucks

Bucks, choć nękani przedwczesnymi kontuzjami na koniec fazy play-off, musieli dołożyć elementy, aby wykorzystać swoje okno na wygraną. Damian Lillard w lipcu kończy 34 lata. Dodanie Johnsona, zawodnika z dużą ilością zalet, ale także odważnego charakteru, stoi w sprzeczności z pozycją Milwaukee w roli pretendenta. W zeszłym roku Johnson grał zaledwie 7,7 minuty na mecz w australijskiej lidze NBL w ramach ligowego programu Next Stars. Musi popracować nie tylko nad grą w ataku; Johnson waży zaledwie 167 funtów przy wzroście 180 cm i nie nadaje się do gry w NBA, przynajmniej w tej chwili.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *