Minitest Fiat 500C 0.9 TwinAir 105 - mały ale wielki

15.09.2017, 13:07 przez Dawid

Pamiętacie tę bestię? To dopiero był szał! Nowoczesny samochód z przednim napędem, oferowany z dwoma silnikami 700 i 900 cm3. Powiem szczerze, że nie pamiętam jakimi mocami dysponowały te silniki, i tak naprawdę nie chce pamiętać. Te auta, to było zło. Nie oszukujmy się. Powstały z myślą o rynkach rozwijających się i jako zastępstwo… chyba Pandy.

Czasy się jednak zmieniają, motoryzacja idzie do przodu, a moda wraca. Na fali fascynacji minionymi latami powstał nowy Fiat 500. I tym razem jest to prawdziwa petarda. Samochód wygląda doskonale, zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Zakochałem się w nim od pierwszej chwili, w której go zobaczyłem. W tym samym momencie lekko mi… rura zmiękła kiedy zobaczyłem ceny. Z pewnością nie jest to auto budżetowe stworzone z myślą o podbiciu rynku milionami sprzedanych sztuk. Nowa pięćsetka to gadżet, to fanaberia, to moda i chęć pokazania się.

Oczywiście samochód ten posiada walory użytkowe, ale… tak naprawdę przy tej cenie nie musi ich mieć. Osoba kupująca takie auto, raczej nie martwi się tym, że nie przewiezie nim lodówki. Tutaj liczy się styl i lans. I ja to kupuje i szanuje. Nawet zaczynam to rozumieć. Sam łakomie zaczynam spoglądać na małe, ale dobrze wyposażone auta. Dlaczego? Świat się zmienia i zmiany docierają też do naszego kraju. W tej chwili mam duże auto, które większą część roku spędza stojąc w garażu. Rynek pracy zmienia się tak, że coraz więcej osób pracuje zdalnie z domu lub ma nienormowany czas pracy. Czego by nie mówić, komunikacja miejska rozwija się nieustannie i coraz łatwiej oraz przyjemniej można dojechać do centrum bez potrzeby wsiadania w samochód. Co więcej… komunikacja miejska jest dużo tańsza od utrzymania samochodu. W związku z tym ludzie odwracają się od aut. Niektórzy radykalnie, inni zaczynają szukać alternatywy.

I w tym miejscu pojawia się on, Fiat 500C. Mały silnik, pojemne nadwozie, otwierany dach i stylistyka grająca na sentymentach. Zabawka, ale taka, która ma sens. Skoro do pracy jeździsz samochodem incydentalnie, parkujesz w ciasnych miejscach, w weekendy chcesz pojeździć autem, które po prostu jest fajne, a na wakacje i tak lecisz samolotem… Mam tak samo jak ty. Do tego pięćsetka na wypasie jest dużo tańsza od wypasionego samochodu segmentu C czy D.

Mnie ten samochód urzekł dźwiękiem silnika – wróciły wspomnienia, a dokładniej mówiąc Fiat 126 Bis. Dwa leżące cylindry chłodzone cieczą. To było moje marzenie. Maluch z bagażnikiem z tyłu. Miło wspominam te czasy, ale dobrze, że już minęły. Niedługo potem silnik z Bisa trafił pod maskę Cinquecento. Na szczęćie w nowej pięćsetce mamy prawie litr pojemności i 105 KM mocy. To w tak małym aucie oznacza bardzo sprawne poruszanie się nie tylko po mieście. Przy okazji silnik zużywa całkiem przyzwoite ilości paliwa. Jeździłem po mieście i poza miastem, a w sumie nie zużyłem więcej niż 5,2l/100km, przy czym w trasie było to nawet 4,6l/100km. Moim zdaniem to całkiem niezły wynik.

Fiat 500 pięknie się prezentuje, a jego projekt został dobrze przemyślany. Dzięki odważnym kolorom we wnętrzu i na zewnątrz, mały Fiat przykuwa uwagę. I wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że do dyspozycji jest wersja Abarth 595 Competizione. Nie jest ona tania, ale szczerze mówiąc… Ma w sobie coś tak pociągającego, że chyba odżałowałbym. 595 występuje również z otwieranym dachem. Niczego nie sugeruję, ja tak to tu tylko zostawię.

Podsumowując. Fiat 500 bardzo dobrze jeździ, jest ładny, funkcjonalny i… niestety relatywnie drogi, ale broni się doskonale. Ja z jazdy tym autem czerpałem samą przyjemności, nawet w chwilach kiedy dach był zamknięty.

Damian Śmigielski

źródło: www.motopodprad.pl 

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Premiery


Aktualności

Copyright © 2017 CR PLUS Sp. z o.o.