Gracz Pro Apex Legends cofa się podczas strzelaniny przeciwnika z serii Global Series o wartości 2 mln USD

Profesjonalny gracz Philip „ImperialHal” Dosen trafił na pierwsze strony gazet w ten weekend po tym, jak przestał strzelać do przeciwnika w meczu o rywalizację, gdy zdał sobie sprawę, że przeciwnik został zwolniony.

Jak zauważył Apex Legends Intel, ImperialHal brał udział w Apex Legends Global Series 2022 – turnieju o wartości do 2 milionów dolarów – kiedy wyśledził samotnego gracza. Po obserwowaniu ich przez kilka sekund, powiedział swoim kolegom z TSM: „Nie strzelaj do niego. Nie strzelaj do niego, bracie! Rozbił się”.

Możesz obejrzeć pełną wymianę w poniższym tweecie:

Wkrótce potem ze swoimi kolegami z drużyny, Dosen ponownie nalegał, aby nie kolidowali: „To kosztowało go 100 procent, wypadek czy coś. Nie strzelaj do nich – to Scarz”.

Po tym, jak fani i zawodnicy pochwalili go za sportową postawę na Twitterze, Dosen odpowiedział„Przynajmniej każdy gracz tutaj może zrobić z tymi problemami”.

Zespół też nie cierpiał z powodu tego małego aktu życzliwości; Zarówno TSM, jak i Scarz uderzyli w upał dnia.

W powiązanych wiadomościach pisaliśmy o tym wcześniej dzisiaj Respawn ma nowy FPS dla jednego gracza osadzony w świecie Apex Legends we wczesnym rozwoju.

Znana tylko jako „Tytuł inkubacji FPS Apex Universe”, gra jest wyraźnie na bardzo wczesnym etapie, ale zespół już teraz chce wprowadzić grupę nowych programistów do tego, co wydaje się być strzelanką solo, która będzie „zupełnie nowa ponowne wydanie przygodówki dla jednego gracza.

Szczególnie interesujące jest to, że Respawn nazywa go konkretnie uniwersum Apex Legend, a nie Titanfall, ponieważ Titanfall był pierwszy i ma to wpływ na dużą część Apex. Czy jest to gra, która skupi się tylko na lokalizacjach, legendach i tradycji Apex Legends? A może Titanfall 3 może być przebrany za coś innego, aby powstrzymać nas przed wąchaniem? Jedyne, co możemy teraz zrobić, to obserwować tę przestrzeń.

READ  Użytkownik Apple po raz pierwszy opisuje to doświadczenie po roku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.