Rynek mieszkaniowy potknął się: kupujący są chętni, ale sprzedających jest mało

Rynek mieszkaniowy zwykle budzi się do życia wiosną, kiedy pojawiają się kupujący w cieplejsze dni. W tym roku, zdaniem ekspertów mieszkaniowych, rynek wydaje się utknąć w głębokim zamrożeniu, a głównym powodem jest brak sprzedawców.

Istnieje zainteresowanie wśród kupujących – wnioski o kredyt hipoteczny zostały w marcu o 10 proc z poprzedniego miesiąca – ale liczba mieszkań na sprzedaż jest niewielka. Niedopasowanie wynika częściowo z właścicieli domów, którzy mają tendencję do sprzedawania, ale stoją z boku, bojąc się wygórowanych cen i oprocentowania kredytów hipotecznych, z którymi mogą się spotkać jako kupujący.

Ponad trzy czwarte sprzedających jest w środku Najnowsza ankieta przeprowadzona przez Realtor.com Powiedzieli, że czuli się „uwięzieni” w swoim domu z powodu niskiego oprocentowania kredytów hipotecznych. Ponad połowa stwierdziła, że ​​zamierza poczekać na spadek cen, zanim wypuści swoje domy na rynek.

Sandy Robinson, 71-letnia emerytowana nauczycielka z Fairhaven w stanie Massachusetts, jest przerażona sytuacją na rynku. Chciałaby sprzedać swój dom z dwiema sypialniami, ale martwi się, czy stać ją na nowy. „Teraz jest trochę przerażająco” – powiedziała – „i musisz być ostrożny”.

Stagnacja pogrążyła rynek mieszkaniowy, kiedy powinien być coraz silniejszy. Sprzedaż istniejących domów w marcu spadła o 22 proc Krajowe Stowarzyszenie Pośredników w Obrocie Nieruchomościami. Całkowity zapas niesprzedanych domów na rynku na koniec marca wyniósł 2,6 miesiąca, co oznacza, że ​​sprzedaż zajmie dużo czasu. Zapasy są zwykle dwa razy większe, aby zrównoważyć podaż i popyt.

„Jesteśmy w prawdziwym impasie” – powiedział Robert Fricke, ekonomista firmy w Federalnej Unii Kredytowej Marynarki Wojennej. „Odmrożenie rynku będzie żmudnym procesem, a powrót do normalnej podaży i popytu zajmie dużo czasu”.

Mniej domów na sprzedaż oznacza większą konkurencję między kupującymi, co prowadzi do wojen przetargowych i podwyżek cen. Chociaż spadła z ostatnich szczytów, mediana ceny domu jest nadal prawie 40 procent wyższa niż na początku 2020 r. Indeks S&P CoreLogic Case-Shillerktóry mierzy ceny w całym kraju.

READ  Raytheon przenosi siedzibę z Waltham na obrzeżach stolicy

„Wszyscy są nieco zaskoczeni poziomem elastyczności cenowej” — powiedział Todd Teta, dyrektor ds. produktów i technologii w Atom Data Solutions, firmie zajmującej się analizą rynku nieruchomości.

Matt Berger chce sprzedać swój dom z trzema sypialniami w Lebanon w stanie Ohio, gdzie mieszka z żoną i dwójką małych dzieci, ale się powstrzymuje. „Czuje się teraz ciasno” – powiedział – „i będzie jeszcze ciaśniej, gdy dzieci dorosną”.

Chcą przenieść się bliżej Cincinnati, ale domy, na które mogli sobie pozwolić rok temu, są teraz poza ich zasięgiem cenowym. Presję zwiększa niskie oprocentowanie kredytu hipotecznego ich obecnego domu: „Jesteśmy w środku trio” – prawie połowa średniej krajowej – „i nie chciałbym się z tym żegnać” – powiedział Berger. 42.

„To podwójne uderzenie rosnących stóp procentowych i rosnących wartości domów, a to nas przeraża” – dodał. On i jego żona mają nadzieję, że oprocentowanie kredytów hipotecznych spadnie i że za rok lub dwa, zanim ich dzieci pójdą do szkoły, znajdą tańszy dom.

Najpopularniejszy kredyt hipoteczny, 30-letni kredyt hipoteczny o stałym oprocentowaniu, ma średnią stopę 6,43 procent, Freddiego Maca poinformował w czwartek, ponad dwukrotnie więcej niż dwa lata temu. Oprocentowanie kredytów hipotecznych osiągnęło najwyższy poziom powyżej 7 procent pod koniec ubiegłego roku, ale od tego czasu spadek był powolny i nieregularny.

Aby ponownie zmotywować sprzedawców, stawki muszą spaść do „magicznej stopy kredytu hipotecznego” wynoszącej 5,5 proc Ankieta przeprowadzona przez firmę John Burns Research and Consulting. Ponad 70 procent potencjalnych nabywców domów powiedziało badaczom, że nie są skłonni zaakceptować kredytu hipotecznego wyższego niż ta stawka.

„Właściciele domów wydają się być teraz bardzo cierpliwi” – ​​powiedziała Megan Sherlock, starszy analityk ds. badań w firmie John Burns. Dodała: „Dopóki sytuacja się trochę nie poprawi, ci ludzie będą się trzymać”.

READ  Wytyczne społeczności UD dotyczące bezpieczeństwa wydane po 4 kradzieżach samochodów w nocy i wielu próbach kradzieży - WHIO TV 7 i WHIO Radio

Większość ekspertów branżowych uważa, że ​​punkt zwrotny jest jeszcze daleko. „To będzie rok przejściowy” – powiedziała Danielle Hill, główna ekonomistka Realtor.com. „W miarę zbliżania się do 2024 r. powinniśmy zobaczyć więcej osób z apetytem na zakupy”.

Rynek może również topnieć, ponieważ popyt ze strony sfrustrowanych nabywców jest zaspokajany przez budowniczych domów, którzy „historycznie tworzyli kupujących po raz pierwszy i możliwości przeniesienia” – powiedział Teta z Atom.

Wydaje się, że brak istniejących zapasów domów skłania kupujących do kupowania nowo wybudowanych domów, co jest mniejszym rynkiem, na którym sprzedaż wzrosła lepiej. Sprzedaż nowych domów jednorodzinnych wzrosła w marcu o prawie 10 procent w porównaniu z poprzednim miesiącem, Według Biura Spisu Ludności.

Krajowe Stowarzyszenie Pośredników w Obrocie Nieruchomościami spodziewa się, że sprzedaż nowych domów wzrośnie w tym roku o 4,5 procent i 12 procent w 2024 roku. Oczekuje, że sprzedaż istniejących domów spadnie w tym roku o około 9 procent, a następnie ponownie wzrośnie w 2024 roku.

Zawsze istnieją powody, dla których niechętni właściciele domów sprzedają, takie jak przeniesienie pracy, redukcja lub rozwody, powiedziała Eliana Abella, dyrektor wykonawczy sprzedaży w The Abella Group, biurze pośrednictwa w obrocie nieruchomościami w Miami.

„Jeśli planujesz zostać w domu dłużej niż pięć lat”, powiedziała o obecnych stopach procentowych, „6 procent cię nie zabije”.

Jednak wielu właścicieli domów zadowala się czekaniem.

Eileen Goldman, 72-letnia emerytowana prawniczka z Naples na Florydzie, chce schudnąć. Ona i jej mąż, Sam Savage, mieszkają w swoim dwupiętrowym domu od 2004 roku, ale wiedzą, że schody będą coraz trudniejsze, gdy będą starsze.

„Oboje pracujemy i to nie jest problem”, powiedział Goldman, dodając: „Chcemy działać teraz, zanim stanie się to zbyt trudne”.

Ale im się nie spieszy. Powiedziała: „Nie musimy tego robić”, ponieważ obserwują lokalne ceny. – My też będziemy w porządku.

READ  Deweloperzy w razie potrzeby będą musieli zbankrutować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *