W masowym grobie w Buczy na Ukrainie zaczęły się coraz bardziej ujawniać okrucieństwa inwazji Putina

„Bracie, szukaliśmy cię przez długi czas,” powiedział, płacząc w połowie drogi. Jego brat Dmitrij zaginął na około tydzień, a sąsiedzi powiedzieli Vladimirowi, że może tu zostać pochowany.

„Myśleliśmy, że żyjesz” – krzyczy Władimir.

Wewnątrz grobowca zwłoki są ułożone jeden na drugim, głównie w czarnych workach, ale niektóre mają wystające krawędzie. Tylko niektórzy zostali pochowani. Zespół CNN widział co najmniej tuzin ciał Masowy gróbale ziemia wykazuje oznaki niedawnego ruchu, co wskazuje na możliwość dalszych pod nią.

Kijowska policja regionalna i lokalni mieszkańcy twierdzą, że wierzą, że w masowym grobie pochowanych jest co najmniej 150 osób, ale burmistrz Buczy mówi, że liczba ofiar śmiertelnych może wynieść nawet 300. CNN nie było w stanie samodzielnie zweryfikować ich twierdzeń.

Władimir zbiera się w sobie, uspokaja żonę Annę i sąsiada Ljubowa i odchodzi. Mówi, że myśli, że jego brat jest tam pochowany, ale smutna prawda jest taka, że ​​nie może być tego pewien – i może to nie potrwać zbyt długo.

Mieszkańcy twierdzą, że grób, znajdujący się za kościołem św. Andrzeja i Wszystkich Świętych Pyervozvannoho, zaczął kopać wcześnie. Inwazja Rosji na UkrainęTo była liczba ofiar śmiertelnych na tym zielonym przedmieściu Kijowa.
Zdjęcia satelitarne Maxar Jeszcze 10 marca wykop jest już w trakcie prac wykopaliskowych.

Wraz z wycofaniem się wojsk rosyjskich z okolic Kijowa, okrucieństwa inwazji Moskwy na Ukrainę zaczęły się coraz bardziej ujawniać. Śmierć i spustoszenie, jakie niesie rosyjska machina wojenna, można w pełni zobaczyć w Buczy, gdzie w niedzielę można oglądać ciała na ulicach przedmieścia. Niektórzy z nich mieli ręce związane za plecami.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oskarżył Rosję o zabójstwa w regionie i oskarżył Moskwę o próbę zniszczenia „całego narodu”.

„Chodzi o eksterminację i eksterminację wszystkich tych narodowości” Powiedział w wywiadzie W niedzielę w programie CBS News „Face the Nation”.
Ze swojej strony Rosja zaprzeczyła jakiemukolwiek zaangażowaniu, podkreślając, że nie bierze na cel ludności cywilnej i powiedziała, że Zdjęcia martwych ciał na ulicach Bucha podróbki.
Na terenie prowincji drogi były zaśmiecone rosyjskimi samochodami pancernymi – w tym czołgami – ustawionymi przez drony lub jednostki z Ręczne wyrzutnie rakiet dostarczone przez NATO Jak oszczepy i Lekkie systemy broni przeciwpancernej nowej generacjilub NLAW.

W niektórych przypadkach całe kolumny rosyjskich pojazdów opancerzonych zostały uwięzione na wąskich drogach mieszkalnych, zanim zostały zniszczone.

Kolumna rosyjskiej zbroi jest rozstawiona na drodze w Buczy.

– Myśleli, że mogą po prostu przejechać ulicami i przejechać. Zostaną przywitani tak, jakby przyjście tutaj było w porządku – mówi nam Valery Spychik, funkcjonariusz ukraińskiej policji państwowej. „Może myślą, że to normalne, że plądrują, burzą budynki i wyśmiewają się z ludzi”.

READ  Była premier Nowej Zelandii Jacinda Ardern poślubiła swojego wieloletniego partnera Clarke’a Gifforda

„Ale nasi ludzie na to nie pozwolili” – dodaje.

Samochody ulegają erozji tam, gdzie je zatrzymały, co jest świadectwem ciężkich strat, jakie Moskwa poniosła przed ich wydaleniem z okolic Kijowa.

Kilka wielopiętrowych budynków zostało zniszczonych w mieście Burdianka, na północny zachód od Kijowa.

Zniszczenia rozszerzyły się na większość okolicznych budynków i inną infrastrukturę, z bardzo nielicznymi domami nietkniętymi, w większości niemożliwymi do zamieszkania po rosyjskim ataku na stolicę.

Scena w Buczy jest podobna do tego, co CNN widziało w innych rejonach wokół Kijowa, takich jak Irpin, Myla i Hostomel, a także na dalekiej północy Bordyanki.

W tym ostatnim pociski artyleryjskie całkowicie zniszczyły wielopiętrowe budynki, podczas gdy Ukraińcy i Rosjanie walczyli o kontrolę nad obszarem. Władze twierdzą, że obawiają się, że ciała leżą pod gruzami i że prawdziwa liczba zabitych pozostaje niemożliwa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *