Caitlin Clark postanowiła zmienić stan Iowa w zwycięzcę. Po drodze na nowo zdefiniowała kobiece obręcze uniwersyteckie

CLEVELAND (AP) Kaitlin Clark nie chce o tym myśleć. Albo nie chce o tym rozmawiać. To przyjdzie później. Może dużo później.

Tak, gwiazda stanu Iowa widzi pełne trybuny. Słyszysz trzask w tłumie, gdy rzucasz kolejną trójkę z logo. Wyczuwa otaczający ją tłum mediów. Nie trzeba dodawać, że w ciągu czterech miesięcy jej nazwisko było niemal wszędzie, zmieniając jej życie i pod pewnymi względami jej sport.

Rzeczywistość jest taka Najlepszy strzelec wszech czasów w historii NCAA Division I Wyobraziłem sobie coś takiego. Rok temu, po rozdzierającej serce porażce z LSU w meczu o tytuł mistrza kraju, Clark skupiał się wyłącznie na odnalezieniu drogi powrotnej.

Po sezonie zmian paradygmatów ten moment nadszedł w niedzielę.

I chociaż zakończyło się tak samo, jak zeszłoroczny finałowy mecz przeciwko LSU – Clark i Hawkeyes wyszli z parkietu wśród konfetti spadających na innych… Karolina Południowa świętowała swój drugi tytuł w ciągu trzech lat – Starałem się zachować odpowiednią perspektywę.

Tak, chciała wygrać. w zły sposób. I tak grała, szczególnie w pierwszej kwarcie, w której zdobyła 18 punktów, co stanowi rekord największej liczby punktów w ćwierćfinale NCAA. Jednak głęboki i nieustępliwy zespół Gamecocks pokonał Clarka i Hawkeyes. Skończyła z 30 punktami, po czym wyszła na 20 sekund przed końcem, otrzymując długą owację i uściski od trenerki Lisy Bluder.

Nie było żadnych łez. W każdym razie nie publicznie. Zamiast tego doceniono niesamowitą podróż, którą niewielu widziało, gdy przybyła do kampusu cztery lata temu.

„Prawdopodobnie przez kilka następnych dni wezmą mnie do siebie emocje” – powiedział Clark. „Nie mam zbyt wiele czasu, aby siedzieć i być smutnym i zdenerwowanym. Ja też nie sądzę, że taki jestem. Tak, przykro mi, że przegraliśmy ten mecz, ale jestem też bardzo dumny z osobiście, jestem bardzo dumny z moich kolegów z drużyny, jestem bardzo dumny z tego programu. Jest z czego być dumny. ” „Z dumy.”

READ  Zawsze jesteśmy wyborem numer 1.

Efekt Clarka

Dowody na to, jak daleko zaszła Clark i kobieca koszykówka, były wszędzie w ciągu ostatniego miesiąca, a nigdy bardziej niż podczas Final Four wypełnionej mocą gwiazd zarówno na boisku, jak i na trybunach.

Arena była prawie pełna, gdy w sobotę słynny numer 22 Clarka wjechał na podłogę podczas treningu Open w Iowa. Biegnąc na spotkanie z kolegami z drużyny, ubrana w czarny T-shirt, szorty i skarpetki, przy pierwszym kontakcie z piłką strąciła ze skrzydła rzut za trzy punkty, co spowodowało plusk w siatce i słyszalny przypływ dźwięku .

Tak było przez przeważnie nieformalne 50 minut. Kamery na arenie nigdy nie oddalały się daleko. Tłum nigdy nie ucichł. To się nigdy nie zdarza, gdy w sprawę zaangażowany jest Clark.

Dzieje się tak już od jakiegoś czasu. Poradziła sobie z tym wszystkim z niezwykłym połyskiem, witając światło reflektorów choćby dlatego, że dało jej to moc skierowania go w dowolnym kierunku, jaki wybrała.

Clarke nie postrzega siebie jako jednej z nich, ale raczej jako część kwitnącego ekosystemu kobiecego sportu. Rzeczywiście, w piątkowy wieczór rekordowe 14,2 miliona widzów obejrzało mecz Iowa przeciwko UConn. Nie traktuje tego jako jednorazowego wydarzenia.

„Myślę, że widać to we wszystkich dziedzinach, niezależnie od tego, czy jest to softball, gimnastyka czy siatkówka” – powiedział Clark. „Ludzie chcą oglądać. Tylko wtedy, gdy mają szansę, badania i fakty pokazują, że ludzie to uwielbiają.

Szczególnie kochają Clarke i jest to dla Clarke pełen wrażeń moment, jakiego nigdy się nie spodziewała. Pamięta, że ​​jako dziecko brała udział w „Jimmermanii” wokół byłego strzelca wyborowego BYU Jimmera Fredette’a.

Teraz to ona ma dzieci na trybunach w koszulkach, które wyglądają jak ona. To ona stworzyła swego rodzaju lenno, sprzedając mecze koszykówki wszędzie tam, gdzie nosi czarno-żółte tenisówki Nike. To wszystko jest trochę dziwne, choćby dlatego, że nigdy nie było to jej intencją.

READ  Oglądaj z Dale'em Earnhardtem Jr., jak NASCAR wraca do North Wilkesboro

Dorastając, marzyła o tym, aby pomóc stanowi Iowa ścigać potęgę kobiecej koszykówki. Teraz ona i Hawkeyes znaleźli się w elicie tego sportu. Taki był zawsze cel, a nie wszystko, co się z nim wiązało, było niespodzianką: reklamy, nazwiska spadające z królewskich obręczy, np. James Lebron I Steph Curry Oraz sposób, w jaki pomogła uczynić koszykówkę kobiet dostępną dla publiczności, która od dawna traktowała ją jako refleksję, jeśli w ogóle ją rozważała.

To może powodować zawroty głowy. Jednakże starała się zachować odpowiednią perspektywę, podkreślając, kiedy tylko mogła, że ​​ta sprawa – cokolwiek to była – nie dotyczyła tylko niej. Mówi o tych, którzy byli przed nimi i tych, którzy przyjdą po nich.

To właśnie ten zestaw Szybko się rozwija.

Kiedy Clark i the Hokies udali się na wycieczkę, która była jednocześnie uczczeniem tego, jak daleko zaszli, mała dziewczynka niosła tabliczkę z napisem: „Kiedyś grałam w piłkę nożną, teraz chodzę do kosza”. Prawie nie jest sama.

„Szczerze wierzę, że za każdym razem, gdy Kaitlyn bije rekord lub wychodzi z meczu, tysiące chłopców i dziewcząt chce mieć 22 lata” – powiedziała trenerka stanu Iowa Lisa Bluder. „Tysiące”.

Co wtedy

Aktywista jest gotowy oddać scenę – przynajmniej na tym poziomie – innym. To moment, o którym Clarke wie, że nadejdzie, mimo że dała jasno do zrozumienia, że ​​nie może tego kontynuować. Zajmowanie się najnowszymi sprawami pochłaniałoby dużo energii z wykonywanego zadania.

„Wiem, że to, co nadchodzi, już wkrótce” – powiedziała w niedzielę. „Ale jednocześnie nie jestem ślepy na fakt, że muszę się tym cieszyć, muszę się tym chłonąć”.

the Projekt WNBA, w którym Clark ma zająć pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej Indiana Fever, odbędzie się 15 kwietnia, czyli za nieco ponad tydzień. Może w takim razie spędź trochę czasu z drużyną USA przed Igrzyskami Olimpijskimi w Paryżu.

READ  Fast Food vs Celtics vs Bucks: Historyczna gra 7 wysyła Granta Williamsa C na wschodnie finały

To była burza. To będzie wichura. Po drodze będzie czas na przemyślenia. W niedzielę zakończyła się część jej życia. Następny tydzień zacznie się od nowa. Ma nadzieję, że ludzie, którzy udali się do namiotu, pozostaną tam na to, co ma nadejść.

„Tak naprawdę nie obrażam się, gdy ludzie mówią, że nigdy nie oglądałam kobiecej koszykówki” – powiedziała. „Po pierwsze, myślę, że trochę się spóźniłeś na imprezę, tak. Ale po drugie, to jest świetne. Zmieniamy grę. Wciągamy w to więcej ludzi”.

Ludzie, którzy ją obserwowali, kibicowali jej. Ludzie, którzy oglądali rootowanie przeciwko temu. Osoby, które obejrzały z ciekawości. Osoby, które oglądały, były zdumione.

Clarka tak naprawdę nie obchodzi, jak i dlaczego przyjechali na tę wycieczkę. To po prostu ważne, że tak się stało, a to oznacza więcej niż jakakolwiek ceremonia przecięcia sieci.

„Sposób, w jaki ludzie nie tylko przychodzą na mecz, ale kibicują grze i angażują się w nią, oznacza to, że rozumieją grę” – powiedziała. „Wiedzą, co się dzieje. Są tym podekscytowani. Dla mnie to najfajniejsza rzecz”.

To sprawa Caitlin Clark.

___

Wspornik AP March Madness: https://apnews.com/hub/ncaa-womens-bracket/ I zasięg: https://apnews.com/hub/march-madness

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *