Ukraińcy próbujący uciec do Wielkiej Brytanii stają przed niejasną ścieżką

LONDYN – Charlotte Shevchenko Knight przeglądała stare rodzinne albumy ze zdjęciami i wędrowała po ośnieżonych dzielnicach stolicy Ukrainy, kiedy w styczniu odwiedziła swoich dziadków w Kijowie.

Potem zmienił się cały ich świat.

W poniedziałek rozmawiała z nimi za pośrednictwem czatu wideo ze swojego domu w Anglii po tym, jak przekroczyli granicę z Rumunią, aby uciec przed rosyjskim atakiem wojskowym. Powiedziała, że ​​nigdy wcześniej nie widziała ich tak zmęczonych. 25-letnia Shevchenko Knight powiedziała, że ​​jej dziadkowie i ciotka stoją teraz przed kolejną koszmarną przeszkodą. Ale tym razem jest to biurokratyczne i logistyczne, ponieważ próbują uzyskać wizę w ramach programu New Britain, aby wydać ją ukraińskim rodzinom. Mieszkańcy Wielkiej Brytanii.

Powinno być po prostu: Uciekasz przed wojną. Powiedziała o brytyjskiej odpowiedzi. „Nie rozumiem. To naprawdę nieludzkie”.

Ofensywa rosyjska spowodowała najszybsze wysiedlenie ludzi w Europie od czasów II wojny światowej. Od ostatniego miesiąca uciekło ponad dwa miliony Ukraińców, Według Organizacji Narodów ZjednoczonychOczekuje się, że więcej osób dołączy do exodusu. Znaczna część Europy ma Uchodźcy mogą wjechać bez wizAle Wielka Brytania wymagała wiz i procedury składania wniosków, co wielu dezorientuje i spowalnia ich przyjazd do Wielkiej Brytanii.

Strona informacyjna i aplikacyjna Często w dół lub w dół ludzie mają trudności ze znalezieniem bezpiecznych tras do kilku ośrodków przyjmowania wniosków w całej Europie, a nawet jeśli to robią, nie mogą umawiać się na wymagane spotkania przez kilka tygodni. Jedyne centrum aplikacyjne na Ukrainie znajduje się w zachodnim Lwowie przy granicy z Polską, która została zalana ludźmi próbującymi uciec z kraju. Ale w weekend nagle się zamknęło.

We wtorek rząd poinformował, że do tej pory wydał wizy 500 Ukraińcom. Kilka innych krajów europejskich przyjęło tysiące bez wiz, większość uchodźców ucieka do sąsiadów Ukrainy. Polska gościła ponad 1,2 mln osób.

Program głosili zarówno premier Boris Johnson, jak i minister spraw wewnętrznych Priti Patel, twierdząc, że nawet 200 tys. Ukraińców może ostatecznie przybyć do Wielkiej Brytanii. Rząd poinformował, że wszczęto 17 700 wniosków.

Podczas gdy prawodawcy opozycji i brytyjska opinia publiczna przyłączyli się do wezwania do całkowitego zniesienia obowiązku wizowego, Johnson jak dotąd odrzuca ten pomysł, mówiąc dziennikarzom w poniedziałek, że Wielka Brytania była już „bardzo hojnym krajem”, ale musi monitorować nowo przybyłych.

READ  Pocisk uderza w humanitarną kuchnię Jose Andresa na Ukrainie

System został skrytykowany przez grupy pomocowe, ekspertów prawnych, rodziny i innych przywódców europejskich, którzy twierdzą, że reakcja Wielkiej Brytanii jest trywialna w obliczu tak ogromnego kryzysu. Zwrócili uwagę na ograniczoną kwalifikowalność oraz niejednoznaczny i mylący proces ubiegania się o wizę dla osób, które w danych okolicznościach są słabo przygotowane do radzenia sobie z takim poziomem biurokracji.

Mala Savjani, zastępca prawnika w Wilson Solicitors, londyńskiej firmie specjalizującej się w imigracji i doradzającej wielu ukraińskim rodzinom, powiedziała, że ​​operacyjne aspekty programu były wadliwe, odkąd ogłoszono go w zeszłym tygodniu.

„To jest bardzo sprzeczne z tym, z czym ci ludzie faktycznie mają do czynienia” – powiedziała. „Myśli się o tym z perspektywy procesu ubiegania się o wizę, rzeczywiste warunki, w jakich znajdują się ludzie – dosłownie w trakcie wojny i ucieczki – nie zostały właściwie pomyślane”.

W ramach programu członkowie dalszej rodziny stałych rezydentów Wielkiej Brytanii są uprawnieni do wjazdu do kraju. Muszą jednak złożyć formularz online, a następnie udać się do centrum wizowego w celu uzyskania danych biometrycznych. Po podjęciu decyzji wizowej otrzymują dokumenty na podróż do Wielkiej Brytanii.

„Myślę, że jest to szczególnie trudne, gdy w Europie zachodzi inna reakcja” – powiedział Saviani.

Patel została przesłuchana w poniedziałek przez opozycyjnych posłów Partii Pracy w parlamencie, którzy skrytykowali odpowiedź rządu.

Pod petycją domagającą się zniesienia przez państwo wszelkich wymogów wizowych było około 150 000 podpisów od publiczności we wtorek.

Stowarzyszenie Praktyków Prawa Imigracyjnegow wiadomości Brytyjski rząd w zeszłym tygodniu wezwał go do podniesienia wymogów wizowych.

„Luki wynikające z narastającego charakteru środków i daremności wielu wymagań dla osób uciekających ze strefy wojny powodują zamieszanie, niepewność, dalsze cierpienie i przeszkody w osiągnięciu bezpieczeństwa w Wielkiej Brytanii dla i tak już wrażliwej grupy ludzi” powiedział list.

READ  Stolica Kanady przygotowuje się do konwoju motocyklistów, obawiając się powtórki protestu kierowców ciężarówek

Minister spraw wewnętrznych Francji Gerald Darmanin skrytykował w odpowiedzi Wielkiej Brytanii to, co nazwał „brakem człowieczeństwa”. Jedna z wielu jadowitych krytyki rozpowszechnianych przez rządy francuski i brytyjski W ostatnich latach podjęto kwestię imigrantów przekraczających kanał La Manche.

Darmanin w liście do pani Patel powiedział, że dotychczasowa odpowiedź Wielkiej Brytanii była „całkowicie niewystarczająca” i zauważył, że władze brytyjskie poprosiły rodziny ukraińskie we francuskim porcie Calais o udanie się do Paryża lub Brukseli w celu ubiegania się o wizę. .

„Brytyjczycy muszą zastosować swoje słowa – słyszałem szczodre przemówienia pana Johnsona – w praktyce” – powiedział Darmanin w radiu Europe 1 .

Pani Patel powiedziała w poniedziałek, że rząd jest w trakcie tworzenia centrum składania wniosków wizowych w pobliżu Calais, które od dawna jest punktem postojowym dla osób próbujących przekroczyć kanał La Manche. Ale we wtorek rząd poinformował, że centrum będzie znajdowało się we francuskim mieście Lille, około 70 mil od Calais.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że zwiększyło liczbę pracowników w swoich centrach składania wniosków w Unii Europejskiej, dodając, że pracuje nad jak najszybszym rozpatrywaniem wniosków.

Ale dla wielu rodzin to za mało.

24-letnia Marie Fesenko dorastała w Kijowie ze swoimi dziadkami, ale w szkole średniej przeprowadziła się z matką do Anglii.

„Każdego dnia widzę rozdzierające serce nagranie przedstawiające znajome budynki i ulice, na których niszczone są moje najszczęśliwsze wspomnienia z dzieciństwa” – powiedziała, wyjaśniając, jak skanuje filmy, aby sprawdzić, czy dom jej rodziny został zbombardowany.

READ  Pakistańska policja twierdzi, że wieśniacy dokonali doraźnej egzekucji mężczyzny w związku z zarzutami o bluźnierstwo.

Jej dziadkowie uciekli z Kijowa i udali się do względnie bezpiecznej zachodniej Ukrainy, aby dotrzeć do centrum składania wniosków wizowych we Lwowie, ale wkrótce zdali sobie sprawę, że jest ono zamknięte i nie mogą znaleźć miejsca na pobyt. Stamtąd udało im się przedostać do Polski i poznać matkę pani Fesenko, która przyjechała z Anglii.

Pani Fesenko powiedziała, że ​​jedyne spotkanie, jakie mogła dla nich zarezerwować w centrum składania wniosków wizowych w Warszawie, to miesiąc.

Steve Valdez Symonds, dyrektor programu praw uchodźców i migrantów w Amnesty UK, powiedział, że takie podejście wskazuje na ogólny stosunek rządu do uchodźców i osób ubiegających się o azyl.

„Od bardzo dawna mieliśmy w tym kraju kolejne rządy, które tak naprawdę nie przyjmowały uchodźców” – powiedział.

„I tak naprawdę nie jest jasne, czy to, co mówią ministrowie, kiedy media i opinia publiczna są na nich skupieni i czują się pod presją, jest tym, czego naprawdę się trzymają”.

Dodał, że pomimo hojnych wiadomości powitalnych, ostatnie polityki sugerują coś innego, podając jako przykład to, że tysiące afgańskich uchodźców wciąż marnuje się w hotelach kilka miesięcy po ewakuacji.

W ten weekend rodzice i dziadkowie Christiny Daines, mieszkającej we Lwowie i ubiegającej się o wizę, aby dołączyć do pani Daines i jej męża w Anglii, próbowali udać się do centrum składania wniosków wizowych w mieście, ale okazało się, że jest ono zamknięte.

„Szczerze mówiąc, to tylko koszmar i po prostu nie możesz się obudzić” – powiedziała 31-letnia Daines.

Jej mąż, Thomas Daines, lat 32, powiedział, że większość ludzi, z którymi rozmawia, wydaje się nie rozumieć, że to obywatele brytyjscy, tacy jak on i jego żona, muszą znosić ból rozłąki z rodziną.

„Myślę, że to były prawdopodobnie najgorsze tygodnie naszego życia” – powiedział Daines. „Jeśli jesteśmy w sąsiednim kraju, możemy po prostu wsiąść do naszego samochodu i przywieźć je z powrotem”.

Aurelien Briden Przyczynił się do reportażu z Paryża.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.