Firmy zobowiązują się kupować „zielone” w puli Davos

WASZYNGTON — Ponad 50 firm dołączyło do globalnego „klubu nabywców”, zobowiązując się do kupowania aluminium, stali i innych towarów wytwarzanych w procesach, które emitują niewiele lub wcale nie emitują dwutlenku węgla, liderzy posunięcia ogłoszą w środę na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos w Szwajcarii.

John Kerry, specjalny wysłannik prezydenta Bidena ds. klimatu, oraz grupa miliarderów korporacyjnych gigantów — w tym Bill Gates, współzałożyciel Microsoftu i Marc Benioff, dyrektor generalny Salesforce — zbierają się w szwajcarskim kurorcie na forum.

Ideą klubu nabywców, znanego jako First Movers Alliance, jest zwiększenie popytu na ekologiczne wersje materiałów, które okazały się trudne w produkcji bez znaczącej emisji dwutlenku węgla.

W skład grupy wchodzą Ford Motor i Volvo Group, które obie zobowiązały się, że do 2030 r. 10% zakupów będzie dokonywane z aluminium pierwotnego o niewielkim lub zerowym śladzie węglowym. Produkcja aluminium odpowiada za 2% globalnej emisji — a zaawansowane technologie potrzebne do stworzenia go bez uruchamiania.Dwutlenek węgla nie jest jeszcze dostępny na rynku.

Alphabet, Microsoft i Salesforce firmy Google zobowiązały się wydać 500 milionów dolarów na technologię wychwytywania i przechowywania emisji dwutlenku węgla. Trzy kolejne firmy – AES, firma zajmująca się dystrybucją energii elektrycznej z siedzibą w Wirginii; Mitsui OSK Lines, japoński przewoźnik; oraz Swiss Re, reasekurator z siedzibą w Szwajcarii, obaj zobowiązali się do usunięcia 50 000 ton dwutlenku węgla z atmosfery do 2030 r. Do sojuszu dołączyły również rządy Indii, Japonii, Szwecji, Danii, Włoch, Norwegii, Singapuru i Wielkiej Brytanii.

„Tworzymy popyt na produkty niskoemisyjne”, w szczególności pojawiające się czyste technologie w stali, lotnictwie, aluminium, cemencie i chemikaliach, powiedział Borg Brende, przewodniczący Światowego Forum Ekonomicznego. Sektory te odpowiadają za około 30 procent światowych emisji, ale oczekuje się, że do połowy stulecia liczba ta wzrośnie do około 50 procent.

READ  Europejski zakaz w 2035 r. dla samochodów z olejem napędowym i gazem przeszedł poważną przeszkodę

Pan Brindi zauważył, że wraz ze zmianami klimatycznymi, które już dotykają kraje takie jak Indie i Pakistan, które od tygodni borykają się z rekordowymi upałami, żniwo w ludziach i gospodarce wynikające z globalnego ocieplenia narasta.

„Cena bezczynności znacznie przewyższa cenę działania, jeśli chodzi o zmiany klimatyczne” – powiedział Brindi. „Jeżeli nie wykorzystamy teraz siły nabywczej dużych firm, by zająć się sektorami, które są trudne do uspokojenia, będzie to miało ogromną cenę do zapłacenia za świat, który posuwa się do przodu”.

Przyszłość paliw kopalnych i walka ze zmianami klimatycznymi w następstwie rosyjskiej inwazji na Ukrainę i wynikającego z niej kryzysu energetycznego były głównymi tematami tego tygodnia w Davos. Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, powiedziała, że ​​ma nadzieję na porozumienie między krajami UE w sprawie karania rosyjskiej ropy w nadchodzących tygodniach.

Przemawiając we wtorek na głównej scenie w Davos, von der Leyen powiedziała, że ​​nie ma wątpliwości, że „jesteśmy świadkami, jak Rosja uzbraja swoje dostawy energii”.

Senator Joe Manchin IIIDemokrata z Zachodniej Wirginii, decydujący głos w sprawie potencjalnego ustawodawstwa klimatycznego w równo podzielonym Senacie, powiedział tłumowi w Davos, że paliwa kopalne – których spalanie prowadzi do zmian klimatycznych – muszą być częścią rozwiązania.

„Stany Zjednoczone Ameryki mają obfite rezerwy gazu ziemnego i ropy naftowej”, powiedział Manchin, dodając: „Możemy wykorzystać nasze skamieniałości i najczystszą technologię, jaka jest w ludzkim stanie, aby upewnić się, że jesteśmy niezawodni, mamy niezawodność i mamy bezpieczeństwo.”

We wtorek Kerry zasiadł do dyskusji panelowej ze swoim chińskim odpowiednikiem Xie Zhenhua. Obaj spotkali się później na osobności – było to pierwsze spotkanie twarzą w twarz dwóch czołowych negocjatorów z dwóch największych na świecie zanieczyszczających klimat od zeszłorocznego Światowego Szczytu Klimatycznego w Glasgow.

READ  Rosyjscy generałowie giną w nadzwyczajnym tempie

Wypowiadając się na marginesie konferencji, Kerry określił spotkanie jako „konstruktywne”. Przyznał, że szersze różnice między Waszyngtonem a Pekinem miały wpływ na rozmowy klimatyczne. Powiedział jednak: „Bardzo się staramy utrzymać zdolność do robienia poważnych postępów, ponieważ świat nie może zrobić postępu bez pracy nad tym Chin i Stanów Zjednoczonych”.

„Konieczne jest, abyśmy nadal pracowali razem” – dodał.

We wspólnym wywiadzie pan Kerry i pan Brende stwierdzili, że wierzą, że obecne zapotrzebowanie na więcej ropy i gazu ziemnego w celu zastąpienia rosyjskiej energii nadal może zostać zaspokojone, przy jednoczesnym dalszym znacznym ograniczaniu emisji z paliw kopalnych w nadchodzących dziesięcioleciach.

„Myślę, że można powiedzieć, że sytuacja na Ukrainie zmieniła narrację niektórych ludzi” – powiedział Kerry. „I istnieje tutaj niebezpieczeństwo, że niektóre wysiłki, które miały tak duży rozmach, pochodzące z Glasgow, zostały przeniesione, jeśli wolisz, w pewne kręgi”. Dodał jednak, że „sektor prywatny rozwija się tutaj w bezprecedensowy sposób”.

Pan Kerry planuje ponownie spotkać się z Panem Xie w przyszłym tygodniu w Berlinie, gdzie przywódcy spotkają się na spotkaniu urzędników z siedmiu największych gospodarek rozwiniętych, znanych jako Grupa Siedmiu.

READ  Wiadomości o wojnie ukraińsko-rosyjskiej: Aktualizacje przypominające walki na Wschodzie

Chiny zobowiązały się do rozpoczęcia ograniczania emisji CO2 do 2030 r., ale nie powiedziały, jak daleko osiągną emisje przed zakrzywieniem krzywej.

We wtorek pan Xie powiedział, że „podjęto konkretne działania”, odnosząc się do rozwoju w Chinach magazynów energii wiatrowej, słonecznej i akumulatorów, i powiedział, że kraje muszą teraz dotrzymać obietnic, które już złożyły.

Stany Zjednoczone pod przewodnictwem Bidena zobowiązały się do końca tej dekady obniżyć emisje o co najmniej 50 procent poniżej poziomu z 2005 roku. Kongres nie uchwalił jednak przepisów, które umożliwiłyby te cięcia, a orzeczenie Sądu Najwyższego tego lata może ograniczyć zdolność administracji do stosowania środków regulacyjnych w celu przeciwdziałania zmianom klimatu.

„Stany Zjednoczone, nawet za pośrednictwem Kongresu, nie uchwaliły jeszcze przepisów dotyczących klimatu i dokonały ogromnej ilości dzięki zarządzeniu wykonawczemu”, powiedział Kerry, podkreślając, że „jesteśmy tutaj w pełni zaangażowani” i „mamy ścieżkę” w Stany Zjednoczone osiągną cele pana Bidena klimatyczne. Przyznał jednak, że „jeszcze nie do końca do tego doszliśmy”.

Somini Sengupta wniosła reportaż z Davos w Szwajcarii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.