Test Kia Optima Kombi 1.7 crdi - bogato ale oszczędnie

05.04.2017, 16:10 przez Dawid

Kia po koneksji z Hyundaiem robi naprawdę świetne samochody. Optima Kombi w pakiecie GT Line jest tego bardzo dobrym przykładem, a do tego jeszcze nieźle wygląda.

Samochody z kufrem to nie lada wyzwanie dla projektantów. Całe szczęście nowe auta rodzinne to coraz częściej spójne projekty, a nie tylko potrzeba uzupełnienia gamy modelowej. Taka właśnie jest Optima kombi, która wygląda bardzo obiecująco.

Kia dzięki niskiemu i dość szerokiemu nadwoziu prezentuje się bardzo dynamicznie i atrakcyjnie. Przód auta tworzy duży grill z chromowaną obwódką, który łączy szerokie reflektory z paskiem świateł do jazdy dziennej. Dzięki pakietowi GT Line Optima otrzymała również inny wyglądający bardziej masywnie zderzak. Linia boczna auta, dzięki chromowanym listwom, 18-calowym kołom i lekko opadającym ku tyłowi dachem nie psuje wizualnego odbioru auta.

Z tyłu jest bardziej spokojnie. Pakiet wizualny wzbogaca zderzak o ciemny dyfuzor oraz dwie spłaszczone końcówki rur wydechowych. Co najważniejsze wszystko nadal wygląda bardzo nowocześnie i wyróżnia się spośród stonowanych europejskich „Kombiaków”.

Pod elektrycznie otwieraną klapą bagażnika kryje się to, co w kombi najważniejsze. Bagażnik o pojemności 552 litrów. Podwójna podłoga zawieszona jest dość nisko. Co ważne szyny w bagażniku pozwalają na dowolną jego konfigurację. Co więcej przestrzeń bagażową od pasażerki można dodatkowo odgrodzić siatkową roletą. Oczywiście w potrzebie przewożenia większych ładunków tylna kanapa składa się na płasko.

Kia Optima to naprawdę spory samochód, komfortowo będą w nim podróżować nie tylko pasażerowie siedzący z przodu, tylna kanapa spokojnie pomieści nawet trzy rosłe osoby. Również one mogą cieszyć się z podgrzewanych siedzeń.

I z wielu innych rzeczy, bo testowana Optima była bardzo bogato wyposażona. Oprócz wspomnianych podgrzewanych foteli kierowca oraz pasażerowie mają do dyspozycji dwustrefową klimatyzację, audio Harman Kardon, elektryczne regulowanie foteli, nawigację, łączność telefonu z systemem multimedialnym. Wisienką na torcie jest podgrzewanie kierownicy.

Kia zadbała także o bezpieczeństwo. Oprócz szeregu poduszek powietrznych Optima oferuje takie ficzery jak: asystent pasa ruchu, kontrole martwego pola czy też system ostrzegający przed kolizją. Przydatny jest również aktywny tempomat, który pozwoli na komfortową podróż w bezpiecznej odległości od poprzedzającego samochodu. Istotne jest, że potrafi wyhamować nasze auto do zera.

Przechodząc do wnętrza ukaże nam się deska rozdzielcza wykonana z dobrej jakości materiałów. Mimo iż plastiki są ciemne, to czerwone przeszycia, fortepianowa faktura oraz chromy wraz z oknem dachowym skutecznie rozjaśniają wnętrze. Dobry jest też dotykowy ekran systemu multimedialnego. Duże ikony, ładne grafiki i w pełni polski język nie rozczarowują. Działa bardzo szybko i intuicyjnie. Jedynie lekkie zarzuty mieć można, co do kierownicy, która jest trochę za cienka, przez co trudno trzyma się ją w dłoniach.

Do odpychania tego półtoratonowego auta służył silnik wysokoprężny o pojemności 1.7 litra generujący 141 KM i 320 Nm momentu obrotowego. Na papierze nie wygląda to najgorzej, ale, do tak sporego auta przydałoby się trochę więcej mocy. Jest to właściwie jedne „ale” co do tego silnika.  Optima do 100 km/h przyśpiesza w 11,1 s i rozpędza się maksymalnie do 200 km/h. Spoglądając na konkurencję Optimy, można zauważyć, że jeździ ona szybciej. Kia również, ale w wersji GT o mocy 245 KM.

Wcale to nie oznacza jednak, że Optimą strach wyjechać na miasto. Dzięki siedmiobiegowej automatycznej skrzyni samochód w miarę dynamicznie się rozpędza, zwłaszcza w trybie Sport. Oprócz tego trybu mamy jeszcze do wyboru tryb Eco i Normal. W każdym z tych trybów automat działa dobrze i nie sprawia problemów. Po prostu Optima kombi z tym silnikiem nie jest autem wyścigowym, ale może to i zaleta rodzinnego samochodu?

Bardzo dużą zaletą jest natomiast spalanie. W trasie spokojnie możemy zejść do 6-7 litrów ropy na 100 km. W mieście ta wartość niewiele wzrasta – 8 litrów to maks. Auto posiada 70-litrowy bak, więc jego zasięg spokojnie przekracza 1000 km.

I to właśnie w trasie Optima najlepiej się sprawdza. Komfortowe zawieszenie, precyzyjny układ kierowniczy i dobrze działający automat to gwarancja spokojnej i bezproblemowej podróży. Może nie będziecie najszybsi na drodze, ale niskie spalanie z nawiązką to rekompensuje prawda? Nie wszyscy chcą być Robertem Kubicą.

Nie wszyscy mają również pieniądze na zakup tego samochodu. W tym przypadku potrzeba minimum 94 tyś zł. Jest to jednak cena podstawowa. Testowany egzemplarz z bogatym wyposażeniem, silnikiem diesla i pakietem GT Line kosztuje około 150 tyś zł. Patrząc jednak na konkurencje to nie jest to wygórowana kwota, zwłaszcza, że w aucie uświadczycie na przykład kamery 360 stopni.

Kia Optima w tej konfiguracji to po prostu rozsądna propozycja pojemnego oraz ładnie wyglądającego samochodu z dobrym wyposażeniem.  Z wielu dodatków można jednak zrezygnować, a cena zrobi się tak samo atrakcyjna jak karoseria. Szkoda tylko, że pomiędzy opcjami wyboru silników jest taka spora różnica, bo pośredni byłby najbardziej odpowiedni. Trzeba z czegoś zrezygnować, ale moim zdaniem warto.

Konrad Stopa

Fot. Grzegorz Wawryszczuk

źródło: www.motopodprad.pl 

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Premiery


Aktualności

Copyright © 2017 CR PLUS Sp. z o.o.