Komentarz | Orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie ustawy o prawach wyborczych nie było zwycięstwem demokracji

Melissa Murray jest profesorem w New York University Law School i współgospodarzem podcastu „Hard Study”. Steve Vladek jest profesorem na University of Texas School of Law i autorem książki „The Shadow Docket: How the Supreme Court Uses Stealth Rules to Concentrate Power and Undermine the Republic”.

Niespodziewana decyzja Sądu Najwyższego z czwartku, aby utrzymać sekcję 2 ustawy o prawach wyborczych w stanie nienaruszonym, została przyjęta z ulgą – a nawet zawrotem głowy – wśród wielu przedstawicieli mediów. Niektórzy okrzyknęli to „zwycięstwem” aktu.

Mają rację, do pewnego stopnia. Tak, konserwatywna większość w Trybunale nie podważyła prawa głosu. Ale to nie lada wyczyn.

Po pierwsze, decyzja ta nie wzmacnia prawa, jak argumentowali niektórzy uczeni. Zachowuje tylko obecny stan. Obecny stan rzeczy jest taki, że Trybunał przez ostatnie 10 lat rażąco ignorował prawo i jego ochronę dla wyborców mniejszości.

Śledzenie ważnych wyroków Sądu Najwyższego z 2023 r

Po pierwsze, w 2013 r Hrabstwo Shelby v. Uchwyt, Trybunał uchylił ustawową zasadę wstępnego zatwierdzania, która wymaga, aby stany, w których występowała dyskryminacja w głosowaniu, najpierw „wstępnie wyjaśniły” wszelkie zmiany w swoich zasadach głosowania w Departamencie Sprawiedliwości lub trzyosobowym składzie sądu federalnego. Decyzja doprowadziła do wzrostu liczby przepisów mających na celu stłumienie głosowania w niektórych okręgach wyborczych, takich jak próba wyeliminowania lokalnej kontroli nad wyborami w mocno demokratycznym (i latynoskim) hrabstwie Harris w Teksasie.

Autorem opinii większości z 2013 roku był Chief Justice John G. Roberts Jr. machnął ręką na krytyków, którzy przewidzieli taki rozwój wydarzeń, twierdząc, że sekcja 2 ustawy o prawach wyborczych, która upoważnia jednostki do kwestionowania dyskryminujących przepisów dotyczących głosowania, była wystarczająca do ochrony prawa do głosowania. Jednak w 2021 r Brnovich przeciwko Demokratycznemu Komitetowi NarodowemuKonserwatywna większość sądu utrudniała powodom odniesienie sukcesu w takich wyzwaniach.

READ  Zapłodnienie in vitro w Alabamie to polityczna nagroda dla rządzących Demokratów, a dla Republikanów ból głowy

Pozytywnym zjawiskiem jest to, że w czwartek sąd nie podniósł poprzeczki jeszcze bardziej; Jest to zwyczajne, gdy zostanie umieszczone w tym szerszym kontekście.

Trybunał jeszcze wyraźniej wyraził swój sprzeciw wobec prawa wyborczego w sposobie, w jaki rozpatrzył sprawę. W centrum kontrowersji była mapa kongresowa stanu Alabama z 2021 r. sporządzona w odpowiedzi na spis ludności z 2020 r. Chociaż prawie 2 na 7 mieszkańców Alabamii jest czarnych, stanowe ustawodawstwo skupia większość czarnych elektoratów stanu w jednym okręgu wyborczym (z siedmiu). Grupy praw obywatelskich krzyczały okropnie, co skłoniło czarnych wyborców reprezentowanych przez Fundusz Obrony Prawnej NAACP i Amerykańską Unię Swobód Obywatelskich do złożenia pozwu Sekcji 2, argumentując, że mapa była bezprawnym aktem rasizmu.

Dwa niższe sądy federalne zgodziły się, instruując Alabamę, aby przerysowała swoją mapę przed wyborami śródokresowymi w 2022 roku. Stan odwołał się od tych orzeczeń i zwrócił się do Sądu Najwyższego o pilne zablokowanie orzeczenia sądu rejonowego, który nakazał państwu przerysowanie mapy. Poleganie Alabamy na „kryzysie” jest wątpliwym (choć nie do końca uzasadnionym) twierdzeniem, że jest tak blisko wyborów, że zmusiło stan do ponownego wyznaczenia okręgów kongresowych.

W niepodpisanym, niewyjaśnionym postanowieniu z lutego 2022 r. sąd zgodził się stosunkiem głosów 5 do 4. To orzeczenie doprowadziło do wykorzystania nielegalnej mapy Alabamy w listopadowych wyborach, które w czwartek zablokowała kolejna większość 5-4.

Ta interwencja w Alabamie przyniosła bezpośrednie i pośrednie skutki również w innych stanach. W czerwcu sędziowie przywrócili mapy kongresowe sporządzone przez legislaturę Luizjany po tym, jak sąd okręgowy unieważnił je z tych samych powodów, co sądy w Alabamie – ultrakonserwatywny amerykański Sąd Apelacyjny dla 5. Okręgu odmówił przeszkadzania. A w Georgii sędzia okręgowy, który uważał, że stan sporządził mapy Kongresu z naruszeniem Artykułu 2, mimo to odmówił zablokowania map – wyłącznie dlatego, że Sąd Najwyższy przywrócił mapy stanu Alabama.

READ  Prokurator okręgowy Manhattanu, Alvin Bragg, kilka lat temu widział sprawę przeciwko Trumpowi jako „gotową do oskarżenia”.

Łącząc te osądy (i idące za nimi inne), Siedem miejsc w Izbie Cztery stany powinny być okręgami większościowo-mniejszościowymi (a więc silnymi kandydatami do zwycięstwa Demokratów) i bezpiecznymi miejscami republikańskimi. Republikanie będą chudzi jak brzytwa 10-osobowa większość W Izbie nie jest naciągane stwierdzenie, że niewyjaśnione interwencje sądu w 2022 r. są powodem, dla którego partia kontroluje dziś Izbę.

W skrócie jest to wystarczająco skomplikowane. Obecnie jest całkowicie nie do obrony, że większość sędziów doszła do wniosku, że sądy niższej instancji przez cały czas miały rację i że te mapy są rzeczywiście nielegalne.

Chociaż czwartkowe orzeczenie jest zwycięstwem w tym sensie, że zachowuje to, co pozostało z ustawy o prawach wyborczych, jest przypomnieniem, jak daleko posunął się sąd, aby nie tylko osłabić prawo do głosowania, ale także wpłynąć na wyniki wyborów. Te zmiany sprawiły, że rząd przedstawicielski stał się bardziej nieuchwytny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *