Stare komputery na pokładzie Voyagera 1 skrzypią

Zdalny statek kosmiczny ludzkości ponownie ulega awarii, a inżynierowie mają bardzo trudności z rozwiązaniem problemu. Voyager 1, co z tobą zrobimy?

Problem leży w 46-letnim systemie danych lotu (FDS) Voyagera 1, jednym z trzech komputerów pokładowych. FDS zbiera dane z instrumentów naukowych Voyagera i zbiera dane na temat stanu i ogólnego stanu statku kosmicznego. System nie komunikuje się prawidłowo z modułem modulacji telemetrycznej, który faktycznie pobiera zebrane przez system dane i wysyła je z powrotem na Ziemię.

Jest to najnowszy z serii problemów z komunikacją ze starzejącym się Voyagerem 1, który wystartował w 1977 r., wkrótce po wystrzeleniu bliźniaczego statku kosmicznego Voyager 2. W maju 2022 r. sonda nagle zaczęła nadawać Wyrażanie i kontrola sytuacji irracjonalnych (AACS).. Susan Dodd, kierownik projektu misji Voyager, opisała usterkę jako „normalną w tym momencie”.

Okazuje się, że dane zostały przesłane przez wadliwy komputer na pokładzie statku kosmicznego, przez co dla tłumaczy na Ziemi zostały odczytane jako bełkot. Inżynierowie rozwiązali problem, wysyłając dane telemetryczne przez jeden z pozostałych komputerów statku kosmicznego. W ciągu trzech miesięcy od pojawienia się problemu do jego rozwiązania Voyager 1 przeleciał 160 milionów mil.

W grudniu 2023 r. Voyager 1 wznowił nadawanie tajemniczej mowy: Modulator telemetryczny zaczął emitować kod binarny, który prawdopodobnie wskazuje, że się zawiesił. Zespół misji uważa, że ​​problem tak naprawdę leży po stronie Departamentu Obrony i Bezpieczeństwa (FDS), skąd w rzeczywistości pochodzą dane. Zespół Voyagera próbował rozwiązać problem, uruchamiając ponownie FDS, ale to się nie udało. Nonsens trwał dalej. Voyager 1 znajduje się w odległości 25,14 miliardów mil Nadal pędzi z prędkością nieco ponad 38 000 mil na godzinę. Minęły dwa miesiące, a problem nadal nie został rozwiązany.

READ  „Gwiezdna poświata” w Układzie Słonecznym może być „nowym dodatkiem” do naszego zrozumienia jego struktury

„Możemy rozmawiać ze statkiem kosmicznym, a on nas słyszy, ale jest to powolny proces, biorąc pod uwagę niesamowitą odległość statku kosmicznego od Ziemi” – Laboratorium Napędów Odrzutowych NASA pojawił się na Twitterze. Dotarcie do sondy każdej wiadomości wysłanej do Voyagera zajmuje 22,5 godziny i odwrotnie.

W końcu misje Voyagera mają około 50 lat. Swój pierwotny cel spełniły kilkadziesiąt lat temu, dlatego każdy dzień, w którym otrzymujemy od nich dane, jest dla nas bonusem. Kiedy obie sondy Voyager w końcu wystartują lub przestaną zbierać dane, nadal będą szybować – wznosić się – w gwiaździstą nieskończoność, jak nieustraszony projekt emerytalny, o którym każdy z nas może marzyć.

więcej: NASA Power Hack wydłuża 45-letnią misję Voyagera 2

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *