x

Polecamy przeczytać

Polecany artykuł

Houston, mamy problem: Autostrady w Polsce są do DU…Y

07.08.2014, 10:25 przez Bogusław Korzeniowski

13 kwietnia 1970 w drodze do Księżyca i odległości 328 000 km od Ziemi w module serwisowym Apolla 13 eksplodował zbiornik z tlenem. W Houston usłyszano wówczas pamiętne: „Houston, mamy problem”.

Słynne słowa, choć oczywiście o znaczeniu prowincjonalnym, gdyż dotyczące małego państwa, powiedziała zimą minister Elżbieta Bieńkowska. Gdy mroźna zima uniemożliwiła ruch pociągów usłyszeliśmy wówczas „sorry taki mamy klimat”. Oczywiście wywołało to rozwścieczenie opozycji, która tylko przez nieprzekraczanie granic absurdu nie wyrokowała iż to minister Bieńkowska wywołała oblodzenie trakcji, oraz że mogła chuchając ogrzać linię wysokiego napięcia.

Gdy pod koniec lipca pani mister powiedziała „gdzie są bramki, tam są korki” znowu rozgorzało polowanie na ministerialną czarownicę. Tymczasem, jako osoba która autostradami w Europie przejechała wiele kilometrów… muszę jej przyznać rację.

Po pierwsze warto jednak sprecyzować wypowiedź pani minister. Pełne zdanie wypowiedziane wówczas było bowiem trochę bardziej rozbudowane:

Nie mam złudzeń: wszędzie w Europie, gdzie są bramki, tam są korki. Wczoraj sprawdzałam: korki w Chorwacji sięgają 10 czy 12 km, we Włoszech, we Francji, tam, gdzie są bramki, tam są korki

Po drugie jeżdżąc po Niemczech, Belgii, Austrii, Holandii czy Szwajcarii faktycznie nie natrafimy na korki, gdyż tam nie ma bramek poboru opłat. Zapewne jednak wiele osób miało okazję stać w korkach także w Szwajcarii przed tunelem Gottharda  (mający 16,5 km tunel między Szwajcarią i Włochami). Tak więc każde ograniczenie płynności ruchu na autostradzie musi zaowocować korkami.

Po trzecie zaś wystarczy jechać w sierpniowy weekend przez Włochy, czy Francję, gdzie są punkty poboru opłat, a stanie w korkach przez ponad godzinę jest czymś normalnym i powtarzającym się co roku!!!

Tak więc nie jesteśmy wyjątkiem. Autostrada przypomina koryto rzeki, którą może przepłynąć określona ilość wody. Gdy tej wody jest więcej następuje powódź. W przypadku autostrad następuje zaś spiętrzenie ruchu na bramkach i zablokowanie swobodnego ruchu.

Dlatego zamiast dramatyzować jakim zaściankiem Europy jesteśmy, warto posłuchać tych którzy widzieli więcej niż Autobahn którym dojeżdżali do pracy w Niemczech.

Rozwiązaniem tego problemu mogą być jedynie bramki elektroniczne lub winiety. W tym pierwszym przypadku warto jednak pamiętać, że to także są zapory, które uchylają się automatycznie gdy wolno zbliża się do nich samochód z nadajnikiem. Ruch także  jest więc zwalniany. Dodatkowo zawsze są jeszcze bramki tradycyjne (których zresztą jest więcej), a zakorkowanie dojazdu do nich zastopuje również dojazd do bramek elektronicznych.

Lepszym rozwiązaniem są zatem winiety, ale już dziś słyszałem głosy opozycji, że zastosowanie ich jest bez sensu i trzeba wykorzystać istniejącą infrastrukturę poboru opłat.

Tak więc jak długo o naszych drogach będą mówili politycy, którzy dbają jedynie o swoje sondaże i opowiadanie głupot, oraz jak długo nie dostrzeżemy różnic miedzy naszym wyobrażeniem, a rzeczywistością odnośnie życia w Europie, tak długo będziemy zaściankiem.

Warto tutaj przypomnieć słowa Jacka Kurskiego, które wypowiedział w październiku 2005: Z tym Wehrmachtem to lipa, ale jedziemy w to, bo ciemny lud to kupi.

Zatem nie bądźmy ciemnym ludem

Bogusław Korzeniowski

Podobne artykuły

Aktualności
Rzeczpospolita związków zawodowych
1 komentarz
Do kawy
Polska - „Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy”
12 komentarze

Dodaj komentarz

Komentarze

Pisarz-Obrońca

Pięknie udało się obronić obecny rząd i dokopać opozycji :)

7 sierpnia 2014 13:33:02 | ocena: 0 | oceń: |Odpowiedz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Artykuły polecane

Premiery


Aktualności

Copyright © 2017 CR PLUS Sp. z o.o.