Japonia: Mężczyzna został skazany na śmierć w związku z pożarem w Kioto, w którym zginęło 36 osób

Skomentuj zdjęcie,

Shinji Aoba wzniecił pożar w 2019 roku, w którym zginęło 36 osób w studiu animacji w Kioto.

Japończyk został skazany na śmierć za podpalenie studia animacji w Kioto w 2019 roku, w którym zginęło 36 osób, a dziesiątki zostało rannych.

Ten wypadek, jeden z najbardziej śmiertelnych w Japonii ostatnich dziesięcioleci, zabił większość młodych artystów i zszokował świat animacji.

Shinji Aoba (45 l.) przyznał się do ataku, ale jego prawnicy poprosili o łagodniejszy wyrok ze względu na „niekompetencję umysłową”.

Ale sędziowie odrzucili to, uznając, że Oba wiedział, co robi.

„Zdecydowałem, że w chwili popełnienia przestępstwa oskarżony nie był niepoczytalny ani słaby psychicznie” – powiedział w czwartek przed Sądem Rejonowym w Kioto główny sędzia Masuda.

„Śmierć 36 osób jest bardzo poważna i tragiczna. Strach i ból odczuwane przez zmarłe ofiary są nie do opisania” – cytuje jego wypowiedź Japanese Broadcasting Corporation (NHK).

Kilku animatorów – młodych artystów – zginęło po tym, jak zostali uwięzieni na wyższych piętrach studia w wyniku rozprzestrzeniania się pożaru.

Atak był jednym z najbardziej śmiercionośnych w ostatnich dziesięcioleciach i wywołał żałobę narodową w Japonii. Sprawę uważnie śledziła opinia publiczna i media w kraju.

Prokuratorzy domagali się kary śmierci dla Ohby, twierdząc, że miał motyw do ataku na studio, ponieważ był przekonany, że jego prace zostały skradzione. Powiedział, że firma Kyoto Animation Company – znana jako KyoAni – dokonała plagiatu powieści, na którą zgłosił się do konkursu.

W lipcu 2019 roku w dniu pracy włamał się do studia, rozlał benzynę na parterze i podpalił, wielokrotnie krzycząc „Upadaj”.

Później podczas przyznania się do winy we wrześniu 2023 r. powiedział, że nie sądzi, że wiele osób umrze.

„Czułem, że nie mam innego wyjścia, jak zrobić to, co zrobiłem” – powiedział wówczas.

„Bardzo mi przykro, a to uczucie obejmuje poczucie winy”.

Sam Aoba doznał poparzeń ponad 90% ciała w wyniku pożaru i został aresztowany dopiero po wyzdrowieniu po operacjach.

Źródło obrazu, Obrazy Getty’ego

Skomentuj zdjęcie,

W zeszłym roku Oba powiedział przed sądem, że nie wierzy, że zginęłoby wiele osób

„Złudzenie, że KyoAni Studio ukradło jego pracę, wpłynęło na jego motywy” – powiedzieli sądowi prokuratorzy.

Stwierdzili jednak, że nie panował nad takimi złudzeniami i że miał pełną zdolność i zrozumienie swoich działań.

W czwartek sędzia przed ogłoszeniem wyroku przeczytał obszerne wyjaśnienia zeznań ofiar. W wyniku zdarzenia zginęła ponad połowa z 70-osobowego personelu studia animacji, a kolejne 32 osoby zostały ranne.

Sędzia Masouda powiedział: „Niektórzy z nich widzieli, jak ich koledzy zostali podpaleni, a niektórzy z nich cierpią z powodu skutków psychicznych, dręczy ich poczucie winy i wyrzuty sumienia”.

Jak podaje NHK, na sali sądowej widziano rodziny ofiar, a wiele z nich było wyraźnie wzruszonych, gdy sędzia odczytywał szczegóły zbrodni Aoby.

Jak podaje portal, Oba trzymał pochyloną głowę, gdy sędzia odczytywał wyrok śmierci.

Japonia zastrzega sobie karę śmierci za najpoważniejsze przestępstwa, takie jak wielokrotne morderstwa. Skazani często pozostają w celi śmierci przez lata, a nawet dziesięciolecia. Kara śmierci wykonywana jest przez powieszenie.

Studio KyoAni w Kioto to ukochana instytucja znana z produkcji filmów i powieści graficznych, które cieszą się dużym uznaniem fanów i krytyków – w tym K-On! I smutek Haruhi Suzumiyi.

Wyjaśnienie wideo,

Zobacz: W lipcu 2019 w siedzibie studia animacji wybuchł pożar

READ  Rosja coraz bardziej polega na rakietach i artylerii, by wywierać presję na Ukrainę

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *