NASA chce zwrócić tańszą próbkę z Marsa, a Boeing proponuje najdroższą rakietę

Zbliżenie / Rakieta Space Launch System wystartuje w ramach misji Artemis I.

NASA szuka sposobów na pozyskanie próbek skał z Marsa za mniej niż 11 miliardów dolarów, których agencja potrzebowałaby w ramach własnego planu, dlatego w zeszłym miesiącu urzędnicy wezwali przemysł do zgłaszania pomysłów.

Boeing jest pierwszą firmą, która opublikowała szczegółowe informacje na temat próby wysłania próbek na Marsa. Jej badania obejmują pojedynczy lot rakiety Space Launch System (SLS), bardzo ciężkiej wyrzutni zaprojektowanej do wysyłania astronautów na Księżyc w ramach misji NASA Artemis.

Jim Green, były główny naukowiec NASA i wieloletni szef działu nauk planetarnych agencji, przedstawił koncepcję Boeinga w środę podczas szczytu Humans to Mars, corocznego wydarzenia sponsorowanego głównie przez tradycyjne firmy kosmiczne. Boeing jest głównym wykonawcą głównego i górnego etapu SLS, który zainstalował system SLS, głównie załogowy pojazd nośny, jako rakietę dla satelitów wojskowych i sond kosmicznych.

Wszystko w jednym

Green, obecnie na emeryturze, powiedział, że koncepcja zaproponowana przez niego i inżynierów Boeinga zmniejszy ryzyko zwrotu próbki Marsa. Powiedział, że w przypadku pojedynczej misji jest mniej potencjalnych punktów awarii.

„Aby zmniejszyć złożoność misji, ta nowa koncepcja umożliwia pojedynczy start” – powiedział Green.

Argument ten ma pewien sens, problem polega jednak na tym, że SLS jest obecnie najdroższą rakietą latającą. Nawet jeśli NASA i Boeing podejmą działania ograniczające koszty, w zeszłym roku inspektor generalny NASA poinformował, że jest mało prawdopodobne, aby koszt pojedynczego wystrzelenia SLS spadł poniżej 2 miliardów dolarów. Generalny inspektor zalecił NASA rozważenie zakupu rakiet komercyjnych jako alternatywy dla systemu SLS na przyszłe misje Artemis.

Łazik NASA Perseverance, który działa na Marsie od lutego 2021 r., zbiera próbki gleby i skał i zamyka je w 43 tytanowych rurkach wielkości cygara. Łazik zrzucił pierwsze 10 z tych rur do składowiska na Marsie, które można było odzyskać w ramach przyszłej misji polegającej na pobraniu próbek. Pozostałe probówki prawdopodobnie pozostaną przechowywane na pokładzie Perseverance w nadziei, że łazik dostarczy próbki bezpośrednio do statku kosmicznego, który przybędzie na Marsa, aby je pobrać.

READ  Falcon 9 wystartuje w ramach misji EarthCARE Europejskiej Agencji Kosmicznej
Boeing twierdzi, że pojedynczy wystrzelenie rakiety Space Launch System może pomieścić wszystko, co jest potrzebne do misji polegającej na pobraniu próbek na Marsa.
Zbliżenie / Boeing twierdzi, że pojedynczy wystrzelenie rakiety Space Launch System może pomieścić wszystko, co jest potrzebne do misji polegającej na pobraniu próbek na Marsa.

Boeinga

W swoich uwagach Green pochwalił korzyści płynące z wystrzelenia misji powrotnej próbek na Marsa za pomocą jednej rakiety i jednego statku kosmicznego. Podstawowa koncepcja NASA obejmuje dwa starty, jeden z lądownikiem amerykańskiej produkcji i małą rakietą w celu pobrania próbek rakiety z powierzchni Marsa, a drugi z europejskim statkiem kosmicznym, który ma spotkać się z nośnikiem próbek na orbicie wokół Marsa, a następnie sprowadzić statek kosmiczny z powrotem . Zwróć próbki na Ziemię

„Ta koncepcja obejmuje pojedynczy pojazd nośny” – powiedział. „To SLS. Do czego służy? Przenosi ogromny ładunek. Jaki ładunek? To pocisk lotniczy, który może przedostać się na Marsa i opaść na dół. Posiada moduł lądowania ze sterem strumieniowym”.

Lądownik zabierze wszystko, co potrzebne do przesłania próbek na Ziemię. Na pokład lądownika zostanie wysłany łazik, który wystrzeli i pobierze probówki zebrane przez Perseverance. Następnie ramię robota przenosi probówki do pojemnika na szczycie dwustopniowej rakiety zwanej pojazdem Mars Ascent Vehicle (MAV), umieszczonej na górze lądownika. MAV będzie miał grawitację potrzebną do uniesienia próbek z powierzchni Marsa na orbitę, a następnie uruchomi silniki, aby wycelować w drogę powrotną na Ziemię.

Boeing nie ma bezpośredniego doświadczenia jako główny wykonawca jakiejkolwiek misji na Marsa. SpaceX ze swoją gigantyczną rakietą Starship zaprojektowaną do ewentualnych misji na Marsa oraz Lockheed Martin, który zbudował dla NASA kilka lądowników marsjańskich, to dwie firmy posiadające technologię i wiedzę specjalistyczną, które wydają się najbardziej przydatne do zwrotu próbek Marsa.

NASA zbiera także pomysły na temat zwrotów próbek Marsa ze swoich ośrodków kosmicznych w całych Stanach Zjednoczonych. Agencja zleciła także JPL, która była odpowiedzialna za opracowanie pierwotnej koncepcji po przybyciu na miejsce, zaproponowanie lepszego pomysłu. Jeszcze w tym roku urzędnicy NASA odniosą się do tych nowych propozycji przy podejmowaniu decyzji, w jaki sposób kontynuować proces zwrotu próbek z Marsa, mając na celu uzyskanie próbek z Marsa w latach 30. XXI wieku.

READ  Mała asteroida uderza w Ziemię nad Niemcami w nocy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *