Wojna rosyjsko-ukraińska: najnowsze wiadomości – The New York Times

BUDAPESZT – Wojna na Ukrainie przyćmiła niedzielne wybory na Węgrzech iw Serbii i wydawała się przedłużyć kadencję dwóch najbardziej przyjaznych europejskich przywódców Kremla, obu populistycznych siłaczy, zakorzenionych w miażdżącej kontroli mediów i taniej energii z Rosji.

Przy ponad 60 procentach głosów przeliczonych na Węgrzech, wstępne wyniki wskazywały, że Viktor Orban, premier Węgier od 2010 roku i już najdłużej urzędujący przywódca Europy, wygrał czwartą kadencję z rzędu, mimo oskarżeń opozycji, że umożliwił rosyjską ofensywę militarną. Tolerując lata prezydenta Rosji Władimira Putina.

„Odnieśliśmy zwycięstwo tak wielkie, że można je zobaczyć z księżyca, na pewno z Brukseli” – powiedział Orban wiwatującej rzeszy kibiców pod koniec niedzieli, badając Unię Europejską, którą od dawna oskarżał o forsowanie praw LGBT i prawa imigrantów do Wyzwanie dla demokratycznej woli węgierskiego elektoratu.

Wstępne wyniki rozwiały nadzieje przeciwników politycznych Orbána, że ​​niezwykle zjednoczony obóz opozycji może przełamać coraz bardziej autorytarny ucisk rządzącej partii Fidesz nad środkowoeuropejskim krajem graniczącym z Ukrainą.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, przemawiając w niedzielę w swojej stolicy, Kijowie, określił Orbana jako „jedynego w Europie, który publicznie popiera Putina”.

Zapytany o ocenę pana Zełenskiego po oddaniu głosu w Budapeszcie w niedzielę rano, Urban powiedział krótko: „Pan Zełenski dzisiaj nie będzie głosował. Dziękuję. Czy są jeszcze jakieś pytania?”.

kredyt…Nana Hetman dla The New York Times

Serbski prezydent Aleksandar Vucic, także przyjaciel Moskwy, rządzi Serbią od 2012 roku i oczekiwano, że wygra reelekcję po zmobilizowaniu swojej nacjonalistycznej i prorosyjskiej bazy poprzez odmowę przystąpienia do Unii Europejskiej w nałożeniu sankcji na Rosję. Serbia miała nadzieję zostać członkiem bloku europejskiego, ale jej prośba została wstrzymana.

Niezwykle wysoka frekwencja w Serbii, około 60 procent, zmusiła urzędników do otwierania lokali wyborczych do późnych godzin wieczornych na niektórych obszarach. W związku ze skargami opozycji o oszustwa, Centralna Komisja Wyborcza w stolicy Belgradzie poinformowała, że ​​nie opublikuje wyników do poniedziałku rano.

READ  Aktualizacje Covid Live: Hongkong mija 1 milion przypadków, gdy liczba zgonów rośnie

Jednak sondaże opinii publicznej sugerują, że Vucic wygra nową kadencję jako prezydent i że jego Serbska Partia Postępu utrzyma władzę w parlamencie, aczkolwiek z niewielką większością. Opozycja powiedziała, że ​​przejęła kontrolę nad władzami miejskimi w Belgradzie.

Węgry i Serbia mają zupełnie inną historię. Orbán rządzi krajem, który do czasu dojścia do władzy postrzegał Rosję z wielką podejrzliwością w wyniku jej dawnych cierpień z rąk Rosji, zwłaszcza gdy Moskwa wysłała wojska, by brutalnie stłumić antykomunistyczne powstanie w 1956 roku. , naród – chrześcijański, słowiański i prawosławny, jak Rosja – zawsze postrzegała Moskwę jako swojego sojusznika i obrońcę.

Jednak pod rządami dwóch silnych przywódców oba kraje w ciągu ostatniej dekady drastycznie zmniejszyły przestrzeń dla krytycznych głosów w mediach, zamieniając stacje telewizyjne o zasięgu krajowym w megafony propagandowe i zmierzając w kierunku autorytarnych rządów. Obaj nawiązali bliskie stosunki z Putinem, który poparł kampanię wyborczą węgierskiego przywódcy, kiedy odwiedził Moskwę w lutym tuż przed inwazją na Ukrainę.

kredyt…Nana Hetman dla The New York Times

Serbia powstrzymała się od nałożenia sankcji na Rosję, podczas gdy Węgry, członek Unii Europejskiej od 2004 roku, zgodziły się na wstępną rundę sankcji europejskich, ale zdecydowanie sprzeciwiały się ich rozszerzeniu o ograniczenia importu energii z Rosji.

W przeciwieństwie do przywódców z sąsiedniej Polski, niegdyś bliskiego sojusznika Orbána, dzięki ich wspólnej wrogości do wartości liberalnych, węgierski przywódca również odmówił przepuszczenia przez jego kraj broni przeznaczonej dla Ukrainy.

Przed wyborami na Węgrzech Orban odpowiedział na oskarżenia opozycji, że jego polityka wobec Ukrainy zdradziła nie tylko zagranicznych sojuszników, ale także bolesne wspomnienia Węgier o rosyjskiej agresji. Orbán zmobilizował media, w większości kontrolowanych przez państwo i przyjaznych lordów finansowych, do przedstawienia swoich przeciwników jako podżegaczy wojennych, którzy chcą wysłać węgierskie wojska do walki z Rosją. Prorządowe media ostrzegały, że wybory dają „wybór między wojną a pokojem”.

READ  Prezydent Ukrainy krytykuje „załagodzenie” agresji Putina przez Zachód

Wydaje się, że kampania zadziałała, nawet wśród starszych wyborców, którzy pamiętają cierpienia spowodowane przez siły Moskwy w 1956 roku. „Dlaczego węgierscy chłopcy mieliby walczyć za Ukrainę?” – zastanawiał się János Diozie, który miał 13 lat w czasie powstania węgierskiego i którego ojciec był więziony przez wspierane przez Sowietów władze przez 14 lat za udział w powstaniu antymoskiewskim. „Oczywiście”, powiedział, wybrał partię Orbana w Fides, kiedy głosował w Nagykovacsi, małym miasteczku niedaleko Budapesztu.

Nawiązując do tego, co było wielokrotnie transmitowane w mediach kontrolowanych przez Fides, Diozigi powiedział, że nie ma potrzeby pomagania Ukrainie w obronie, ponieważ sprowokowała wojnę, stając się „bazą wojskową Ameryki”.

Dopóki Putin nie wysłał wojsk na Ukrainę 24 lutego, głównym tematem kampanii wyborczej Orbána było ogniste referendum zaplanowane na dzień wyborów parlamentarnych, dotyczące tego, czy małe dzieci w szkole powinny być nauczane o leczeniu operacji zmiany płci. bez ograniczeń materiałowych, wyraźne narodowość.

Jednak sąsiednia wojna na Ukrainie zniweczyła wysiłki Orbána, by skłonić wyborców do skupienia się na osobach transpłciowych i homoseksualnych, zmuszając do ponownego uruchomienia skoncentrowanego na przedstawianiu jego przeciwników jako chętnych do popchnięcia Węgier do wojny.

kredyt…Nana Hetman dla The New York Times

Kiedy setki proukraińskich Węgrów i uchodźców z Ukrainy zebrały się w sobotę w centrum Budapesztu, aby potępić zawieszenie wojny przez rząd, główna kontrolowana przez państwo stacja telewizyjna M1 określiła to wydarzenie jako „wiecę prowojenną”. Anna Oleshevska, 24-letnia Ukrainka z Kijowa, która wzięła w nim udział, pochwaliła zwykłych Węgrów, o których mówiła, że ​​pomogli jej po ucieczce przez granicę. W ubiegłym miesiącu na Węgry wjechało ponad 500 000 Ukraińców, znacznie mniej niż ponad 2 miliony, które wjechały do ​​Polski, ale wciąż jest to ogromna liczba jak na kraj, w którym toksyczna wrogość wobec zagranicznych imigrantów od dawna stanowi kamień węgielny często ksenofobicznej natury Orbána. platforma polityczna.

READ  Szef sztabu Kamala Harris kieruje się do wyjścia

Chociaż była zachwycona, że ​​przyjęła ją na Węgrzech, Oleksewska powiedziała, że ​​rząd tak niechętnie potępił rosyjską inwazję i opór Ukrainy w obronie własnej, że obawia się pozostania na Węgrzech, jeśli Orbán wygra kolejną kadencję.

„Nie mogę zostać w kraju, w którym rząd wspiera Rosję” – powiedziała, wymachując ręcznie narysowaną tabliczką informującą Putina, gdzie umieścić swoje pociski.

Nawet niektórzy wybitni zwolennicy partii Urbana oskarżyli Ukrainę o rozlew krwi w 1956 r., z Marią Schmidt, historykiem i dyrektorem muzeum, fałszywie twierdząc W sobotę Nikita S. Chruszczow, sowiecki przywódca, który w tym roku rozkazał wysłanie wojsk na Węgry, Ukrainę. Był Rosjaninem. Pani Schmidt błędnie przedstawiła pochodzenie sowieckiego przywódcy w odpowiedzi na Tweet autorstwa brytyjskiego komika Johna Cleese, Co skłoniło węgierskich wyborców do rozważenia, czy Rosja czy Ukraina najechały Węgry w 1956 roku.

kredyt…Nana Hetman dla The New York Times

Burza wypaczeń i kłamstw w zdominowanych przez Fidesz węgierskich mediach wprawiła zwolenników opozycji w rozpacz.

„Powtarzają kłamstwa w kółko, dzień po dniu” – powiedziała 81-letnia lekarka Judit Barna przed lokalem wyborczym w centrum Budapesztu, gdzie właśnie głosowała za biletem zjednoczonej opozycji na czele z konserwatystą Peterem Markie Zayem. małe miasto. burmistrz.

Odnosząc się do wczesnej kariery politycznej pana Urbana jako antymoskiewskiego chuligana, który w 1989 roku zażądał odejścia wojsk sowieckich, zapytałem: „Jak to możliwe, że po 40 latach sowieckiej okupacji i 30 latach demokracji ten sam człowiek, który kiedyś krzyczał „Och! Rosjanie, wracajcie do domu „Czy mogą teraz powiedzieć, że Rosja prowadzi sprawiedliwą wojnę na Ukrainie?”

Dzięki uciskowi Fides na media, dodała: „Połowa populacji Węgier pożera wszystkie te kłamstwa. To wstyd Węgier”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.