x

Polecamy przeczytać

Polecany artykuł

Plan rządów PRL i ZSRR: kradzież planów fabryki samochodów

10.12.2012, 11:24 przez Bogusław Korzeniowski

Niedługo po wojnie, władze nowo powstałej Polski Ludowej postanowiły ponownie nawiązać do przedwojennych tradycji motoryzacyjnych. Patrząc dzisiaj  na ten fakt, należy przyznać, że była to decyzja bardzo śmiała.

Odradzające się państwo polskie nie miało bowiem (jak pokazała historia rozwoju Bloku Wschodniego) pełnić żadnego znaczenia technologicznego. Miało być państwem rolniczym i dostawcą półproduktów. Niezrozumiały wydaje się też wybór partnera do produkcji samochodu. Zamiast do Związku Radzieckiego, zwrócono się wówczas do… kapitalistycznych koncernów, które współpracowały z Polską Sanacyjną. Nie ma pewności, na ile była to wyrachowana decyzja władz polskich i sowieckich, aby otrzymać pomoc technologiczną, a na ile faktycznie próba budowy czegoś wbrew woli Wielkiego Brata, gdyż większość dokumentów zaginęła. Z tych, które się zachowały (częściowo w polskich archiwach, a częściowo w archiwum firmy z którą podpisano umowę) można jednak dowiedzieć się kilku ciekawych faktów.

Ze strony polskiej umowę zawierał Centralny Zarząd Przemysłu Metalowego (CZPM), który całościowo zarządzał polskim przemysłem metalowym i maszynowym.  To właśnie z jego inicjatywy 14 kwietnia 1948, doszło w Turynie do podpisania z firmą Fiat kontraktu o współpracy, na mocy którego miał być wybudowany w Polsce zakład produkcji samochodów. O powadze tego wydarzenia dla strony włoskiej najlepiej świadczy fakt, że w imieniu Fiata podpis złożył sam prezes Vittorio Valleta. Ze strony polskiej umowę tę podpisał dr. Stefan Askansas późniejszy dyrektor fabryki na Żeraniu.

W kontrakcie tym włoski koncern Fiat zobowiązywał się do zaprojektowania nowej fabryki, pomoc przy jej uruchomieniu  i wdrożenia produkcji samochodu „1100”. Był to model popularny, cieszący się dużym powodzeniem we Włoszech i krajach europejskich. Ciekawostką jest jednak specjalna klauzula która znalazła się w kontrakcie. Otóż strona polska zastrzegła sobie (a Fiat to zaakceptował) prawo produkcji innego samochodu w miejsce „1100”, o pojemności nawet 2000 ccm, który byłby uruchomiony w późniejszym czasie w turyńskiej fabryce.

czytaj dalej »

Podobne artykuły

Hyde Park
Czy polski rząd może zmusić FIATA do ustępstw?
1 komentarz

Dodaj komentarz

Komentarze

emasele

oczywiście trzeba wspomnieć ,że radziecka Pabieda to ukradziony pomysł jak i cała linia technologiczna Opla ( na początku części tłoczone do Pabiedy wychodziły ze znaczkiem Adam Opel AG )

12 grudnia 2012 19:52:29 | ocena: 0 | oceń: |Odpowiedz
fonderal

Się koledze wszystko pomyliło. GAZ M-20 Pobieda był nazwijmy to inspirowany:) Chevroletem Fleetline (choć niektórzy przekonują, że jednak Fordem DeSoto). Natomiast wywieziona z Niemiec do ZSRR fabryka Opla produkowała Moskwicza 401, który de facto był Oplem Kadettem, model 1938. Skopiowanym do ostatniej śrubki. W zasadzie nawet nie skopiowanym, bo przecież produkowanym na tych samych maszynach:)

14 grudnia 2012 01:10:38 | ocena: 0 | oceń: | Odpowiedz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Marka:
Model:
ogłoszeń

Facebook

Najciekawsze oferty

Artykuły polecane

Premiery

Aktualności

Copyright © 2018 CR PLUS Sp. z o.o.